Mi by się wydawało że to zależy od tego jak je ale to ja tak sobie myślę nie znam się
Moja siostra miała dwójkę dzieci na mm i oboje mialo kolki ale to drugie to straszne mialo i długo i miało specjalne mleka kozie. A mój miał tylko kolkę jak dokarmiałam mmi stąd myślałam że tylko dzieci pijące mm mają z tym problem.
Też tak zawsze myślałam
i nie wiedziałam , że trzeba mieć dietę
Ja dalej nie wiem ![]()
U nas synek od urodzenia mial zalecana rehabilitacje i regularnie chodzilismy do fizjoterapeuty. Mial napiecia miesniowe, wiec od poczatku bylismy pod kontrola i dostalismy cwiczenia do wykonywania w domu. Na poczatku troche sie tym martwilam, ale z czasem bylo widac coraz wieksza poprawe. Teraz juz duzo lepiej sobie radzi, a rehabilitacja naprawde duzo nam dala
Najważniejsze, że te zajęcia i fizjo przynoszą efekty ![]()
Ja właśnie odpuściłam prywatnie fizjo bo córka płakała non stop na wizycie jakby ją ze skóry obdzierano. Poszłam w szpitalu i wizyta krótsza a sensowniejsza. Przynajmniej pani wyjaśniła co i po co a dziecko nawet nie zapłakało
Do nas teraz przychodzi fizjoterapeutka do domu . Jutro mamy kolejną wizytę i też się zastanawiam ile wizyt jeszcze będziemy brać .
No to musi być super komfort dla Was i dla dziecka że do domu przychodzi ![]()
No już drugi raz tak przychodzi do nas i przynajmniej nie tracimy czasu na dojazdy . Nie trzeba się ubierać , pakować , także się udało nam tak załatwić .
U nas też zdarza się pod koniec płacz, ukez można być obracany w każdą stronę
ale mała jest dzielna i robimy to stopniowo. Jak jest już za dużo dla nie robimy przerwę i na spokojnie możemy się przytulić i opanować sytuację ![]()
![]()
Pod koniec wizyty? To jeszcze spoko. Mi córka zaczęła wyć jak ledwo do poczekalni z nią weszłam i skończyła po wizycie jak z tej poczekalni wyszłam ![]()
U nas na szczęście na wizytach córka nie płacze , tylko musi być najedzona i wyspana . Czasami pod koniec coś pomarudzi troszkę ale ogólnie to jej się podoba chyba ![]()
Czasem tak jest, że nie da rady przewidzieć jak maluch się zachowa ale nie narzekam dobrze jest ![]()
![]()
wiadomo czasem dzień jest do marudzenia ale staramy się ogarniać ![]()
No u nas właśnie trochę wczoraj była marudna . A dzisiaj mamy wizytę za dwie godzinki ale póki co w dobrym humorze haha.
Ja myślę że to przez to że dziecko nie ma dobrze jeszcze wszystko rozwinięte , i może nie ma na to wpływ czy natykanie czy cc
U nas też pod obiec marudził bo pewnie już głodny i zmęczony
Takk to na duży wpływ , lekarz od razu pytał czy siłami natury i czy karmie