Ile trwa rodzenie dziecka

Mamy, jak długo rodziłyście? Ile czasu zajęło malcowi przyjście na świat? 

W pierwszej ciąży 12 h a w drugiej miał wywołany od ,godziny 10 urodziłam po 17 ale samego bólu miałam może z dwie  h 🙈🙈🙈

też zyczę sobie expresowego porodu ale zobaczymy co bedzie. Moje siostry miały długie i cieżkie porody (po 24h od pierwszych skurczy) takze moze tak gładko nie pójść, ale co ma być to bedzie :)

U mnie 3 godziny 

To zależy jak kto liczy u mnie od odejścia wód to 5godzi40min a od przyjazdu do szpitala to 3godz

U mnie poród był wywoływany, od spuszczenia wód łącznie 5.37, z tego faza parta 37 minut, jeśli chodzi o ból to czułam jakieś 3,5 godziny :) 

Ja miałam indukcję w czwartek o 14:00 założono mi balonik następnego dnia O 7:00:00 go wyciągnęli i od razu zabrali na porodówkę już po założeniu balonika ogólnie zaczął mnie bardzo boleć brzuch i nie mogłam usiedzieć musiałam ciągle chodzić ruszać się bardzo mnie bolało ale niby podczas KTG skurczanie były widoczne A położna tłumaczyły że że to przez balonik czuję ból a skurczów nie ma chociaż ja się czułam bardzo źle. Jak wyciągnęli mi ten balonik to już jakoś koło godziny 9:00 zaczęły się mocne skurcze poszłam pod prysznic siedziałam tam z pół godziny nie mogłam już wystać tak się złamało tak się łamałam z bólu i wtedy położna zaproponowała mi znieczulenie to dali mi około 10:00 i godzinkę sobie tak leżałam odprężona nic mnie nie bolało i po godzinie podali mi oksytocynę żeby już doprowadzić poród do końca znieczulenie momentalnie puściło po to na nią obsytocyny i urodziłam w ciągu 25 minut. Jak czasami słucham opowieści kobiet to wydaje mi się że w sumie nie miałam takiego ciężkiego porodu i bardzo doceniam możliwość skorzystania ze znieczulenia i nie wyobrażam sobie jakbym miało być bez niego

Zależy coś którego momentu liczyć. Za mną 4 porody, każdy od odczuwalnych skurczy 3- 4 godzin. 

U mnie bardzo długo, przed północą zaczęły sączyć mi się wody. O 1 byłam przyjęta do szpitala, ale miałam jeszcze słabe skurcze i nie robiło mi się rozwarcie, a wody cały czas mi się sączyły. Od 11 miałam coraz silniejsze skurcze, ale rozwarcie było nadal zbyt małe. Podali mi oxytocynę i wtedy zaczął się hardcorowy ból. Urodziłam o 15.51.

Właśnie to wszystko zależy od tego od którego momentu chcemy to policzyć tak naprawdę na poród składa się wiele etapów i wiele czynników u mnie jeżeli patrzeć by od momentu odejścia wód a odeszły mi pięć minut przed północą  w czwartek pojawił się na świecie 11:05 przed południem w piątek czyli takie 11 godzin od odejścia wód

Dokładnie tak u jednej trwa dłużej i wszystko zależy czy to pierwszy poród czy kolejny.  I czy nie ma żadnych komplikacji w trakcie. Sama akcja porodowa nie trwa aż tak długo ale organizm musi się odpowiednio przygotować

Współczuję, tych wywoływań, baloników i innych wszystkich rzeczy podczas porodu, to z pewnością nie jest nic fajnego

Lena Ty to expresowo rodzilas :D masz na to jakoś sprawdzony sposób? Też bym tak chciała😁😅

Ekspresowo chyba dlatego, że moje dzieci były duże i miały dużo siły żeby szybko wyjść.  Ale nie napisałam wcześniej że miałam porody wywoływane, ale ten samoistny też szybko poszedł. To chyba nagroda te 4,5 kg klocki(czyt. dzieciątka).

każdy poród jest inny, ale jeśli chodzi o mnie to ja ekspresowo urodziłam 

ja moj porod wspominam troche jak horror piła i odcinanie kończyn na żywca:)

mialam 12 h porodu, 2 faza trwala 8h. 

 

U mnie to nie trwało tak długo około 3 godziny ale ja mocne skurcze przeczekam w domu nie sądziłam że tak się to może rozkręcić i nie jechaliśmy od razu do szpitala :) 

ja słyszałam ze lepiej rodzic wieksze dzieci niż mniejsze bo jednak jak sie coś dzieje podczas pn to lekarz ławiej moze pomóc (chwycić jakoś) większe dziecko niż mniejsze. Ale 4,5kg to już klocuszki :D

mamą być tak jak piszesz patrzac na to z tym baonikiem to ja mimo iż mam wpisane że rodziłam 2 godziny to z balonikie wyszło by dużo dłuzej bo w niedziele rano miałam balonik zakładany a w poniedziałek wieczorem urodziłam;) balonik efektu zbyt dużego nie przyniósł ale troche rozwarcie ruszyło potem oxy ale na niej sobie troche przysnełam;) bóle były ale znośne jeszcze nawetjuz sie zastanawiałam czy można urodzić bez bólu;D  wiec mnie na porodówke wzieli  i podłączyli pod mocniejsza oxy + przebicie wód to już poszło expresem ( i tam to juz podobnie jak u Anabany sceny jak z horroru;) 

 Pierwsza córkę rodziłam 12 godzin i tak mam wpisane w ksiażeczke oba porody bez porównania, ale zakończone szczęśliwym powitaniem moich dzieci;)

Angelina he he chyba raczej się nie da Ja pamiętam jak przed porodem Rozmawiałam z moją położną i kilka razy pytałam się jej kiedy mam jechać do szpitala kiedy będę wiedziała że to już jest ten moment że nie pojadę ze zbędną paniką a tak naprawdę nic się jeszcze nie będzie działo a moja położna oczywiście spokojnie wytłumaczyła mi jakie symptomy mam wziąć pod uwagę ale później na sam koniec zażartowała żebym się nie bała bo na pewno porodu nie prześpię i na pewno będę wiedziała w pewnym momencie że to już jest to