Infekcje intymne w ciąży

Dziewczyny, ostatnio byłam na super wykładzie który prowadziła bardzo doświadczona położna, zwolenniczka homeopatii, akupresury, odbiera porody w domu i od niej się dowiedziałam że właśnie na upławy i infekcje bardzo dobry jest ocet jabłkowy. Można się nim podmywać. Warto również pić dużo jogurtu naturalnego. Dziewczyny które mają z upławami problem i nic nie pomaga warto to wypróbować.

Ja przez całą ciąze z infekcji miałam tylko krótkie zapalenie pęcherza .A dowiedziałam się o tym tak że w 17 tygodniu ciąży ujrzałam krew w moczu .Nie macie pojęcia jak się przeraziłam ,myślałam ze tracę dziecko .Na szczęście mam w domu detektor tętna i włączyłam i serce córeczki biło a to mnie strasznie uspokoiło .Mimo wszystko ubrałam się i poszłam do szpitala.Tam nie bardzo wiedzieli co mi jest aż sama na to wpadłam i im powiedziałam .Zrobili badania i okazało się ze miałam rację - Zapalenie pęcherza .

NAJLEPRZE NA WSZYSTKO OD RANY PO ŚWIĄD , GRZYBICE I INNE : MYDEŁKO NATURALNE z nanosrebrem. O jego wyjątkowości decyduje przede wszystkim zawartość nanosrebra - naturalnego środka bakteriobójczego.
Jest to polskie mydło z aktywnymi substancjami leczniczymi, opracowane przy współpracy lekarza dermatologa–wenerologa i specjalistycznych laboratoriów badawczych. Nie zawiera detergentów, barwników i kompozycji zapachowych, jest idealne przy nadwrażliwości na mydła zawierające w/w składniki, szczególnie polecane dla alergików. Zawiera Nanosrebro, które niszczy ponad 650 chorobotwórczych bakterii, wirusów, grzybów i pleśni. Zawiera także terapeutyczną wodę mineralną Uzdrowiska “Wysowa”, która posiada jedną z najwyższych mineralizacji w Europie, wynoszącą 15925 mg/l składników mineralnych.
Ze względu na zawartość w Mydełku Naturalnym aktywnych substancji leczniczych (Nanosrebro, Prevacare, Boric Acid) mydło przeznaczone jest do mycia i codziennej pielęgnacji całej powierzchni ciała, w tym skóry głowy, pach, pachwin oraz higieny intymnej.

Co najlepiej się sprawdza, by zapobiec takim infekcjom?
Profilaktyka!:smiley:
Ważne jest, by podczas ciąży utrzymać prawidłową florę bakteryjną. Wyrzucamy mydła - i kupujemy żel do higieny intymnej - polecam z Ziaji :).
Więcej - nie znaczy lepiej. Kiedyś potrafiłam się podmywać 3-4 razy dziennie i nie ma się co dziwić, że w takich momentach łatwo o infekcje, skoro wypłukujemy naszą naturalną florę bakteryjną, która chroni nas przed zakażeniami.
Polecam też wygodną, nieobcierającą, nieuciskającą bieliznę - bawełniana lub tzw. “bambusowa”.
No i wkładki oddychające - pomogą utrzymać higienę przez cały dzień. Nie polecam natomiast chusteczek do higieny intymnej - u mnie w ogóle się nie sprawdziły.

Mi w takich sytuacjach pomaga Tantum Rosa i używam ja od czasu do czasu profilaktycznie, choć musze powiedzieć że przez cały okres ciąży jakąś infekcje miałam tylko raz.

miałam pare razy i zażywałam globulki… mimo tego, że bardzo dbałam o swoją higienę…

Ja też dbam o higienę,a od kiedy jestem w ciąży,walczę z tym świństwem!!! używam płynu do higieny z kory dębu,nosze cały czas wkładki,często je zmieniam itp,itd… i co?? i tak walczę i znowu mam globulki… tak już chyba będzie do samego końca ciąży…trzeba się z tym pogodzić!!ale mraczek muszę może pomyśleć o tym Tantum Rosa… może ta kora dębu wcale nie jest taka dobra?? ale może też ten ocet jabłkowy??? hmm… daje do myślenia!

M.Napierala a może właśnie spróbuj zmienić płyn do higieny intymnej może tu jest problem i wystarczy tylko go zmienić , ale Tantum Rosa Ci nie zaszkodzi a tym bardziej że masz problemy wiec warto spróbować a jest bezpieczny dla kobiet w ciąży. Poszukaj płynu Lacibios Femina dla kobiet w ciaży mogę Ci go polecić dla mnie rewelacja:)

W trakcie ciąży miałam dwa razy infekcję. Dbałam o higienę, nie współżyłam, a i tak dopadła mnie grzybica pochwy. Ginekolog przepisała mi Natamycynę dopochwowo. Ja proponuję podmywać się naparem z rumianku z dodatkiem trzech kropel z cytryny, aby odpowiednio zakwasić napar, ponieważ w pochwie jest porównywalny odczyn Ph. Dobrym sposobem na wszelakie infekcje intymne są nasiadówki z kory dębu:)

Ja na szczęście nie mam problemu z infekcjami intymnymi. Do podmywania stosuję Lactacyd od kilku lat i nic się nie dzieje, więc nie mam zamiaru zmieniać. Oczywiście każda kobieta powinna indywidualnie dobrać płyn do higieny intymnej.

M.Napierała, wkładkom mówimy NIE. Na nich gromadzi się wszelka pożywka i choć często je zmieniasz, to i tak ma to wpływ na środowisko w pochwie. W pierwszej ciąży nie znałam tego bólu. Ale teraz, mniej więcej od połowy (może nieco krócej) walczę z drożdżakami naprzemiennie stosując Pimafucin i Nystatynę. I żadne posiadówki czy płyny do higieny intymnej, nawet bawełniana bielizna prana nie w proszku a w mydle, nie jest w stanie ustrzec mnie przed tym dziadostwem. Przyjrzyj się jeszcze swojej diecie, bo i ona ma znaczący wpływ na pH. A jak już się wyleczysz, to zapytaj lekarza czy nie warto zakładać Lactovaginalu przez jakiś czas, by nabrać odporności. Mnie on już nie pomoże, bo jestem na końcówce i właśnie doleczam kolejne “pączki”…

Z tego,co wiem w ciąży nie powinno się robić nasiadówek,ale może się mylę!!!
Proud Mommy ale powiedz mi,bo mówisz,że wkładkom mówimy nie,ale jeśli mam upławy,to co mam zrobić? przecież bielizna się brudzi… ja tak sobie na logikę wzięłam,ze lepiej z wkładką iść do łazienki i wyrzucić ją najwyżej .Tak więc już nie wiem co lepsze! to,co piszesz,to jest w tym na pewno dużo racji,ale kurczę ja już nie ogarniam… jestem w 31 tygodniu ciąży i teraz następne bakterie mi się mnożą,bo robiłam posiew. A co to takiego ten Lactovaginal? A płyn do higieny zmieniłam i też nic…

Będąc dziś w łazience i otwierając paczkę wkładek zastanawiałam się właśnie, czy dobrze służą. Rozmyślałam o tym, że może przez to miewałam problemy. W domu nie używam zazwyczaj wkładek, ale jak gdzieś wychodzę, to owszem.
Czyli w ogóle używanie wkładek nie jest dobre? Co innego używać, kiedy pojawiają się sporadyczne upławy?

M.Napierala: Lactovaginal to takie kapsułki, które stosuje się dopochwowo, w celu przywrócenia prawidłowej flory bakteryjnej pochwy. Idealny przy upławach czy stanach zapalnych. Lekarz mi go zalecił, w poprzedniej ciąży, przy infekcji.

1

Proud serio tak z wkładkami jest? Ja mam wkładkę cały czas, w dzień i w nocy i nigdy mi się infekcja nie zdarzyła. Możliwe, że używanie wkładek ‘ułatwia’ złapanie infekcji, ale na pewno nie będzie powodem. Chociaż są dziewczyny bardziej podatne na złapanie wirusa.

M.Napierała, ja Ci piszę to, co powiedziała mi lekarka i co wcześniej słyszałam od położnych. Wkładki nie przepuszczają powietrza, za to pięknie namnażają bakterie. Moja ginka powiedziała, ze już lepiej nosić grube podpaski z apteki jak super cieniutkie wkładeczki. Lactovaginal to preparat w kapsułkach, które aplikujesz po 1 na noc jak globulki dopchowowe. Ma to na celu przywrócenie flory bakteryjnej. Ja po tylu infekcjach byłam/jestem wyjałowiona. Ledwo jak zaczęłam stosować ten preparat, to znowu nabawiłam się drożdżaków i musiałam odstawić. Ale wiesz, ja lecę z 40. tc, a Ty jeszcze trochę czasu masz, więc lepiej się zabezpiecz :slight_smile: Co do nasiadówek, to już bardziej polecam przemywanie krocza tantum rosa lub mieszanką wody z sodą oczyszczoną, ale też nie codziennie. Nie ma co przesadzać. I przede wszystkim sprawdzić dietę. Ja za dużo jem słodyczy, a cukier to idealna pożywka dla bakterii. Teraz dopiero przerzuciłam się na jogurty naturalne, kiszonki itp. Ale to już musztarda po obiedzie :stuck_out_tongue:

Silje, po pierwsze mówimy o kobietach w ciąży, które są niestety bardziej podatne na infekcje. Po drugie, jest to sprawa bardzo indywidualna - jedna nigdy nie miała infekcji, druga ma je regularnie jak z zegarkiem w ręce. Ale bądź co bądź bielizna niebawełniana i nieoddychające wkładki sprzyjają namnażaniu się bakterii i powrotom infekcji. To nie ja wymyśliłam :slight_smile:

Proud dlatego mówię, że ułatwia, a nie że powoduje :slight_smile: Tak samo mówiąc, że mam wkładkę cały czas mam też na myśli czas kiedy w ciąży byłam, bo wtedy dopiero zaczęłam używać wkładek w taki sposób. Ale dobrze wiedzieć na przyszłość o takich sprawach. Mnie lekarze na to nie uczulili, ale dobrze, że mam was :*

Dziewczyny ja całą ciążę używałam wkładek, bo brałam luteinę i żadnej infekcji nie miałam. Do tego chodziłam na basen. Może faktycznie waźna jest dieta? Tyle, że ja żadnej specjalnej nie stosowałam. Moźe po prostu jedne są bardziej inne mniej podatne na infekcje? Może to kwestia naturalnej odporności?
Dziewczyny a jakie wkładki są oddychające?

Ja miałam ten nieszczęsny pessar założony więc ostatnie dwa miesiące jechałam tylko na wkładkach, bo inaczej z domu bym się nie ruszyła, ale dopiero wy mnie uswiadomiłyscie, że w ten sposób mogłam dorobić się infekcji. Szczęscie, że nic mi się nie przypałętało. Następnym razem będę bardziej swiadoma.

Kurczę,tylko że ja nie jadam słodkiego(jak już to w małych ilościach i rzadko ostatnimi czasy),jem kiszonki,jogurty naturalne,kefiry,maślanki… tak więc nie wiem już co teraz zrobić?? muszę pogadać na następnej wizycie z gingiem,albo z położną… ale jeśli nie będę mogła używać wkładek,to mam problem,bo jak już wspomniałam,mam upławy od czasu ciąży i ciężko by mi było bez takiego zabezpieczenia jak wkładka :frowning: dzięki tak czy inaczej Proud Mommy za info :slight_smile: przynajmniej poruszę ten temat z lekarzem :slight_smile: ciekawe co mi powie :slight_smile: