Dziewczyny ratujcie!

Dziś w nocy nie dość że mnie dopadla biegunka , to jeszcze strasznie stawia mi sie brzuch :frowning: nie mam wyjścia i muszę jechać do szpitala bo z niewydolnością mojej szyjki nie ma żartów. Termin mam na 02.02 ale wystarczy że dotrzymam do 1 stycznia. Tak niewiele mi brakuje… nie chce urodzić w tym roku bo dziecko będzie miało tzw ‘rok w plecy’ . Proszę pomodlcie się abym wytrzymała jeszcze te magiczne 9 dni :heart:

Wiem że dobrze robie stawiając sie do szpitala ,bo robie to dla swojego dziecka ale w domu czeka też drugie… jest mi bardzoo przykro bo jedyne o czym marzyłam odkąd dowiedziałam sie o niewydolności szyjki to o tym by święta spędzić z rodziną :heart: a tu czeka mnie szpitalna sala i pusty oddział. Tak tak! U nas mamy maly szpital gdzie przyjmują tylko patologię ciąży (bez porodowki) i niestety jestem sama na caly oddział…

Przepraszam ale musiałam sie wygadać.

Jak ja Cię dobrze rozumiem. Wszystkiego dobrego, daj znać jak poszło, czy i.na ile Cie zostawili.

Kochana, jeśli wszystko będzie w porządku to może Cię wypuszczą na święta do domu! :slight_smile:
Ja rownież się bałam, że będę w szpitalu na święta, ale na szczęście syna urodziłam przed terminem i już jest z nami :slight_smile:
Wierzę, że uda Ci się spędzić święta z rodziną, głowa do góry !

Nie stresuj się. Może za dużo o tym myślisz i stąd te objawy. Wszystko będzie dobrze. 3mam kciuki i czekam na wieści.

D. Gluszek trzymam kciuki żeby to był jednak przyszły rok. Życzę abyś święta spędziła z rodziną. Miejmy nadzieję że to falszywy alarm.

Trzymaj się i staraj myśleć pozytywnie!

Gdymym ja nie stawiła się do szpitala z bólem brzucha to nie byłoby ze mną syna więc zawsze powtarzam że nie wolno nic nigdy olewać.
Dziecko najważniejsze. Więc teraz się nie przejmuj.

P.S
Ja się urodziłam 23grudnia i baaardzo się z tego cieszę. Bo zawsze byłam młodsza od moich rówieśników i mi się tk strasznie podobało :wink: Nie uwarzam że jestem rok do tylu a raczej rok do przodu :slight_smile:

Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i żebyś wytrzymała do nowego roku. I mam nadzieję, że szybko zrobią wszystkie badania i jeszcze na święta wrócisz do domu:)

Cały czas myślę o Tobie D. Gluszek, czy urodzilas czy nie i czy wyjdziesz na święta czy zostaniesz.

Kochana bardzo dobrze robisz! Ja w 33 tc wylądowałam w szpitalu i przez zastosowanie odpowiedniej kuracji syna urodziłam pate dni po terminie. Trzymam kciuki, żeby i u was było wszystko dobrze. Dużo zdrówka, bądź dobrej nadzieji.

Kochana trzymam za was mocno kciuki. Nie poddawaj się. Lepiej w takim przypadku być w szpitalu . bo wiadomo ze tam są w stanie ci pomoc. Dużo dużo zdrówka dla waszej dwójki.

Dokładnie, ja z pierwszym dzieckiem w 38 tyg mialam w nocy silne zatrucie pokarmowe, wymioty i biegunka, na nastepny dzien szybko do szpitala i natychmiastowa decyzja o cesarce, ktg bardzo zle wychodzilo, zanikal dzidziusiowi puls, takze nie ma żartow. Bardzo dobrze ze szybko do szpitala jedziesz.

D.Gluszek, daj koniecznie znac co u Ciebie. Będe trzymac kciuki, żeby Dzidzia poczekała :slight_smile: a na Swieta moze Cie wypuszczą, nigdy nic nie wiadomo. Powodzenia i zdrówka!

Kochana, daj znać co u Ciebie!
Jak ja Cię dobrze rozumiem, ja leżałam plackiem przez ostatnie dni… byleby w sylwestra nie urodzić.

Trzymaj sie tam mocno!

kurcze jakie poswiecenia dziewczyny :slight_smile: choc slyszalam ze po wigilii duzo pordodow jest ponoc to jedzenie wigilijne tak wplywa, wiec uwazajcie i z tym, te co nie chca za wczesnie urodzic :wink:

Leżę plackiem i czekamy na wyniki badań , szyjka miękka ale na całe szczęście rozwarcia nie ma wiec może coś z tego wyjdzie :slight_smile: stres troche dokłada ale trzeba być dobrej myśli to niby tylko 9 dni a w takiej sytuacji aż 9 i zaczne 9 miesiąc :slight_smile: Pani doktor powiedziała ze kazdy dzień w brzuszku jest na wage złota więc tylko wstaje na siusiu i jeść :confused: na bieżąco będę Was informować co i jak bo teraz mam wolny czas…

Dziękuję za słowa wsparcia :heart: dobrze ze trafilam na takie fajne forum i na jeszcze fajniejsze kobitki

uff, dobrze ze pojechalas :slight_smile: ja jestem mega wyczulona na tym punkcie, bo tak jak mówie swoje przezylam… u mnie wszystko sie dobrze skonczylo ale wiem ze w ciązy to nie ma zartów i czasem blahe sprawy moga byc czyms mega powaznym. Odpoczywaj, eksploruj nasze cudowne forum bo juz niebawem czasu coraz mniej bedzie :wink:

Czyli sytuacja jest stabilna :slight_smile: odpoczywaj i zbieraj siły, no i tak jak pisze Magnez, masz teraz mnóstwo czasu to zapraszamy w każdej wolnej chwili na Forum :slight_smile:

Dobrze ze nie ma rozwarcia. A moze wypuszcza cie do domu na swieta z zaleceniem lezenia. Ja tez mam.nadzieje przertwac te dni bez porodu. Chociaz ja juz jestem w 9 miesiacu. A ty duzo odpoczywaj i dawaj znac co u Ciebie.
Magnez a moja lekarka powiedziala ze wieksza ilosc porodow zaczynw sie juz przed swietami bo zamiast odpoczywac bierzemy na siebie przygotowywania swiateczne. I robimy znacznie wiecej niz bysmy robily w ostatni dzien i tak pozmiej sie konczy.

Dobrze zrobiłas jadąc do szpitala ale może Cie zbadają i zobaczą że z maluszkiem wszystko dobrze i z Lepiej bedziesz sie czuła to wypuszcza Cie do domu na Święta napewno byloby Ci przykro leżeć w szpitalu jeszczecw Swieta :frowning: Nie martw sie,wszystko bedzie dobrze
Trzymam mocno kciuki żeby maluszek sie jeszcze nie pchał i wytrzymał żebyś mogła urodzić po nowym roku.Dużo zdrowka dla Was i sie odzywaj w wolnej chwilu.Dużo odpoczywaj