Indukcja ciąży - domowe metody

A wiecie ze ja pierwszy porod planowanu cc i zglosilam sie do szpitala dzien wczesniej tak jak mi kazali. Ktg wyszlo ze mam juz skurcze porodowe a ja nie czulam NIC ! Byl covid i okazalo sie ze moj test wyszedl niejednoznacznie wiec malo ze balam sie co z moja cesarka zaplanowana na nasteony dzien ( a to dzien ojca) to jeszcze balam sie izolacji od maluszka.
Finalnie polozyli mnie i czekali na skurcze ktore sie juz nie pojawily i cieli mnie planowo nastepnefo dnia.
No a drugi porod tez cc ale po 40 min skurczy delikatnych przyszly te prawdziwe co 3min i juz je czulam mocno :rofl:

A jak było u Was z czopem śluzowym? Ja wogóle nie zauważyłam odejścia czopa. A Wy?

I jak tam autorko, udalo się🙂?

Mi podobno „odszedł” podczas badania przez ginekologa. Trafiłam na takiego niedelikatnego, więc podejrzewam, że to on mu pomógł trochę odpaść, bo badanie było tak potwornie bolesne, a później już właśnie lekko plamiłam

Moja kuzynka jechała autem w ten dzień po niezłych korzeniach i ją wzięło po chwili

U mnie żadne z metod polecanych w internecie się nie sprawdziły! :sweat_smile: Herbatka z liści malin, wysiłek fizyczny… Tydzień przed terminem porodu zaczęłam robić długie spacery, czasami robiłam 8 km dziennie i nic :sweat_smile: Potrzebna była indukcja, ale ja nie narzekam :wink:

Dziecko samo wybierze odpowiedni moment :joy:

U mnie tak samo… mi nawet wody nie kdeszly dopiero położna przebiła :]

Czyli na biologię nie ma rady. Nie da się tego przewidzieć.

Ja słyszałam od połoznej jeszcze o wiesiołku i szałwi . Polecała też Tensa żeby podłaczyć nad kostkami tam niby jest jakis punkt co pomaga w akcji porodowej. Ja od poniedziałku będę działać z tymi metodami

Z ta szałwia to mocno poleciala Twoja polozjq, uwazac ttzeba bo szalwia i mieta ZATRZYMUJA LAKTACJE

2 polubienia

Ja też nie zauważyłam :confused:

Ja próbowałam wywołać poród na wiele sposobów i mały spojler - nie udało się, miałam wywoływany w szpitalu :joy: stosowałam większość metod o których pisze w internecie, jedzenia ostrego jedzenia, dużo aktywności (do dziś się śmieją, jak wychodziłam w ogrodzie na ławeczkę i z niej zeskakiwalam), no i też męża wieczorami dopadłam :joy: ogólnie nie wiem czy ktoś jest fanem Przyjaciół, ale jak tylko jest temat wywoływania porodu, to od razu przypomina mi się Rachel, która próbowała wszelkich sposobów,żeby urodzić :smiley:

2 polubienia

Dokładnie ja piłam na zatrzymanie zanim dostałam proszki i ona faktycznie delikatnie wyciszala ja też, choć wiadomo że to trzeba w dużej ilości pić

Faktycznie był taki odcinek :joy: ostatecznie chyba Ross jej pomógł :rofl:

Jak Ross już miał się zabrać za robotę to się zaczęło :joy:

To widzę, że robiłaś tak samo jak ja :sweat_smile: i ja też mimo wszystko musiałam mieć indukcję :rofl: Synkowi zbyt dobrze było w brzuchu

1 polubienie

Ale autorka wątku milczy , być może jej się udało wywołać :laughing:

Termin był 2 dni temu to może samo ruszyło :blush: pewnie punktualny maluszek :heart_eyes:

Ja bym w ogóle uważała z ziołami, bo wiele jest w ciąży zakazanychc bądź po prostu nieprzebadanych