Filmy porno

Ewelina, no bez przesady, sporo jest takich miejsc, już nie róbże ze mnie takiego wampa :smiley:
Ale auto polecam wypróbować, jak ochłoniesz - bo czytałam na pogaduchach o co chodzi i też bym miała wkurw zapewne :frowning: U nas z kolei przebieranek nie ma… jakie przebieranki? Powiesz coś więcej? :smiley:

No widzisz ja w ciagu dnia jestem raczej skromna osoba i troche sie krepuje o tym mówić;) Ale wieczorami potrafię zaskoczyc mojego męża… Czesto kupuje sobie seksowna bieliznę, sporo tez kupuje mi mąż. Czasami w lumpach kupie jakas fajna spódniczke ktorej na codzień w życiu nie założę, a wieczorem i owszem, jakies koronkowe bluzeczki itd. Na poczatku, jeszcze przed ślubem bałam sie jak mąż zareaguje kiedy zobaczy mnie taką “wystrojona” ale bardzo mu sie spodobało, i zeby podsycic troche ogien to nadal wyciągam czasem jakieś fatalaszki, korzystamy poki jeszcze jestesmy młodzi i piękni. Zawsze to coś innego, a nie tylko łóżko pod kołderką;)

Ewelka zainteresowało mnie to co napisałaś a głównie ze nie wiedziałaś czy mężowi się spodoba jak zareaguje. To jak to zrobiłaś że się odwazylas? Robiłaś jakieś podchody? Pamiętasz co to było co pierwsze założyłas?

Ja na panienskie dostalam stroj policjantki. fakt calkiem fajny :smiley: ale nie odwazylam sie go zalozyc jeszcze hehe :smiley: my z mezem mimo dosc duzej otwartosci, to jakos tak akurat przebieranki mnie krepują. Wole jakas ladna bielizne zalozyc, ale skucis meza tym ze wlasnie nic pod spodem nie mam :smiley: A kiedys jak nie zauwazyl wskoczylam naga do lozeczka, jakie bylo jego zdziwienie i radosc jak to odkryl haha :smiley:

Seksi bielizne to nie raz zalozyłam :)) ale jakis konkretny strój to jeszcze nie miałam okazji zalozyć , moze kiedys sie odwaze …
My ogólnie z meżem to zero, krepacji , hehe
, a wierzcie mi miałabym powody bo mam sporo blizn po oparzeniu ale sie nimi nie przejmuje bo po co :)) szkoda zycia na takie pierdoly :slight_smile: Za to teraz ograniczone pole działania bo mamy synka , nie wszystko mozna hihi

Przebieranek nie lubię typu policjantka, pielęgniarka itd ale zdecydowanie seksowna bielizna jest super :slight_smile: i działa…wiadomo, że kiedy pojawia się dziecko to w domu już takiej swobody nie ma i trzeba bardziej uważać, pilnować się… Tym bardziej my bo mamy córkę przeszło 5letnią i potrafi nam przyjść do łóżka w każdej chwili nocą :slight_smile:

Kurczę a ja nawet mam gorset, pas do pończoch… ale pas do pończoch to tylko na ślubie miałam. Ten gorset fakt faktem raz założyłam i był szał ciał, ale u nas jak coś się dzieje to zawsze spontanicznie, jakoś nigdy nie ma okazji się odstrzelić. A przebieranki typu policjantka, pielęgniarka… nawet nie wiem, czy bym umiała grać tę rolę… czy nie trzeba jej grać, bo sam strój wystarczy?

Z dzieckiem to w ogóle jest trudno w tym temacie, ile razy nam się dziecina obudzi i koniec igraszek… :stuck_out_tongue:

Też jestem ciekawa odpowiedzi Eweliny :slight_smile:

Michalina wydaję mi się, ze Kiedy są te przebierabki to nie potrzeba już grać…wszystko wychodzi pod wpływem atmosfery…

Jak kiedyś próbowałam zrobić dla m-żonka triptiz to padłam wpółubrana na łóżko ze śmiechu :wink: Dlatego tak rozważam czy bym zachowała powagę w stroju seksi policjantki :smiley:

Widze ze ciekawy temat. To ja raz odzialam sie w stroj dla tancerki brzuchem tylko w wersji mini. Powiem Wam ze smiechu nie miara… Bardziej wole seksowna bielizne… Teraz po porodzie zostal mi brzuch ktorego nie toleruje, wiem ze jeszcze wczesnie mam czas by wszystko wrocilo do wagi sprzed ciazy bo dopiero 7 tyg po porodzie ale ja mam jakies opory by pokazac sie nago mojemu narzeczonemu choc on mowi ze wymyslam i ze chyda jak patyk jestem…

A ze tak się zapytam co dla was oznacza sexi bielizna?

Justyna u nas wyszlo calkiem przypadkiem. Kiedys, nie bedac malzenstwem oglądaliśmy tv z mezem i byl jakis film czy serial gdzie dziewczyny chodzily do szkoly w mundurkach, m.in krotkie kraciaste spódniczki i wowczas maz powiedział cos typu, fajnie by Ci bylo w takiej spodnicze. Nie wiedzialam na ile zartuje a na ile mowi serio. Jakis czas pozniej znów przypadkiem, będąc w sklepie z uzywana odzieżą zobaczylam taka wlasnie spodniczke za 10 zl. Pomyslam co mi tam i kupilam. Dobralam resztę rzeczy z tego co mialam w domu i heja… Stres byl niesamowity czy mnie nie wysmieje itd ale okazalo sie ze maz oszalal;) Przyznalam mu sie ze balam sie jego reakcji a on stwierdził ze facetów ro zawsze jara nawet jak sie do tego jie przyznaja;) Nie kupuje strojów typu policjantka, pielegniarka bo kosztuja kupe kasy i sa troche czasami takie za bardzo perwersyjne. Grzebie w tym co mam w szafie, spodnice, szpilki, bizuteria itd;) Nie ma żadnego odgrywania ról, az tak nie potrafie wczuć sie w role pewnie skoczylo by sie atakiem śmiechu;) zresztą nawet nie ma na to czasu, bo zaraz przechodzimy do konkretow;) Striptizu tez nigdy nie robilam, nie potrafie, tez pewnie padlabym ze smiechu.
Gorset tez mam, maz mi kupil ale mialamgo raz bo strasznie sztywny i niewygodny, musialabym lezec plasko i sie nie ruszać, nie wiem kto go wymyslil:/

Nie mau nas zadnych perwersji z tym związanych. Zadnego wiazania, kajdanek czy pejczy. Takie rzeczy to tylko w Greyu;) hihi

Seksi bielizna dla mnie to jakieś ładne figi, stringi, stanik, pończochy, moze byc tez pas do pończoch.

Mam nadzieje ze nie wyszlismy na zboczonymch z mezem?:wink:

Zboczonych? No co Ty super. Widzisz zatem doskonale rozumiesz mój stres związany z pierwszym razem. Podobnie jak ty boję się że mąż mnie wyśmieje itd poza tym nie wiem trochę jak to technicznie ogarnąć no bo co zamiast wyjść z łazienki z piżamie czy koszulce mam wyjść w stroju pokojówki mikołajki czy gorsecie? padłabym już otwierając drzwi:-D
A co do bielizny to w takim rozumieniu noszę na codzień więc nie rusza męża to. Codziennie praktycznie zakładam stringi koronkowe lub satynowe koronkoww biustonosz. Nie mam innych chyba że na okres:-P pończochy nie na co dzień ale na każdą imprezę wesele czy coś zamiast rajstop. Śpię w kusych satynowych koszulkach na równi często jak w piżamce tak więc też nie działa:-D
Graya też czytałam ha ha:-D

Oczywiscie, ze Cie rozumiem. Do tej pory jak zakladam cos nowego to mam obawy co maz powie, choc nigdy nie uslyszalam żadnej krytyki. Tobie sie nie dziwie bo ciezko rozgryźć Twojego meza , a niie ma nic gorszego jak odrzucenie, ten wstyd i poczucie ze sie wyglupilas. A ja tak wlasnie mialam, ktoregos wieczora wyszlam w stroju uczennicy i czekalam na reakcje, niepewna i wrecz wystraszona. Ale zaryzykowalam i sie udalo;) hihi
Ja tez od czasu o czasu wysylam mężowi obiecujace smsy, caly dzień go tak nakrecam, co tez bardzo lubi;)

Ja stringi nosze od swieta, a spie w szortach i koszulkach meza;) Gdybym spala i chodziła na codzien w tak ubrana jak Ty to mąż by pewnie sie nie odklejal ode mnie;) Chyba ze dla Twojego męża jest to oczywisty strój, taki na codzien i dlatego juz na niego tak nie reaguje. Moze gdybym tez tak robila to mój mąż też by przestal sie tym interesowac.
Justyna z tego co czytam, to wydajesz sie być piekna, zadbana kobieta, wrecz laska o jakiej marzy kazdy facet. Treningi, paznokcie, wlosy, obowiazkowo makijaz, wystrojona, czego ten Twój mąż jeszcze chce???

P.S. Grey niby glupiutka powieść a jednak macos w sobie i wciąga… Przynajmniej tak bylo ze mna;)

Ha ha Ewelina ostatnio usłyszałam że jak tak rozpiescilam męża że na codzień chodzę i śpię w takiej bieliźnie to nie dziwne ze się przyzwyczaił i nie reaguje i teraz to musiałabym w stroju pokojówki wyjść:-D no i może coś w tym jest ha ha to co ma się na co dzień powszednieje .
Co do Graya mnie też wciągnęła bardzo. Mimo że absolutnie nie chciałabym żeby mąż bił mnie w łóżku czy coś takiego to krążka była fajna:-) no może czasem na jakieś wiązanie bym się zgodziła ha ha

Uuuu Justyna;) Dobrze ze masz takie chęci;) kurcze zycze Ci zeby w końcu ułożyło Wam się z mężem:) Nie znam Cie a wydajesz sie tak fajna i sympatyczna dziewczyna, musi Wam się udac:)

Ewelina fajnie, nie że zboczeni no co Ty, super, a z tym Grey’em fajnie powiedziane.
Interesująca rozmowa Wam się tu wywiązała, aż głupio się wtrącać.

Ewelina jakich zboczonych no coś Ty :slight_smile: fajnie waśnie, ze macie ciekawe pomysły na pobudzanie zmysłów… a skoro Twojemu mężowi podoba się to, to jak najbardziej nie widzę w tym nic złego tym bardziej, że Ty nie przebierasz się za nie wiadomo kogo tylko ubierasz się seksownie aby było troszkę pikantniej :slight_smile:

Dla mnie seksowna bielizna to np. taka https://www.sisi.pl/11140-axami--ruby-v5619.html
czerwień w takich momentach jest najlepszym kolorem dla mnie :slight_smile:

Ja jak jestem z mezem na zakupach to ide na dzial z bielizna i mowie, zeby pokazal co mu sie podoba :smiley: albo zeby cos mi wybral :smiley: Oczywiscie twierdzi ze wszystko jest ladne i co wezme to i tak bedzie sexi :smiley: ale pozniej i tak wybiera cos czerwonego, albo przeswitujacego hahaha :smiley:

Dzięki Ewelinka :slight_smile:
Iwona super ta bielizna:-) ja też uwielbiam czerwień i czarna :slight_smile: szkoda ze te bielizny zazwyczaj są strasznie drogie:-(
Po naszych wczorajszych rozmowach tak przeszło mi przez chwilę przez myśl że może bym zamówiła na święta sobie jakiś strój mikołajki wtedy nie musi być od razu taki mega odważny bo widziałam też kiedyś takie z takimi jakby krótkimi sukienkami. Może któraś posiada i poleci? Albo zna fajny sklep internetowy?