Fizjoterapia dziecięca

Mi by się wydawało że to zależy od tego jak je ale to ja tak sobie myślę nie znam się

Moja siostra miała dwójkę dzieci na mm i oboje mialo kolki ale to drugie to straszne mialo i długo i miało specjalne mleka kozie. A mój miał tylko kolkę jak dokarmiałam mmi stąd myślałam że tylko dzieci pijące mm mają z tym problem.

Też tak zawsze myślałam :flushed: i nie wiedziałam , że trzeba mieć dietę

Ja dalej nie wiem :smiley:

U nas synek od urodzenia mial zalecana rehabilitacje i regularnie chodzilismy do fizjoterapeuty. Mial napiecia miesniowe, wiec od poczatku bylismy pod kontrola i dostalismy cwiczenia do wykonywania w domu. Na poczatku troche sie tym martwilam, ale z czasem bylo widac coraz wieksza poprawe. Teraz juz duzo lepiej sobie radzi, a rehabilitacja naprawde duzo nam dala

Najważniejsze, że te zajęcia i fizjo przynoszą efekty :blush:

Ja właśnie odpuściłam prywatnie fizjo bo córka płakała non stop na wizycie jakby ją ze skóry obdzierano. Poszłam w szpitalu i wizyta krótsza a sensowniejsza. Przynajmniej pani wyjaśniła co i po co a dziecko nawet nie zapłakało

Do nas teraz przychodzi fizjoterapeutka do domu . Jutro mamy kolejną wizytę i też się zastanawiam ile wizyt jeszcze będziemy brać .

No to musi być super komfort dla Was i dla dziecka że do domu przychodzi :heart:

No już drugi raz tak przychodzi do nas i przynajmniej nie tracimy czasu na dojazdy . Nie trzeba się ubierać , pakować , także się udało nam tak załatwić .

U nas też zdarza się pod koniec płacz, ukez można być obracany w każdą stronę :x: ale mała jest dzielna i robimy to stopniowo. Jak jest już za dużo dla nie robimy przerwę i na spokojnie możemy się przytulić i opanować sytuację :ok_hand::upside_down_face:

Pod koniec wizyty? To jeszcze spoko. Mi córka zaczęła wyć jak ledwo do poczekalni z nią weszłam i skończyła po wizycie jak z tej poczekalni wyszłam :face_with_peeking_eye:

U nas na szczęście na wizytach córka nie płacze , tylko musi być najedzona i wyspana . Czasami pod koniec coś pomarudzi troszkę ale ogólnie to jej się podoba chyba :rofl:

1 polubienie

Czasem tak jest, że nie da rady przewidzieć jak maluch się zachowa ale nie narzekam dobrze jest :upside_down_face::black_heart::ok_hand: wiadomo czasem dzień jest do marudzenia ale staramy się ogarniać :sweat_smile:

No u nas właśnie trochę wczoraj była marudna . A dzisiaj mamy wizytę za dwie godzinki ale póki co w dobrym humorze haha.

1 polubienie

Ja myślę że to przez to że dziecko nie ma dobrze jeszcze wszystko rozwinięte , i może nie ma na to wpływ czy natykanie czy cc

U nas też pod obiec marudził bo pewnie już głodny i zmęczony

Takk to na duży wpływ , lekarz od razu pytał czy siłami natury i czy karmie