Oni czytaja nasze forum
albo inaczej … zyjemy w XXIw i wszystko jest kontrolowane ![]()
Nie no zart…
mysle ze zbieg okokicznosci… duzo wyoadkow ostatnio z hulajnogami wiec moe cos z tym chca zrobic ![]()
Szwagra syn bardzo załamany że będzie musiał w kasku jeździć ![]()
Pewnie jak i większość osób , niektórzy juz tak pewnie nie wyjdą jak już kask będą musieli wciągnąć
Dobrze że coś już zaczynają jednak myśleć , lepiej późno jak wcale
Jaka wgl prędkość wyciągnie taka najszybsza hulajnoga ?
Generalnie to i tak i nie, bo samo podwórko nie spełnia wszystkich potrzeb psa. Czy się to podwórko ma czy też nie pies i tak powinien być wyprowadzany na spacery, żeby eksplorował teren, węszył, szukał. Taka jest psia natura. Można zapewnić tak samo dobre warunki psu mieszkając w bloku i w domu jednorodzinnym.
Ale nie ukrywajmy nie ktore psy do bloku sie nie nadaja… malutkie ok ale juz wieksze to raczej nie…
My mamy psy myslwiskie. Fakt ze one sa na dworze ale jak byly male to byly u nas w domu w bloku… mssakra to byla
byl to okres zimowy to nie dam szczeniaka na dwoe gdzie -10 w nocy jest… na wiosne poszly juz na dwor. Takie osy nie nadaja sie do bloku
Owszem, niektore psy sie nie nadaja do bloku. Ale tez moim zdaniem zaden pies nie zasluguje na zycie na podworku
kazdy pies potrzebuje spacerow, te wieksze przede wszystkim zeby stawy mogly pracowac czyli bieganie. Na podworku pies sie tak nie wybiega.
Generalnie jak rozmawiałam z behawiorystką to wszystko zależy tak naprawdę od naszego podejścia. Bo możesz mieć doga niemieckiego w bloku, którego wyprowadzasz 5 razy dziennie, zapewniasz mu zajęcia, spełniasz jego potrzeby, a możesz mieć yorka, którego traktujesz jak psa kanapowego, a jest terierem i wymaga naprawdę mnóstwo pracy, tylko ludzie go biorą, bo jest malutki, słodziutki…
tak samo właśnie możesz puścić psa na podwórko i mieć „z głowy” gdzie tak naprawdę to też nie spełnia psich potrzeb.
Oczywiście, raz że się nie wybiega, a dwa, że różne rasy mają różne potrzeby, każda w stopniu większym lub mniejszym potrzebuje eksplorować inne tereny, a nie tylko podwórko, które zna już jak własną kieszeń, węszyć, szukać, biegać.
Ja sama nie zdecydowałabym się na dużego psa w bloku. Dla mnie to za duża odpowiedzialność . Wolę, gdy pies ma więcej przestrzeni i swobody na co dzień, a nie tylko podczas spaceru.
Też jestem tego samego zdania , tak samo koty widziałam jak jedna starsza pani ma kota w bloku takiego dachowca uważam że się męczy takie zwierzę w bloku
Przeciez koty to zwierzeta domowe, wystarczy kupic mu drapak i wedki zeby zaspokoic jego potrzeby. Nie wypuszczamy zwierzat samopas
Moi rodzice maja rottweilery… one ogolnie choruja czesto na stawy i przez to szybko zdychaja… w zeszlym tygodniu zdechl im pies… wysiadly mu biodra. Dostawal zastrzyki przez tydzien ale nic nie pomoglo… weteryniarz sam mowil ze dlugo zyl no az 17 lat a to wszystko dlatego ze caly czas byl w ruchu… podworko duze 4 razy w tygodniu do lasu chodzili z nim i tak naprawde do konca biegal… jedynie 2 tyg wstecz zaczal sie mniej ruszac… takze duzo ruchu robi swoje w sensie duzo pomaga tak jak czlowiekowi ![]()
My mamy duży ogród koty biegają sobie gdzie chcą , są typowe domowe które nie mogą być zimą nawet wypuszczane ale te dachowce dobrze jak mają wybieg
Tak, ruch jest wazny zarowno dla zwierzat jak i ludzi. I tak samo sie zgadzam ze nie kazdy pies moze mieszkac w bloku. Ale widzisz, dla mnie pies czy kot to normalnie czlonek rodziny. Jest w domu i umiera a nie zdycha…
Mieszkam w domu i mam podworko ale to nie oznacza ze moje zwierzeta maja mieszkac na podworku.
Nieprawda. Kazdy behawiorysta Ci to powie. Schroniska tez wydaja koty tylko do domow niewychodzacych. Oprocz zagrozen takich jak samochody czy kradziez chodzi tez o to ze koty poluja np na ptaki i inna zwierzynę. Kozna wybudowac woliere na podworku ale to juz spory koszt. Osiatkowany balkon, drapak i kocie zabawki naprawde w zupelnosci wystarczą
Napisalam umarl ale zmienilam na zdechl
zeby nikt mi nie zazucil ze to zwierze
a tu patrz jest odwrotnie ![]()
Kot powinien być w domu. Wypuszczony na wolność jest po prostu szkodnikiem w środowisku. Pomijam kwestie bezpieczeństwa, że często giną lub wpadają pod auta.
Ogólnie duże psy mają problem ze stawami, nie mówiąc o psach które ratują życie ludzkie w wodzie ,to juz jest wyczyn dla nich i problemy reumatyczne