Gdy pojawia się kolka niemowlęca

Termofor to najlepszy nas zakup pierwszych miesięcy! Ciężko nam by było przeżyć bez niego. A niestety kolki nas strasznie wymęczyły.

mam herbatke z kopru włoskiuego hipp :wink:
ktoras z was uzywala jej?

U mojej młodszej córki nie sprawdziły się herbatki koperkowe, krople espumisan, ani masaże brzuszka. Pomagało jedynie układanie małej na moim brzuchu (tak jak radzi Martyna) oraz wspomniane wcześniej niemieckie krople Saab-Simplex.
Starsza miała ataki kolki tylko 2 razy i u niej świetnie sprawdził się codzienny wieczorny masaż brzuszka przy pomocy olejku kminkowego (można go kupić w sklepie zielarskim). Taki masaż poleciła mi położna środowiskowa i u starszej córki kolki się więcej nie pojawiły.

mała herbatkę dostała tylko raz, ponieważ nie mam kiedy jej ja podaawać jak ona jest najedzona to wypluwa smoczek od butli z herbatką

xaniab jeżeli Mała nie ma kolek, to lepiej jej herbatki z kopru włoskiego w ogóle nie podawać

tak jak nie ma kolek to nie ma potrzeby podawania herbatki koperkowej. Jak karmisz piersią to w pierwszej fazie mleko jest bardzo rzadkie i prawie przezroczyste, takie lekkie właśnie po to , żeby dziecko sie napiło. Dopiero w drugiej fazie mleko robi się bardziej gęste, tłuste po to by dzidziuś się najadł.
Karmienie piersią nie wymaga dodatkowego dopajania maluszka.

Ponoć nowością jest Espumisan 100, nowa, ulepszona wersja dotychczasowego Espumisanu. Zawiera 100 mg/ml symetykonu, czyli substancji czynnej, która to oddziałuje na pęcherzyki z gazem. Jest to stężenie wyższe niż w Sab Simplex. Na trzecim miejscu z kolei są kropelki Bobotic.

siostra narzeczonego kazała mi podać tą herbatkę małej, też jestem zdania aby jej nie podawać nic, ale nalegała aby spróbować, mała wziela lyka i zasnela, tez jestem zdania aby nie przedobrzyc sprawy z kolką

Raz, że herbata z kopru działa wiatropędnie. A po co wywoływać bączki, skoro wszystko z brzuszkiem gra.
Dwa, że tak jak pisze Zuza, przy karmieniu piersią nie trzeba dopajać.

My z kolkami jako takimi nie mieliśmy zbyt wiele styczności. Ale dużo w tym temacie czytałam i poza noszeniem i przytulaniem maluch ważne też są ciepłe okłady an brzuszek, lub masaż wykonywany ciepłymi rączkami - to przynosi dziecku duże ukojenie. Jakoś w specyfiki typu kropelki czy herbatki nie wierzę, ale to może wynikać z tego, że nie wiem czym tak naprawdę jest kolka niemowlęca. Może gdybym miała z nią styczność szukałabym rozwiązania we wszystkim co jest możliwe.

wiem ze nie trzeba dopajac. herbatka zostala podana raz i nie wiecej.

dziś moja mała miała drażliwą godzine, myslalam, że zlapała ją kolka, wziełam ją na ręce poleciałam po ciepły okład, a tu… mała zasnęła mi na rękach - chyba potrzebowała przytulaska a nie okładu :wink: - fałszywy alarm kolkowy nr 1;)

Haha :smiley: To super! Xaniab jak będzie kolka, to będziesz wiedziała, że to kolka. Bo to nie jest płacz, to jest takie darcie się, że z niczym innym tego nie pomylisz. No i dochodzi podkurczanie nóżek/purtanie ;p

no to moja tak się drze jak ja wyciągam z wanienki na ręcznik, kilka sekund ma takiego wyyyycia, że aż strach

xaniab to przy kolkach jest jeszcze gorzej, bo widzisz ten ból i cierpienie na twarzy i Tobie też zaczyna się chcieć płakać

jejku jak ja mam nadzieje ze to nas ominie…

xaniab nie chce straszyc ale kolka to dosc normalna przypadlosc u wiekszosci maluszkow…moj synus tez to przechodzil dawalismy kropelki sab simplex, masowalismy brzuszek…pierwsze trzy miesiace byly najgorsze pozniej juz zaczelo to odpuszczac, tak wiec juz dawno mamy zupelny spokoj bo maly ma juz 9mcy

z tego co mi mama opowiadała ja kółek w ogóle nie miałam.

no wiadomo kazdy przechodzi inaczej, duzo tez zalezy od przestrzegania diety matki karmiacej…bo czesto spozywany przez matke pokarm moze szkodzic dziecku…

U nas kolka pojawiła się dwa razy zdecydowanie pomógł masaż brzuszka ,ciepłe okłady i najważniejsze u nas to zmiana mleka. Profilaktycznie dawałem do mleczka kropelki delicol co prawda cena powala ale są naprawdę dobre. Sab simplex też są dobre ale nie można ich tak łatwo kupić cenna nie jest wysoka ja dałam 7euro

A.Zazulak ja też podawałam Delicol. A wyobraź sobie, że w aptekach na moim osiedlu cena waha się od 44 do 48 zł. Natomiast w jednej bydgoskiej sieciówce 28 zł! Jak mi babeczka powiedziała cenę, to myślałam, że padnę z wrażenia jaka różnica!