Fenomen "białego szumu"

Silver w naszym Szumiśku jest szum suszarki, więc nie trzeba jej włączać ;] Oprócz suszarki i bicia serca, jest szum fal, opady deszczu i zwykły biały szum. Każde dziecko znajdzie coś dla siebie :slight_smile:
Ja podarowałam sobie Whishbera, bo mam mnóstwo zabawek kolorowych i szeleszczących i postawiłam na praktyczność, że właśnie jest kilka melodii i łatwiej będzie trafić w gust dziecka ;]

Zamatrancza jaakurat biciua serca nie lubie bo nie moge przy nim zasnac bo czuje sie jakby ktos mi w glowe czyms walil:d w wishbearu podoba mi sie to ze ma lapki z magnezem i mozna go wszedzie przyczepic. ale fakt nasze misie sa ladniejsze :stuck_out_tongue:

Ten szum przypomina dzieciaczkom dźwięki, które słyszą będąc jeszcze w brzuchu - dlatego tak się przy nich uspakajają :slight_smile:
Niektóre lubią szum suszarki, inne dźwięk pralki, a jeszcze inne odkurzacz!

Idąc tym tropem - dlatego właśnie wymyślono i wyprodukowano te wszystkie Szumisie, które pomagają maluszkom się uspokoić :slight_smile:

Nam suszarka na żywo pomagała tylko na początku, później zastąpił ją szumiś :slight_smile: A teraz córka jak słyszy suszarkę to ucieka… Jakaś trauma czy co… :wink:

Natka, a ja uwielbiam. Mnie także uspakaja ten dźwięk, a szumiś jest nad moją głową, bo mamy kołyskę przy łóżku. ;]

zamarancza macie kolyskę? i spisuje się? bo my myślimy nad kołyską na razie do Zosi,bo jest mniejsza niż łóżeczko a Franio by mógł jeszcze troszkę pospać w łóżeczku bo na tapczanik trochę za mały?

Oj jasne. Ja sobie nie wyobrażam teraz być bez kołyski. Serio. W nocy jest koło naszego łóżka i tylko się podnoszę nie muszę wstawać do małego. Mam ją na kółkach i sobie mogę przejechać w dowolne miejsce. Aż mi żal, że już powoli musimy iść do łóżeczka :frowning:

No to super, my też chyba kupimy na kilka miesięcy no a potem spróbuje kombinować z jakimś tapczanikiem dla Frania, a Zosie dam do łózeczka

warto. Polecam bardzo!

o kurcze Zamarancza to masz niezly wynalazek :stuck_out_tongue: A ja jak maly bym jeszcze mniejszczy zawsze stalam i na sile "szarpalam’ za szczebelki zeby chcoiaz trcoeh pokolysac w tyl lozeczku hahahahah :smiley:

A widzisz. Też bym tak robiła, gdybyśmy tej kołyski nie dostali. Ale mega jestem zadowolona. To najlepsze co dostaliśmy ;]

Zamarancza kołyska fakt potrafi ułatwić życie matkom:) widziałam również łóżeczka z możliwością montażu biegunów i też by się sprawdziło:)

Tyle, że kołyski sa niewielkie, a łóżeczka już całkiem spore…

Zamarancza to i tak masz spora kolyske, skoro Oskar jeszcze w niej spi;) Siostra miala dla córki taka małą ze po 3 miesiącach musiała ja wyniesc i od tamtej pory korzystali z łóżeczka;)

Mieści się ;] Ale już niedługo. Dzisiaj w nocy już spał w łóżeczku i powili go tam będziemy przenosić ;]

Ja mam u rodzicow lozeczko turystyczne z ktorego mozna kolyske zrobic…tez fajna sprawa :slight_smile: i szybciutko mozna uspic bobaska :slight_smile:

Patrz, a ja właśnie potrzebuję pożyczyć łóżeczko turystyczne… Szkoda, że mieszkacie tak daleko :slight_smile:

Zamarancza ja właśnie nie zdecydowałam się na kołyskę bo wiedziałam ze i tak będzie potrzebne łóżeczko, dlatego już brałam tą opcję z zakupem biegunów:)

Ja też bym sama go nie kupiła ;] Ale dostałam i stwierdzam, że jest przenajlepszą rzeczą. :slight_smile:

Zamarancza ja tyle wspanialych opinii o szumisiach czytalam ze postanowilam zaszalec i kupic i to byl strzal w 10! :slight_smile: Fakt czekalam na promocje i si eudalo bo do najtanszych zabawek to to nie nalzey :slight_smile: