Przestrzeń, cisza i swoboda, coś pięknego
Wlasnie w radiu slyszalam ze kolejne dziecko zginelo ma hulajnodze… tzn jest dochodzenie dlaczego wgl doszlo do wypadku bo byl na pistej prostej drodze niby… ale bez kasku ![]()
Ten 12latek ? Tez czytalam o tym, niby prosta droga ale to byla droga serwisowa wiec pewnie wpadl w jakas dziure i o nieszczescie nie trudno
Tak ten 12 latek… no ja do konca nie slyszalam co i jak tylko urywki bo dzieci sie przekrzykiwaly w samochodzie ![]()
Ooo to na pewno dobra wiadomość , w koncu coś się dzieje w tym kierunku
Niestety takie wypadki będą się ciągle zdarzać , oby tylko coraz mniej
Jestem na spacerze z dziećmi i właśnie naprzeciwko przejeżdżał chłopiec na oko miał mniej więcej niż 8 lat bez kasku na elektrycznej hulajnodze bez przejazdu rowerowego tylko po prostu na przejściu dla pieszych ani się nie zatrzymał ani się nie rozejrzał
Ale to jest norma… oni mysla ze jak jada na hulajnodze to przepisy sie ich nie tycza…
Dzisiaj z chlopakiem doszlismy do wniosku ze powinny byc egzaminy na hulajnogi takie jak na prawo jazdy… teraz samochodem jezdza juz 16 latki ale oni nie moga wszystkimi jezdzic tylko smartami czy cos podobnego i tak powinno byc tez z hulajnogami bo one praktycznie osiagaja predkosc taka jak samochod
Czy to jest madre
Egzamin czy chociażby obowiązkowe szkolenie to dobry pomysł, tak jak ograniczenia wiekowe i prędkościowe. Skoro 16-latki nie mogą prowadzić każdego auta, to z hulajnogami też powinno być podobnie.
Ojeny… mają ludzie pomysły, szok
Problem w tym ze te hulajnogi sa nawet dla 10latka tylko maja ograniczenie prędkości… czytalam ostatnio ze na grupach o elektrycznych hulahnogach ludzie pytaja jak odblokowac to ograniczenie bo to podobno da sie bo to blokada jak w aucie, da sie pod komputerem wylsczyc wszystko… wiec rodzice sami poniekad zabijaja swoje dzieci…
No tak… niby zabawka a jednak zabija
Przy tych hulajnogach to wystarczy nawet kamyk, żeby dziecko straciło równowagę
Tak, dużo osób zdejmuje te ograniczenia. Niestety, do pierwsze tragedii…
No tak a wgl przy takiej predkosci…
No tymi smartami mogą jeździć. Kiedyś zabiła bym jedną taką. Wyjechała mi z krzyżówki. Na takiej drodze dość szerokiej na szczęście i prostej. Ja mam spory samochód jadę jakoś ze 100 może 110 i widzę ją że stoi tym malutkim samochodzikiem i nagle ciach wyjeżdża przede mną z przeciwka tir a po bokach rowy takie ze skarpami. Dobrze że nie zaczęłam panikować i ten chlop z tira też był ogarnięty. Zjechał mi na pobocze ile się dało i ja środkiem na trzeciego jakoś przejechałam. Jak bym ją walnęła ona by odbiła i pod tego tira wjechała to by ją zabił. Zatrzymaliśmy się cała trójka bo ten chłop to był bardziej roztrzęsiony niż ja. A ta dziewczyna jeszcze na nas o co nam chodzi. Mówię dziewczyno myśl trochę. Twój samochód jedzie 45 na godzinę jak się rozpędzi więc weź pod uwagę że jedziesz tak jak byś wyjeżdżała rowerem. Wyjeżdżając na środek drogi nie rozpedzisz się tak szybko i ktoś może w ciebie uderzyć.
Ja na prostej drodze bez kamieni złamałam rękę na rolkach. Do tragedii dużo nie trzeba. Czasami nawet czegoś można się wystraszyć i stracić równowagę. U nas wczoraj dziewczyna 14 lat miała wypadek oczywiście bez kasku. Karetką wzięli ja do powiatowego szpitala ale z tamtat po badaniach helikopterem do wojewodzkiego. Tragedi z jej stanem nie ma ale głową poobijana. Czy ci wszyscy rodzice tego nie widzą?
Ale kurcze dzieciaki też są straszne. Pisałam wcześniej że jeździ tutaj chłopak taka hulajnoga ale kask ma szczękowy i widać że porządny. Wczoraj na ogródku siedziałam i słyszałam jak się z niego śmieją że cieniak bo w kasku jeździ. No aż się odezwałam bo plac zabaw jest koło mnie. Mówię nie cieniak tylko odpowiedzialny człowiek. Bo jak on się wywali w kasku to się co najwyżej poobija a ty jak się wywalisz bez kasku i walniesz głową o asfalt to w najlepszym wypadku będziesz warzywem. Mówię słuchajcie to nie chodzi o to kto jest odważniejszy tylko swoje bezpieczeństwo a poza tym kaski też super wyglądają. To tak jak byście do motocyklisty powiedzieli że cieniak bo jeździ w kasku. No jeździ się tak samo jak zapina się pasy w samochodzie to takie normalne jest. Wiecie że oni chyba zaczęli o tym myśleć bo później słyszałam jak mówili,oo ten fajny, tak jak by w internecie zaczęli przeglądać te kaski. Zobaczymy za kilka dni czy w nich jeżdżą ![]()
I bardzo dobrze, że im to powiedziałaś. Dzieci często powtarzają głupoty, bo chcą się popisać przed innymi, a nikt im nie wytłumaczy, co i po co. Może właśnie dzięki Tobie zaczną patrzeć inaczej
