Nie wiem czy to dobry pomysl moze jak ktos duzo mrozi ;) ja mam 3 szuflady w zamrazalce ale pelne sa tylko na koniec lata;) obecnie prawie puste;D
W czasie wolnym maluję i rysuję oraz koloruję, czytam książki, chodzę na Zoombę i na basen. Poza pływaniem uwielbiam Yakuzzi. Wspomniane zajęcia pozwalają mi się zrelaksować oraz wyciszyć. Przyjemne z pożytecznym jest wtedy, kiedy robię weki. Teraz w grudniu można robić dżemy z pomarańczy. Zdarza mi się czasami też haftować obrazy i serwetki.
Ja w tym roku obiecuje saobie poprosić świeże owoce , maliny jagody truskawki . Potem w zimie mi tego brakuje
Ooo, taki sprzęt do pakowania próżniowego to by się mojej mamie przydał. Ona ma dwie lodówko-zamrażarki i jedną zamrażarkę. Mrozi naprawdę sporo, z zawodu i z zamiłowania jest kucharzem, więc bardzo dużo pichci, eksperymentuje też. Może jej coś takiego sprezentuję.
O sprzęt do pakowania to ja chyba mamie zakupię śmiejemy się że ma w domu kolekcję lodówek i zamrażarek haha ale jak coś w zimie trzeba to telefon i mamo przywieź a mama ma wszystko w tych zamrażarkach
owoców tez bym zdecydowanie więcej mroziła, zwłaszcza truskawki, ale nie mam tyle miejsca. Ciekawe czy chleb będzie lepszy po takim mrożeniu próżniowym
W wolnym czasie bloguję :)
Zapraszam na blog Uwielbiamy Testowanie :)
O kurcze.. kiedyś często zaglądałam do Ciebie :) jeśli myślimy o tym samym blogu ;)
Ja więcej mrożę ostatnio. Właściwie zaczęłam zaraz przed urodzeniem żeby mieć po mrożone po prostu jedzenie i teraz się przydaje jak schudnieje to po prostu sobie wyciągam jakieś pierogi czy gołąbki i zaraz mam gotowy obiad bo na chwilę obecną nie wyobrażam sobie gotować przy niemowlaku i trzylatce: D
Ja gotowałam opiekując się dziećmi ale miałam zamrożone mięso do zupy czy obiadu.. warzywa.. więc nie musiałam często jeździć do sklepu;) tylko my mamy dodatkowo osobną zamrażarkę która kupiliśmy jakoś przed 2 porodem żeby móc też chleb mrozic .. w tej z lodówka nie ma za dużo miejsca
W czasie wolnym czytam książki i chodzę na siłownię - tam potrafię się zrelaksować i przemyśleć różne sprawy. Od lutego myślałam nad zajęciami z jogi, a co to będzie nie wiadomo :D
Szukanie hobby na siłę to moim zdaniem średni pomysł. Jeśli sama się czymś nie zainteresujesz i coś cię nie wciągnie to będą to zawsze zainteresowania na chwilę. Oczywiście warto próbować (ale nic na siłę, bo mąż marudzi!), może w końcu się znajdzie to "coś". Wydaje mi się, że po prostu musisz się zastanowić co faktycznie sprawia ci radość i jak lubisz spędzać czas. Może wolisz w wolnym czasie iść np. po prostu na spacer i to jest dla ciebie fajne spędzenie tego wolnego czasu (a przecież ciężko spacer nazwać hobby).
tak, HOBBY I ZAITERSOWANIE MUSI PRZYJŚĆ SAME, NA SIŁĘ NIC NIE ZROBIMY, CHOCIAŻ BARDZO BYŚMY CHCELI
Mąż chciał koniecznie żeby syn chodził na piłkę nożną i zapisałam go ale on nie chciał chodzić;) dziecka nie zmusi się I musi sam wybrać sobie to na co chce chodzić czy co ćwiczyć;)
W przypadku dzieci to często rodzice mają taką tendencję do narzucania często własnych niespełnionych pasji :(
justys oj tak , ale dobrze, że syn ma swoje zdanie :)
moja córka chodziła na tańce w tamtym roku po pierwszym semestrze pytam czy chce dalej chodzić bo nie wiem czy mam płacić. Oznajmiła mi, że nie chce woli zostać w sali ok. W tym roku już była chętna i zaczęła znowu chodzić i widzę, że teraz jej się podoba . Może rok temu nie była jeszcze na to gotowa.
Mój syn na nic nie chce chodzić ale ma dopiero 3lata ;) z wiekiem dzieci mają większe zainteresowania i fajnie jeżeli chodzą na coś z chęcią;) tak to szkoda pieniędzy i męczenia dziecka..
jestem ciekawa jakie moje dzieciaki będą mieli zainteresowania jak podrosną :)
U nas tańce były długo;) fajnie się na nich czuła potem jakieś infekcje choroby no i młodsze dzieci w grupie w pewnym momencie spowodowały że już tak chętnie nie chodziła;/ a teraz to jednak grafika komputerowa manualne jakieś rzeczy;)
Ojej te infekcje krzyżują wszystkie plany :(