Elektryczne hulajnogi

No tak ochrona jest ale co z tego ze oni maja jak wjada w ciebie a ty nie masz

Bezpieczniej by było, gdyby wszyscy mieli na głowie kaski. :slight_smile:

:see_no_evil::see_no_evil: juz wyobraznia dziala :sweat_smile::see_no_evil: tak jaknwszyscy w maseczkach chodzili tak teraz w kaskach :sweat_smile::see_no_evil:

1 polubienie

Haha, dokładnie :joy:

Człowiek się uczy na błędach. Ja po tych rolkach kupiłam córce ochraniacze i powiedziałam że bez nich z domu nie wyjdzie. Moje koleżanki z pracy które dużo jeżdżą na rolkach też zakupiły :rofl::rofl: szkoda że przez moją złamana rękę ale lepiej tak niż w cale. Jest dobrze do puki się nic nie stanie a jak się stanie to człowiek dopiero mysli. No mało kto jeździ w kasku i ochraniaczach na rolkach po drodze gdzie przejedzie jeden samochód na godzinę. Z hulajnoga jest tak samo jak się coś tanie to dopiero myślą

1 polubienie

Kurde to musiałobyc bolesne doświadczenie ;(

Współczuję :frowning:

1 polubienie

Noo to było bardzo bolesne… Mega płakałam, ale na szczęście zęby miałam całe, więc to choć trochę pocieszało.

No dokładnie. Chodnikiem spokojnie nie możesz iść, bo strach że ktoś w ciebie na tej hulajnodze wjedzie…

Tak jak mówisz, człowiek uczy się na błędach. Jak sobie przypomnę, to też jeździłam na rolkach bez ochraniaczy i bez kasku

Zgadzam się! Hulajnogi to fajny środek transportu, ale dzieci bez kasku i nadzoru to zagrożenie. Minimum to kask, wiek, podstawowa znajomość zasad i najlepiej jakieś ubezpieczenie.

Taka zwykła nie jest zła :wink:

Oj tak, ile razy ja do mojego 5latka mowilam : kochanie staraj sie tez myslec zw innych na drodze, co moga zrobic "
Bo pcham wozek z mlodszym, przed nami starszak na rowerze a nagle ziuuuuum mija nas hulajnoga !

I bardzo dobrze u nas tezbpowinni wprowadzać jakieś zmiany

1 polubienie

Taka prosta jest nie groźna , wszyscy za dziecka takie mieliśmy :blush:

Masz rację, brak konsekwencji sprawia, że wielu czuje się bezkarnie. Przydałyby się jasne zasady, wiekowe ograniczenia i realne kary, żeby zwiększyć bezpieczeństwo.

A ciekawe jak to jest jak np taka hulajnoga wjedzie w samochód. Przecież hulajnoga nie jest ubezpieczona w tedy co rodzice ponoszą koszty np naprawy samochodu? No bo dziecko nie ma swoich pieniędzy Czy jak to jest wiecie ?

Na takiej do odpychania to mój dwulatek po podwórku jeździ. Taka jest niegroźna

Taka nie osiąga tej prędkości :smiling_face:

No właśnie też nie wiem jak to wygląda. Musisz też mieć pewność, że osoba która to spowodowała nie ucieknie, bo przez to, że hulajnogi nie są w żaden sposób rejestrowane, to znalezienie sprawcy może być niemożliwe…
Ja mam OC w życiu prywatnym również na dziecko, więc gdybym nie miała ubezpieczonej hulajnogi, a dziecko by spowodowało nią kolizję, to poszłoby z tego OC

Był taki przypadek właśnie. Hulajnoga jechalo dwóch nastolatków wjechali w kobietę ta spadła chodnika na drogę wybila 4 zęby rozwaliła całą brodę chyba z 10 szwów miała a oni uciekli, żadnych kamer ani świadków i nie wiadomo kto to był. Kobieta sama musiała za wszystko zapłacić ani bezkarnie uciekli

1 polubienie