Moja mała zamanifestowała pierwszą kolkę pod koniec trzeciego tygodnia. …także Manndarynko musisz na to zważać.
Artan nie strasz, ale wiadomo, trzeba się z tym liczyć, chociaż marze aby jednak się nie pojawiła
teraz jest tak cicho i spokojnie :-))))) jak śpi oczywiście:-), ale jak nie śpi też jest dobrze:)
To na pocieszenie powiem Ci , że tych mocnych kolek miała parę na krzyż :).
U nas też były kolki. Straszne przeżycie dla rodzica
my z mężem stawaliśmy na głowie, żeby tylko małej ulżyć. Ciepłe kąpiele, masowanie brzuszka, podciąganie nóżek pod brzuszek, kładzenie na brzuszku, Infacol, woda koperkowa. Te sposoby trochę pomagały. A kolki minęły jakoś po trzecim miesiącu.
U nas tez pojawiły się jakoś pod koniec j 3tyg ale kilka było takich ze było ciężko to tez zalezy od dnia ale teraz już ciesze się ze to minęło
No właśnie jak to jest podczas pierwszej wizyty położnej środowiskowej jej słowa mnie zdziwiły że kilka może się pojawić pk 3tyg po narodzinach dopiero w sumie tak się stało bo wcześniej się cieszylismy ze nic nie ma a tu bach nie były na szczęście długotrwale i metody które znałam pomagały najbardziej tulenie dziecka do siebie i mój spokój.
Parę razy ciepła pieluszka tetrowa czy masaże to raczej często w ciągu dnia ale to że pojawia się codziennieco tej samej porze dla mniec to jakiś mit…
Dokładne Marta ważne że to już za nami a dzieciaczki szczęśliwe ![]()
Moja Miśka miał dwie z mojej własnej głupoty 2 tyg po porodzie zjadłam kurczaka z marynatą czosnkową a 2 raz z mocnej herbaty u nas ciepła kąpiel pomogła
O tak Aga ale skończyła się kółka zacznie się ząbkowanie
u nas pojawiła się kolka jak dotychczas tylko przez parę dni i nawet nie wiem do końca czy można nazwać to kolką czy może bólem brzuszka. Wiem że po wypiciu kawy mała krzyczała i była niespokojna ( nie nie była to mocna kawa bo ja generalnie piję kawę mleko z kawą a nie odwrotnie). Raz pamiętam zerwaliśmy się z mężem na równe nogi o 23 w nocy bo mała zaczęła się prężyć krzyczeć i płakać. Szybko zareagowałam poleciałam zgrzać pieluszkę w mikrofalówce, położyłam ją córce na brzuszku, mocno ją do siebie tuliłam i kołysałam, gdy przestała na trochę płakać położyłam ją na pleckach, masowałam brzuszek i dociskałam kolankami do brzuszka żeby może uleciały gazy. Na szczęście mała przestała płakać i zasnęła, ale się bałam że ta noc może być nie przespana ale jednak było odwrotnie i mała spała do rana. Powiedziałam o tym mojej mamie , która też szybko zareagowała. i przywiozła mi olejek kminkowy niemiecki preparat sab simplex i kazała masować brzuszek olejkiem i dawać 15 kropel tegoż preparatu, na szczęście od tamtej pory mała nie ma takich epizodów i przyznam szczerze, że wolę żeby moja córka pachniała ogórkami kiszonymi niż miała płakać z bólu.
U nas kropelki typu espumisan, masaże brzuszka, podginanie nóg, noszenie itp nie zdają egzaminu
kupiliśmy woombie i czekamy aż dojdzie- zobaczymy czy jest taki świetny jakie ma opinie, dodatkowo chcemy kupić kropelki kolaktaze (też ma pozytywne opinie). Dodatkowo oprócz piersi zalecono by podawać mm bebilon pepti by obniżyć laktozę itp. Ciepłe kąpiele nie wchodzą w grę bo nasz Krecik nie lubi się kąpać:) Chwytamy się wszelkich sposobów by ulżyć małej. Niestety w dalszym ciągu przyczyna kolek nie jest w medycynie do końca znana tak samo jak i “złoty środek” by sobie z nimi poradzić. Jak już nic nie pomaga trzeba zacisnąć zęby gdy dziecko płacze i czekać aż przejdzie
Podobno w sklepach niemieckich można kupić kropelki na kolkę i podobno są skuteczne
Niektóre mamy same nie piją mleka w ogóle albo z laktoza może ma to jakiś sens a widzialam ze są takie mleka w biedronce nawet napisane bez laktozy i może wtedy jak mama pije mleko dziecko nie ma kolki albo nie taka dokuczliwa jest warto spróbować
ja też wyeliminowałam mleko i produkty mleczne z pożywienia ale nie wiem jak długo tak pociągne ![]()
Jak synek mial podejrzenie skazy bialkowej musialam tez zrezygnowac z mleka i produktow mlecznych dla mnie to bylo straszne bo je poprostu uwielbiam.
oj kolka to coś co budzi we mnie dreszcze … samo wspomnienie zabiera mi humor ![]()
Ale to co nam pomogło to odkrycie, że mala ma nietolerancje laktozy - więc dostawała enzym, a oprócz tego smaruje jej brzuszek olejkiem z kiminku czarnego - bardzo pomaga mimo, że zapach średni ![]()
Jamartynam nie rozumiem tego zalecenia by małą dokarmiać i to Bebilonem pepti gdy myśli się o nietolerancji laktozy. Jeżeli to może byc przyczyną kolek (dziecko oddaje kwaśne, pieniste stolce) to przede wsystkim należy zbadać kał na obecność cukrów redukujących. Jeżeli to się potwierdzi nie trzeba gonić aż za granicę, bo w Polsce jest preparat enzymu laktazy (rozkładającego latkozę) - Delicol. Aby zmniejszyć podaż laktozy z Twoim mlekiem powinaś odciągać pierwszą porcję mleka i dopiero później przystawiać dziecko do piersi. Dokarmianie może wpłynąć na wydajność Twojej laktracji, ale jeżeli już to zaleca się mleka typu comfort czy o-lac o zmniejszonej zawartości tego cukru.
Bebilon pepti jest zarezerwowany dla dzieci z objawami alergii na mleko krowie. Może to manifestować się kolkami. Jeżeli to podejrzewa się u Twej pociechy, a jest to osobne zagadnienie od nietolerancji laktozy, i chcesz karmić nadal piersią to faktycznie na pewien czas winnaś wyeliminować z diety produkty pochodzące od krowy. Ale nie możesz przy tym zapomnieć o odpowiedniej podaży wapnia i białka w swojej diecie.
Artan dokarmianie zalecono ponieważ dziecko nie przybiera na wadze, ma kolki, wymiotuje, jest nie spokojne, nie śpi, ma suchą skórę, wysypkę (choć wysypka to niby trądzik) i ma problem ze stolcem i gazami, ja sama jak byłam dzieckiem miałam skazę a mąż również jest alergikiem. Dlatego też zalecano dokarmianie, plus by właśnie nie zaniechać laktacji dodatkowe odciąganie pokarmu gdy mała dostaje butlę. Wybrano takie mleko by dodatkowo zmniejszyć ilość białka mleka krowiego itp(szczególnie w godzinach popołudniowych/wieczornych- przed tym gdy pojawiają się kolki) i podtuczyć i obserwować rekcję małej. Wykluczono już infekcje dróg moczowych, kał został zbadany tylko pod kątem rota a krew tylko pod kątem ogólnej morfologii. Teraz na przełomie najbliższych dwóch tyg gdy podaję pepti i nie jadam produktów mlecznych wszystko ma się wyjaśnić gdy ponownie wrócę do produktów mlecznych
Rozumiem, no to macie się, oj macie. Szkoda bardzo córeczki. Teraz rozumiem wybór tego mleka i dokarmianie. Życzę Wam by sprawy jak najszybciej się unormowały. Najlepiej byłoby karmić tylko piersią, ale najważniejsze by ustąpiły dolegliwości i córeczka zdrowo rosła.
Jamartynam - my mialyśmy nietolerancje na laktozę i zupełnie inne objawy. Nie wymiotowała tylko kupki tak jak pisze Artan były pieniste i takie jakby gejzery.
Bardzo nam pomogly kropelki Delicol - 5 kropelek przed każdym cycem. I wszystko jak ręką odjął. Ale Wy to macie chyba wieksze problemy … powodzenia Wam!
p.s. u nas sie unormowało po 4 miesiecu życia ![]()
nienormatywna to może nie była nietolerancja tylko niedojrzały układ pokarmowy skoro mineło
Bo nietolerancja nie mija ale to fakt krople Delicol są bardzo pomocne w tych sprawach i dobrze regulują brzuszek ![]()