Higiena narządów płciowych u chłopców

Popieram :slight_smile: jestem tego samego zdania!

Ile lekarzy i mam tyle porad i opcji. W naszym przypadku, około roku pediatra sama obejrzała siusiaka synka, zapytała czy schodzi napletek, a następnie sama go odciągnęła. Pod skórką było mnóstwo zanieczyszczeń, poinstruowała mnie w jaki sposób prawidłowo dbać o higienę tego miejsca, zapisała mi także maść, którą stosowałam w początkowym okresie. Wydaje mi się że prawidłowa higiena siusiaka, polega właśnie na wymywaniu z pod napletka wszystkich zanieczyszczeń, które tam się gromadzą. To jest pot, mocz także kosmetyki których używamy. Nie usuwanie ich może prowadzić do stanów zapalnych, a także tworzenia się sklejek.
Oczywiście zbyt wczesne, samodzielne i nieumiejętne majstrowanie może mieć poważne konsekwencje więc lepiej zwrócić się do specjalisty w tym zakresie lub sprawdzonego pediatry.

Ja się zgadzam z tym stwierdzeniem, że aby odpowiednio dbać o higienę trzeba napletek zsunąć, inaczej gromadzi się pod nim mnóstwo zanieczyszczeń. Oczywiście nie należy zsuwać napletka maluchowi zaraz po urodzeniu ale około pierwszego roku można to już śmiało zrobić, niektórzy lekarze zalecają dopiero od drugiego roku życia ale mi się to wydaje trochę późno. Ja rozmawiałam z chirurgiem dziecięcym na ten temat, kiedy syn miał operowaną przepuklinę, miał wtedy 8 miesięcy i lekarz powiedział, że najlepiej sprawdzić jak wygląda siusiak (czy nie ma sklejki lub stulejki) gdy dziecko ukończy rok, operacje i zabiegi w tym zakresie wykonuje się i tak dopiero po ukończeniu drugiego roku życia.

Mogę się podzielić swoim doświadczeniem! a więc po kolei. Pediatra nie kazał ruszać. ok. 5 miesiąca życia wysoka gorączka, badania - odmidniczkowe zapalenie nerki, zastrzyki, usg nerki, kontrola u urologa, stwierdził, że to spod napletka! po czym kazał smarować detromecyną, odkleił - na wizycie w gabinecie! potem detromecyna. od tamtej pory przy każdym myciu pilnujmy siuraczka! teraz drugi ma 2,5 miesiąca, przy kąpieli ociągam ile mogę. Widzę, że zbiera się ten brudek pod skórką a nie mam do niego dojścia. We wtorek mam wizytę u urologa! wolę chuchać na zimne!więc jeden do kontroli, a drugi do obejrzenia i zobaczymy co lekarz zdecyduje.

i byłam dziś u urologa! u starszego-ok. Schodzi pięknie jak u dorosłego. u maluszka jest sklejone, bo schodzi do połowy, ale przy kopaniu kazał zawsze odciągać ile się da i myć. jak będzie miał rok to do kontroli.pozdrawiam

Karla to współczuje, u mojego 2,5 rocznego synka jest sklejka niestety ale odciągamy cały czas, z siusianiem nie ma problemu. Kontrolujemy u lekarza pediatry, który kazał odciągać i na razie czekać, jesli nic niedobrego się nie dzieje to dziecko ma jeszcze czas.

Podbijam temat bo ważny;) U nas na szczęście wszystko w należytym porządku, jak schodziło tak schodzi. Nie wiem czy to może się “cofnąć” od tak, czy pod wpływem czynników chorobowych, ale u moich znajomych niestety mimo, że było dobrze teraz znowu się powtórzyła sklejka. U chłopca przyjaciół było tak, że gdy miał rok była sklejka, została mechanicznie “usunięta”, teraz ma 5 lat, zachorował na białaczkę i okazało się niedawno, że sklejka “wróciła”. Nie wiem czy pod wpływem choroby, leków i chemii lub może długotrwały pobyt w szpitalu, a co za tym idzie mniejsza kontrola nad pewnymi higienicznymi sprawami. Nie mam pojęcia czy może u zdrowego chłopca takie coś się powielić ale piszę o tym aby mamy chłopców nie spoczywały na laurach gdy dziecko nam podrośnie. Wygląda na to, że dopóki, chłopiec faktycznie samodzielnie nie zacznie sobie myć porządnie siusiaka warto go kontrolować i sprawdzać co jakiś czas.

Mój synuś jest już 3 miesiące na świecie i nic mu na całe szczęście nie jest, mimo tego, że nie grzebie mu przy siusiaku… Uważam, że w tym wypadku można po prostu “przedobrzyć”.

Nam tez przy wyjściu ze szpitala pokazano jak myć małego ale absolutnie nie kazano ściągać napletka. Przy najmniej do roku a potem to lekarz ma zobaczyć czy wszystko jest ok. Chyba że będzie was coś niepokoiło to wtedy trzeba szybko reagować. Jeżeli siusiak będzie zaczerwieniony lub pojawi się goraczka to wtedy udać się do lekarza.

a wiecie co ja się kłóciłam z lekarzami, bo mi najpierw w szpitalu kazali naciągać, później w przychodni, że będę miec problemy. A ja nie naciągałam i jest ok wszystko, a mnie straszyli, że będzie musiał mieć nacięcie robione. Pielęgnacja chłopców jest wydaje mi się prostsza niż dziewczynek. Mnie nikt nie pokazał jak myć narządy płciowe, ale mąż był przy kąpieli i kazałam mu po prostu pokazać jak on myje siebie i w taki sposób myjemy także synka

Zgadzam się z K.Filarowską…moja doktor neonatolog zawsze pytana czy odciągać czy nie, zawsze z uśmiechem odpowiada, że na tym etapie ,jeszcze’’ nie obciągamy;).Zwykle wywołuje to serie śmiechów ale też sprawia że na pewno zapamiętamy sobie, że nie ma takiej potrzeby. Wystarczy mycie miejsc intymnych i usuwanie wszelkich zanieczyszczeń.

Ja też słyszałam to samo od naszej pani doktor jak i położnej która nas odwiedzała że nie ściągamy tylko dobrze myjemy tak by nie dopuścić do zaczerwienienia.

K. ma 14 msc …powinnam juz sciagac ?

Ja jak dowiedziałam się,że będę miała synka i jak już ochłonęła po wszystkich wieściach,
tak sobie pomyślałam czy ja będę umiała “obsłużyć” chłopca?Kiedyś mi się wydawało,że u dziewczynek jest trudniej z higieną,ale teraz jak tak czyta o higienie u chłopców to zgłupiałam

dariolka masz racje , ja jestem na etapie sciagania …tzn wiele osob uwaza ze po 12 msc zycia a inni ze do 4 lat spokojnie … Mysle ,ze od tego sa lekarze ,zeby pomagac i rozwiewac watpliwosci …jak bede u lekarza czy na szczepieniu to na pewno poprosze o sprawdzenie czy wszystko jest ok :slight_smile:

Mój Synuś jeszcze w brzuchu, ale powrotem Wam szczerze, że jak się dowiedzieliśmy że będzie chłopak, to moja pierwsza myśl była - czy ja będę umiała dbać o jego siusiaka :slight_smile:

Wcześniej nie miałam doświadczenia z Maluchami, ale tak sobie myślałam, że małą dziewczynką to ja chociaż kiedyś byłam :slight_smile: a małym chłopcem nigdy :slight_smile:

Dziewczyny, czy któraś z Was, która pisała, że nie siąga ma juź na tyle duże dzieciątko, by napisać, że jest wszystko ok i dobrze, że tego nie robiła?

Ja z Jasiem nie sciągam bo absolutnie pani doktor nie kazała tego robić i przy każdej wizycie to kontroluje. Ale starszy synek u którego nie ściągałam jednak w wieku 6 lat miał przeprowadzany zabieg stulejki w narkozie ogólnej, Ale w tym przypadku pani doktor powiedziała że widocznie taka jego uroda

Mój mąż ma traumatyczne wspomnienie z przedszkola, jak mu lekarz na chama odciągnął. Później smarowanie maściami przez mamę też było bolesne. Nie wiem, co robić, żeby małemu uniknąć takiego cierpienia…

Mi też położna mówiła żebym delikatnie odciągala napletek podczas kąpieli ale synek ma już prawie 6mc ale żadnych rezultatów.