Higiena narządów płciowych u chłopców

Mnie położna odradziła “majstrowania” przy napletku do 1. roku życia. Ponoć wcześniej nie powinno się go ściągać.

Informacje z gazetki Dziecko nr6/2013: “sklejony z żołędziem napletek (fałd skórny) to u małych chłopców normalne sprawa. Nie wolno odciągać go na siłę” - nam tez udzielano sprzecznych informacji jedni lekarze że delikatnie inni że stanowczo a jeszcze inni że w ogóle zostawić w spokoju. Odciąganie na siłę “niekiedy prowadzi nawet do niebezpiecznego powikłania spowodowanego zaciśnięciem żołędzi prącia przez wąski napletek, co wymaga szybkiej interwencji chirurgicznej. Jeżeli udaje się odsunąć napletek na tyle, że widać dziurkę na szczycie prącia (ujście cewki moczowej) to wszystko jest w porządku. Należy poczekać aż napletek odklei się sam pod wpływem ruchów w czasie mycia siusiaka i fizjologicznych wzwodów”. Problem zazwyczaj znika w 3 roku życia. Natomiast jeśli chłopiec kończy 3 lata i problem pozostaje, należy udać się do chirurga, wykona on zabieg w znieczuleniu miejscowym, który trwa kilka minut polega on na odklejeniu fałdu skórnego. Po zabiegu należy pamiętać o delikatnym odciąganiu, aby fałd się nie przykleił ponownie.

patuszka: powiedź mi, bo mam problem… jak już wcześniej pisałam, pediatra synkowi tak mocno ściągnął skórkę, że miał czerwone kilka dni, ale po tym zdarzeniu nie mogę mu ściągnąć tej skórki… po postu nie widzę cewki moczowej…;/ Wszystko było w porządku do momentu kiedy pediatra mu nie ściągnął tej skórki i od tego momentu nie mogę zrobic tak jak do tej pory… POMÓŻCIE!!! Bo nie wiem czy mam się martwić:(

Gonia lepiej pójść znowu do pediatry i pokazać jak to wygląda, mi w szpitalu synkowi też tak mocno odciągnęli że skórka popękała i była czerwona, kazali robić okłady z roztworu kwasu bornego tzw. przymoczki i smarować maścią atecortin i odciągać delikatnie. U Was chyba nie było dłuższy czas odciągane i znowu zarosło.

Ja cały czas odciagałam. To było tak: Od samego początku odciągałam i było wszystko ok, było widać cewkę moczową, i pewnego dnia byliśmy na szczepieniu, więc przy okazji badania, poprosiłam pediatrę aby zobaczyła mu na siusiaka, czy tam wszystko jest ok, bo to moje pierwsze dziecko. I ona wtedy tak mocno mu odciągnęła, że miał czerwone przez kilka dni, i od tego momentu nie dam rade mu ściągnąc:( i nie widzę cewki moczowej.

Aha zapomniałam dodać, że nastepnym razem jak byłam u pediatry na kolejne szczepienie, to mowiłam jej, że mam problem z odciąganiem i żeby mu tam popatrzyła a ona owszem zobaczyła, lekko tylko ściągła, powiedziała ze jest wszystko w porządkui ze mu nie może ściagnać. bo teraz na sucho bedzie go bolało…;/ i przepisała Hydrokortizon…;/

W szpitalu też radziła mi jedna pielęgniarka żebym małemu w trakcie kąpieli, na mokro odciągała. Jeśli w trakcie siusiania, mocz leci nieprzerwanym strumieniem to wszystko dobrze, jeśli tak jak mówisz, nie widać cewki to małego pewnie będzie boleć w trakcie siusiania. A może wybierz się po prostu do innego pediatry dla pewności?

Wiesz co, chyba go nie boli podczas siusiania, ale sama nie wiem co mam z tym zrobic;/ moja ciocia jest pielegniarką środowiskową i powiedziała, żebym narazie nie “panikowała”, ale w czerwcu bedziemy na szczepieniu to powiem zeby jeszcze raz zobaczyła na to, a jak nie przyniesie to zadnych rezultatów to wybiore sie do innego pediatry

Swego czasu też się bałam, ale trochę poczytałam po książkach, w internecie i też trochę wyluzowałam, przecież nie będę odciągać na siłę bo przyniesie to odwrotny skutek. Jest różnica między sklejką a stulejką, nasze maluchy mają sklejony fałd skórny ale widać cewkę, na tym etapie ich rozwoju to naturalny stan fizjologiczny.

No tak, tylko problem w tym, że ja podczas odciągania nie widzę cewki moczowej:( A wcześniej i owszem…

No to sio do innego pediatry skonsultować to :slight_smile:

Dziękuję:)

Niby mówią, ze do 3 roku życia nie powinno sie odciagsc napletka a zwykle ok.2 latek jest stulejka i chlopcy przechodza bolesne zabiegi… Tak bylo u kilku koleżanek, mój problemow juz żadnych nie ma a odciagamy delikatnie co kilka dni :slight_smile: są sprzeczne opinie, ja jestem przekonana, ze robie dobrze, bo problemy juz mial… Mam nadzieje, ze z maluchem będzie dobrze :slight_smile: pozdrawiam

Pytałam się mojej teściowej czy też swoim synom odciągała siusiaka, to powiedziała, że oczywiście. Gonia i jak tam?

Tak wiem, że są różne opinie, ale trzeba odciągać siusiaka. No niestety nie ma żadnej poprawy:( dalej nie widać cewki moczowej przy odciąganiu. Idziemy na początku czerwca na szczepienie, to powiem jej, żeby zobaczyła co i jak…

Gonia wydaje mi się, że tak jak Magda pisała powinnaś odwiedzić innego pediatrę. Czy przy szczepieniu będzie ten/ta który odciągał skórkę? Być może zrobił to niedobrze i powstał mikro uraz na skutek czego teraz jest problem. Z obawy, że matki, żel wykonują ten “zabieg” niektórzy pediatrzy nie zalecają samodzielnego działania, być może u was to pediatra coś naruszył. My mamy taką lekarkę, która jest specjalistką od siusiaków, rozpytaj wśród mam starszych chłopców z Twojej okolicy, może i u was jest ktoś taki, kto się na problemie zna albo jeśli pediatra stwierdzi że jest ok, poproś o skierowanie do chirurga aby rozwiał wątpliwości.

RĘCE PRECZ OD NAPLETKA! :slight_smile: tak powiedział mi pediatra, podczas odciągania powstają mikrourazy… obserwować tylko czy nic się nie sączy i czy wygląda jak powinien, ja tak robię, nic nie odciągam.

Jesteśmy świeżo po konsultacji u chirurga urologa. Jego odpowiedź była prosta: delikatnie odciągamy napletek (tyle ile się da) i myjemy. Nie RĘCE PRECZ OD NAPLETKA tylko DELIKATNIE Z NAPLETKIEM. Napletek sam się oddzieli (dzięki zbierającej się mastce, naturalnym wzwodom). To tylko kwestia czasu - u jednych nastąpi to po roku, u innych po dwóch latach a jeszcze u innych po siedmiu. Natomiast ważne jest aby wyrobić u dziecka nawyk mycia siusiaka. Niemyty może doprowadzić do infekcji a wtedy bez interwencji chirurga już się nie obędzie. A poza tym jest jeszcze jeden aspekt tego całego zamieszania. Jeżeli nie nauczymy małego chłopczyka że należy myć siusiaka, to nie będzie on tego robił również jako dorosły mężczyzna…a chyba żadna z nas nie chciałaby aby nasz partner wyznawał zasadę “RĘCE PRECZ OD NAPLETKA”:wink:

Wszystkich zainteresowanych odsyłam do wykładu doktora Piotra Gastroła z Kliniki Urologii Dziecięcej z Warszawy (dostępny w sieci: http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553) - na pewno rozwieje wszystkie wątpliwości.

cytując słowa lekarza “ręce precz od napletka” chodziło o odciąganie skórki a nie mycie, to chyba logiczne. pozdrawiam

Mam jeszcze dosyć małego brata i pytałam się mamy, jak i teściowej jak to z tym napletkiem jest, bo sama też spodziewam się synka - nie należy ściągać napletka, jedynie delikatnie go obmyć np. tetrą - ściąganie może doprowadzić np. do uszkodzenia cewki i przede wszystkim może być bolesne i prowadzić do urazu psychicznego związanego w późniejszym czasie z myciem siusiaka… Brat nie miał żadnych problemów i mój partner również dlatego też odciągać nie będę - gdy będę zaniepokojona siusiakiem to poproszę o konsultację lekarza.