Dziecko boi się /stresuje przy obcych

Dzień dobry ,

mam problem z moja prawie 3 letnia córką. Problem polega na tym,ze córka boi się, stresuje się przy obcych ? 
 

Na co dzień zachowuje się normalnie . Na placu zabaw bawi się z dziećmi bez problemu. Skacze,biega,zjeżdża z zjeżdżalni . Natomiast gdy np. Jest na domku i przyjdzie jakiś rodzic do innego dziecka które tez jest na domku to widać po córce jakby się bała ? wtedy przestaje biegac po domku ,najczęściej stoi w miejscu i czeka aż rodzic odejdzie .

 

Zaczęliśmy również terapie logopedyczna gdzie córka , gdy widzi Panią pójdzie z nią bez problemu gdzieś za rękę itd ale gdy przychodzi gdzie ma coś powiedzieć to wtedy córka widać ze się stresuje i jest zblokowana i nic nie powie(przebiera wtedy rączkami )

 

inne sytuacje typu sąsiad nas zagada coś jej powie to oczywiście odrazu chwyta mnie za nogę i się kryje i nic oczywiście nie odpowie.ale jak sąsiad już pójdzie to wtedy córka odrazu pyta kto to ? Itd

 

 

Czym to może być spowodowane ?

Czy jest bardzo wrażliwa i to z czasem minie ?

 

Pozdrawiam
 

 

Moja córka też się tak stresowała ;) Na występach publicznych w przedszkolu potrafiła się schować i rozpłakać ,a na próbach gdzie nie było wszystkich rodziców to normalnie grała. Wstydziła się ,ale z wiekiem jej to przeszło i już nie ma problemu rozmawiać jak np. zagada do nas sąsiadka :) 

Hmm troszkę ciężka sprawa, może to być zwykły stres bo coraz więcej rzeczy jest świadoma i więcej do niej dociera a może ktoś ją bardzo mocno przestraszył? Skrzyczał gdzieś na placu? Zobaczyła w tv coś co jakoś bardzo do niej dotarło? Myśle że warto obserwować. Może spróbować podpytać tak luźno? Trzymam kciuki, że to nic poważnego i szybko jej przejdzie :))

A według mnie nie masz się czym stresować po prostu to taki wiek dziecko nie jest jeszcze ani zbyt duże nie jest też już aż takie małe taki wiek po prostu pomiędzy Wydaje mi się że córka najzwyczajniej w świecie się wstydzi i może nie do końca to jest tak że się boi Może po prostu nie wie jak zachować się w niektórych sytuacjach co odpowiedzieć najzwyczajniej w świecie zjada ją stres gdy ktoś zadaje jej jakieś pytanie a ja tutaj zadałabym pytanie do ciebie Czy to czasem nie jest tak że na przykład oczywiście nie sugeruję ci tego tylko pytam ale czy nie jest tak że często gęsto do tej pory to ty albo tata dziecka Albo ktoś inny z rodziny odpowiadaliście na pytania innym ludziom za dziecko bo ja często właśnie spotykam się z taką sytuacją i u nas w domu Mąż często to robi Ja właśnie bardzo go o tym upominam na przykład Babcia pyta mojego syna jak tam Wyspałeś się albo jak tak dzisiaj byłeś z mamą gdzie byłeś z tatą co tam robiłeś i mój mąż wkracza nagle do akcji albo od razu odpowiada za syna albo odpowiada tekstem Powiedz babci że byłeś tu i tu Powiedz babci że robiłeś to i to ja wtedy automatycznie Tak jak mówię wkraczam do akcji i mówię mu żeby dał się wykazać dziecku że babcia to pytanie zadaje dziecku nie jemu po to aby to on mógł odpowiedzieć I opowiedzieć to jest takie przyzwyczajenia jeszcze z czasu jak dziecko nie umiało mówić nie umiały się samo wypowiedzieć A teraz już potrafi i trzeba temu dziecku właśnie dać wyrazić swoje zdanie Zastanowić się jak sklecić zdanie żeby komuś odpowiedzieć na pytanie i ja właśnie tutaj dlatego pytam ciebie czy u was nie ma takiej sytuacji że na przykład dziecko chce odpowiedzieć a wy odruchowo odpowiadacie za nie Bo jeżeli tak to tutaj właśnie może być problem ukryty bo maluch po prostu nie wie jak ma sam odpowiedzieć jak ułożyć zdanie żeby sprostać oczekiwaniom rodzica który często mówi powiedz tak i tak i być może tym dziecko się właśnie stresuje

Lęk przed dorosłymi innymi niż rodzic jest lękiem rozwojowym ale raczej u młodszych dzieci, pojawia się przeważnie koło 9 miesiąca życia i ustępuje po kilku miesiącach, czasem trochę później. Dziecko które ma około 3 lata i jest sparaliżowane na widok dorosłych wymaga dalszej obserwacji i według mnie wypadałoby udać się do specjalisty. Zwłaszcza jeśli taki lęk utrzymuje się długo i nie traci na sile. Nawet dla swojego własnego spokoju warto się wybrać do psychologa. Wspieraj córkę, nie bagatelizuj tego że się boi, w stresujących sytuacjach podejdź, powiedz, że jesteś przy niej, że wiesz, że się boi i że to nic złego, tłumacz. Jeśli to nie ustąpi, może warto zasięgnąć pomocy z zewnątrz.

U mnie synek zawsze był bArfzo otwarty . A ostatnio tez zauwazylam ze troszkę bardziej się boi obcych może to taki etap w rozwoju .

Ja myślę że póki co nie ma się czym jakoś bardzo stresować. Warto jakoś dziecko mobilizować żeby odpowiadało innym się dzieci z reguły są nieufne i wstydliwe. Myślę że z czasem to minie. 

Może warto udać się do psychologa dziecięcego? Taka wizyta na pewno nie zaszkodzi, a może taka osoba podpowie jak pomóc dziecku zwalczyć ten strach :)

To tez jakieś rozwiązanie można pójść myśle ze nie zaszkodzi

Psycholog jest w podstawówce, a w przedszkolu? 

Hm u nas w żłobku był wiec pewnie w przedszkolu tez

Zazwyczaj w takich placówkach jest psycholog:) Porozmawiać można ,ale zaczęłabym od indywidualnej rozmowy mamy z psychologiem. Czasem to po prostu etap ,który mija :) Dzieci w pewnym momencie zaczynają się wstydzić - jedno bardziej , drugie mniej :) 

Tez mi się właśnie wydaje 

Trzeba pilnować dziecko. Nie ma co bagatelizować jeśli jednak widzi się problem. Udaj się do specjalisty a on zweryfikuje czy masz się czym martwić czy nie

Czasami naprawdę lepiej dmuchać na zimne. Ja wolę konsultować to, co mnie niepokoi, niż zwlekać z tym, aż problem być może się nasili. Ktoś może uznać, że jestem nadgorliwa, ale ja po prostu staram się zapewnić synkowi wszystko, co tylko mogę. Nie chcę mieć kiedyś wyrzutów sumienia, że zbagatelizowałam coś istotnego.

Ja również wolę zawsze sprawdzić jeśli coś mnje niepokoi by nie mieć kiedyś do siebie żalu ,że czegoś nie dopilnowałam :) Ale warto mieć jakiś zaufanych specjalistów ,bo niektórzy na siłę znajdą problemy, których nie ma :) 

U nas akurat etap wstydzenia się był chwilowy :) Nie widziałam w tym nic niepokojącego i nie chciałam dziecka stresować wizytami u psychologòw :) Córka podrosła i przestała się wstydzić :) 

ja też wolę dmuchać na zimne, bo wole być pewna w 100% że wszystko jest dobrze

Mam tak samo

Dziewczyny oczywiście że lepiej dmuchać na zimę i konstytuować. Lepiej sprawdzić 2x niż coś przeoczyć 

Witam,

Po tym co napisałaś mwiecek, trudno jednoznacznie stwierdzić z czego może wynikać takie zachowanie i jak będzie przebiegało.

Takie zachowanie może być związane z temperamentem, etapem rozwojowym, lękiem separacyjnym, jakimiś zdarzeniem, którego dziecko doświadczyło (czasami błahe sytuacje dla dorosłego są istotne dla dziecka i mają na nie wpływ) itp. Może to też wynikać z wrażliwości dziecka. Nie napisałaś nic o tym jak radziła sobie wcześniej z kontaktami z innymi osobami. Jak reaguje na rówieśników? czy ma trudności z nawiązaniem relacji czy nowej znajomości? czy wcześniej miała trudności z komunikatywnością w stosunku do innych dorosłych?

Jeśli jesteś zaniepokojona to warto może umówić się na konsultacje psychologiczną. Podczas niej będziesz mogła opowiedzieć dokładnie o córeczce i tym co Cię niepokoi w jej zachowaniu. Specjalista rozwieje wątpliwości, podpowie czy jest czym się martwić i jak działać dalej.

 

Jeśli napiszesz więcej szczegółów ja też będę mogła coś konkretniej napisać. Choć i tak specjalista na spotkaniu z pewnością zrobi to dokładniej :)

Pozdrawiam serdecznie,

Marta Cholewińska-Dacka