Drogie mamy, skąd czerpałyście wiedzę na temat ciąży i opieki nad dzieckiem. Czy zaczęłyście się edukować jeszcze na etapie starań o dziecko, a może w czasie ciąży lub po porodzie?
Ja zaczęłam trochę czytać już podczas starań o dziecko, a potem w ciąży korzystałam z różnych książek, artykułów i aplikacji, fajnie mieć przygotowanie przed porodem i wiedzieć, czego się spodziewać. ![]()
Ja zaczęłam czytać dopiero podczas ciąży, wyszła dość niespodziewanie i nie miałam jak przygotować się wcześniej ![]()
Później poszłam też do szkoły rodzenia, a czego się nie dowiedziałam tam, to doczytałam w internecie lub po prostu pytałam pediatry
Pierwsza ciaza byla w pandemie wiec nawet ominela mnie szkola rodzenia.
Od siostry wiedzialam jakie mam zrobic badania podstawowe i zeby brac kwas foliowy przed ciaza.
Pozniej ciaza okazalo sie ze jest zagrozona wiec zaczelam czytac. Szukalam grup, blogow fizjoterapeutow,psychologow itp. Do dzis te strony obserwuje i to te, i ktorych napisalam wątek " polecam obserwowac" .
Mialam mnostwo czasu ktory probowalam zabic bo mialam straszne wyrzuty sumienia ze zostawilam szefa na lodzie ( bylam kelnerka oraz kierownikiem sali i obiecalam mu ze wyszkole nowe osoby ktore beda za mnie pracowac ale niesteyy 3 dni pozniej wyladowalam w szpitalu)
Teraz jeszcze doszedl jeden blog " set psychologa dzieciecego Agnieszka Misiak" to od niej zaczerpnelam wiedzy jak rozmawiac z dzieckiem o seksualnosci np
Ja również zaczęłam się edukować dopiero jak zaszłam w ciążę
czytałam książki, zapisałam sie do newsletterów i oglądałam wiele webinarów.
W mediach społecznościowych zaczęłam obserwować tez profile związane z ciążą i macierzyństwem - tutaj potrzebna jednak była weryfikacja przekazywanych treści ![]()
Moja przygoda z edukacją na temat dzieci zaczęła się w momencie kiedy dowiedziałam się o ciąży. Założyłam wtedy aplikację do śledzenia rozwoju dziecka i z zapartym tchem czytałam co teraz dzieje się w brzuszku, jak maluch rośnie. Wręcz nie mogłam doczekać się kolejnego tygodnia ciąży.
Potem zapisałam się na szkołę rodzenia, która otworzyła mi drzwi na kolejne tematy i niewiadome. Ja niestety nie mialam do czynienia wcześniej z niemowlakami, więc cała wyprawka i świat noworodka byl dla mnie odległą galaktyką.
Zaczęłam więc dodatkowo wyszukiwać blogów oraz filmików mówiących o pielegnacji noworodka. Bardzo pomógł mi kanał Mamy Gonekolog czy Zaufaj Położnej. Kiedy synek się urodził sluchałam się rad położnej lub pediatry. Odwiedziliśmy też fizjoterapeutę aby rozwiać wszelkie wątpliwości z rozwojem dziecka. Fizjoterapeuta nauczył nas także jak podnosić i odkładać dziecko, jak się z nim bawić, nauczył masować i ćwiczyć dzidziusia.
Także uczyłam się już przed porodem na szkole rodzenia. Przyswoiłam tą wiedzę po porodzie, ale najwięcej nauczyłam się w praktyce, w życiu codziennym. Odpowiedzi i pomocy szukalam na zaufanych stronach. Ale wolałam się upewnic i zawsze zapytac wykształconej osoby.
Zanim jeszcze zaczęłam planować, to pytałam dookoła wszystkie mamy jak to jest z porodem, dziećmi itd.
A potem już w czasie ciąży czytałam sporo na różnych forum i dużo dowiadywałam się od lekarza i położnej.
Ja żałuję, że pytałam o poród! Wszyscy mi opowiadali jaki to ból, tragedia i trauma, a się okazało, że wcale nie był taki zły, jak go malują
Dokładnie to samo miałam
Mega się bałam i stresowałam, a tak naprawdę nie było aż tak źle, jak wszyscy opowiadali
Ogólnie w pierwszej ciąży to gazety czytałam. Pamiętam ,mama i ja, było tam duO artykułów ale to było 16 lat temu. W drugiej ciąży już wiedziałam coś nie coś a resztę z internetu i po porodzie z forum bo tutaj mamy duzo wiedzą i chętnie tą wiedzą się dzielą
Chodziłam na dni otwarte szpitali, fora dla przyszłych mam, książki oraz wiedza od kuzynki ![]()
![]()
Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia , byłam
Na spotkaniu z moją położną , myślę że podeszłam do tematu intuicyjnie a jak potrzebowałam jakieś porady to pytałam mojej mamy i siostry . Raczej szukałam informacji na bieżąco . Żałuję że przy pierwszym dziecku mnie tutaj nie było
U mnie glownie w ciazy – czytalam ksiazki, chodzilam na zajecia w szkole rodzenia i sporo podpytalam kolezanek, ktore juz mialy dzieci. Po porodzie tez duzo rzeczy wychodzilo w praniu i wtedy najwiecej uczylam sie metoda prob i bledow. Tutaj forum tez dawalo mi sporo wsparcia, ale filtrowalam informacje, bo wiadomo – kazdy ma inne doswiadczenia… ale tak czy siek uwazam ze dobrze dziewczyny ze tu jestescie… naprawde mega pomocne bylyscie i to nie raz…
Moja pierwsza ciaza byla w pandemii, wiec mielismy z mezem cale dwie godziny szkoly rodzenia. Reszte wiedzy czerpalam z internetu, od pediatry po urodzeniu corki czy poloznej, ktora odwiedzalismy w POZ.
Obecnie zapisalam sie na warsztaty dla mam, do szkoly rodzenia i na dni otwarte do szpitala w ktorym chce rodzic. Minelo niecale 5lat, ale mam wrazenie ze jesli chodzi o dostep do informacji i ilosc wiedzy od roznych specjalistow od urofizjo do neurologopedy podczas tych warsztatow/szkoly to jakas przepasc. Czuje ze przy pierwszym dziecku sporo mnie ominelo, ale dalysmy rade z corka ![]()
![]()
![]()
U mnie wyglądało to tak, że trochę informacji zbierałam wcześniej, ale tak na poważnie zaczęłam się edukować dopiero w ciąży.
Czytałam książki o rozwoju maluszka tydzień po tygodniu, korzystałam z aplikacji ciążowych i sporo pytałam lekarza Po porodzie dopiero wyszło, jak dużo rzeczy trzeba poznać w praktyce teoria teorią, ale opieki nad dzieckiem najwięcej nauczyłam się w praktyce
Tak to prawda stres zdecydowanie nic nie daje .
Czasem.lepiej nie słuchać.
Ja czasami dostaję takie pytania o poród i mówię po prosty jak było u mnie. Nie oszukuję, że nie bolało. Pierwszy poród był trudny a drugi już lepszy.
Dokładnie, szczerość jest najlepsza. Każdy poród jest inny, więc lepiej mówić, jak było naprawdę, niż tworzyć wyidealizowany obraz
Tak dokładnie każdy jest inny , i nie koniecznie nasz będzie ciężki tak jak było u kogoś jak i odwrotnie
W internecie czytałaś chętniej jakieś ogólne artykuły (np. jak się przygotować do porodu), czy dotyczące jakiegoś konkretnego zagadnienia (np. co suplementować w ciąży)?