Dziadkowie w życiu dziecka

Drogie mamy, zbliża się Dzień Babci i Dziadka, dlatego chcieliśmy zapytać, co najbardziej doceniacie w relacji dziadków i dzieci? :blush: :heart:

Moi rodzice maja swietny kontakt z moimi nastoletnimi dziećmi. Bardzo pomogli mi gdy byłam w trakcie rozwodu. Mój tata choć nie idealny jest najwazniejszym mężczyzna w życiu mojego syna i córek. Dziadkowie zajmowali sie nimi gdy studiowałam i tak zostało… dzieciaki wiedza, że zawsze mogą sie zwrócić do dziadków ( np.że y wrócic z 18nastki kolezanki). Czasami jestem zazdrosna o ta ich relację, a czasami to smieszne, jak moje dzieci chca skarzyć na mnie do babci, a ja czasem też sie na nich żale.
Młodsze dzieciaki już troszke inaczej, bo nie ma potrzeby, żeby ciągle angażowac dziadków… zobaczymy jak to wyjdzie z czasem ale licze, że tym razem rownież bedzie to bardzo d9bra i silna wieź…

Oj dla mnie to bardzo ciezki temat. Gdyz tak naprawde to moje dzieci nie maja dziadkow.
Mama meza nie zyje juz 20 lat, ojciec ojcem nigdy nie byl, dopiero w doroslosci syna sie pojawil.
Moi rodzice za to nie byli dobrymi rodzicami a dziadkami nie byli wcale - pijani dziadkowie odwiedzajcu wnuka to najwieksze swinstwo jakie mozna zrobic swojemu dziecku i wnukom.
Dlatego chyba najlepsze co mogli zrobic to uszanowac moja decyzje ze nie chce z nimi kontaktu.

Aleeee ! Zeby komentarz nie byl taki smutny to powiem ze moje dzieci maja przeeeeekozakich PRADZIADKÓW ! 88 i 79 lat i naprawde dla Filipa i Kuby zrobia wszystko :heart: choc nie zostaja z nimi ze wzgledu na stan zdrowia i wiek to jestesmy u nich na kawie kilka razy w tygodniu i zawsze ale to zawsze sa szalenstwa, zabawy i mnostwo usmiechu :heart:
Pradziadkowie tez dbaja o zdrowie prawnukow - to oni zamiast kupujac przytulanki i ciuszki to oplacaja szczepienia :heart:
Widze jak ta relacja jest wazna dla moich dzieci - pytaja kiedy pojdziemy do babci albo czy mozemy babci pokazwc to i tamto, albo czy zrobimy dla dziadka placuszki :heart:

5 polubień

Chyba najbardziej doceniam to, że po prostu są. Aktualnie czekamy na synka, dziadkowie dzwonią, pytają, dopytują jak się czujemy, czy wszystko jest ok, czy czegoś nie potrzebujemy, mój tata jak się dowiedział o mojej ciąży to na drugi dzień przyjechał z reklamówkami pełnymi owoców - żebym jadła takie dobrocie bo to dla wnuka, już teraz mówi że się doczekać nie może jak będzie się z nim bawił i zabierał na wakacje, teściowie to samo, chociaż teściowe już jednego wnuka mają to widze jak dużo czasu mu poświęcają i jak się o niego troszczą, dbają i kupują wszystko co najlepsze. Taką więź między wnukami a dziadkami jest cudowna i chciałabym żeby w przyszłości mój synek lubił odwiedzać dziadków i nie robił tego z przymusu, bo tak wypada. Jednak na chwilę obecną jestem o to spokojna :heart:

1 polubienie

Ojej :heart: az sie wzruszylam :heart: tak zwchowywal sie moj maz ( w dodatku mi obieral i kroil te owoce zebym na pewno zjadla :rofl::rofl:) ale rodzice nigdy…
W wolnej chwili powiedz im ze doceniasz :heart:
Do tej pory jak widze babcie z gondolami ktore cichutko spiewaja kolysanki to mam gule w gardle … bo moja mama nigdy nie zabrala wnuka nawet jak jeszcze kontakt byl niby normalny

Moje dzieci dziadków mają tak naprawdę ze strony męża. Moja mama zmarła 8 lat temu a ojciec… Alkoholik od dawna założył nową rodzinę i ciągnie dalej ten alkoholiczny swiat widzę go może raz na 5 lat. Za to męża rodzice dziadkami są super, jak to starsi szczególnie dbają o szczegóły typu załóż czapkę, rękawiczki, usmażyć ci racuszki i to w zupełności wystarczy. Dzieci będą pamiętać że byli i dbali o nich jak tylko mogli :revolving_hearts:

A to mój mąż też lata ciągle i tu winogronka, tu jabłuszko, a jak biorę czekoladę to mówi że przesadzam :sweat_smile:

A co do Twojej sytuacji to bardzo mi przykro :frowning: pamiętam z innego wątku że o tym wspominałaś :frowning: ale mimo wszystko Ty z mężem tworzycie dla swoich chłopaków piękną rodzinkę i jestem przekonana, że dajecie im wsyztsko co najlepsze!:heart:
No i właśnie chłopcy mają pradziadków wiec tez super, że uczestniczą w ich życiu :hugs:

Moi dziadkowie od strony mamy zmarli jak byłam jeszcze dzieckiem, dziadka niestety wgl nie poznałam :frowning: natomiast z dziadkami od strony taty nigdy nie miałam jakiegoś fajnego kontaktu, zawsze czułam się ta gorsza wnuczka…i właśnie jak zawsze był dzień babci i dziadka to jechałam z prezentem - nie bo chciałam, tylko dlatego że tak wypada :confused:

Najbardziej doceniam ze sa :wink: ze przyjada, zadzwonia zapytac co slychac , jak sie maja dzieci :wink: jedni dziadkowie czesciej a drudzy mniej ale to z powodu km :wink:
Z pradziadkami tez dzieci maja kontakt staramy sie ich odwiedzac jak tylko mozemy :wink:
@Mamina przykre to jest, ale jak napisalam ze przyjezdzali pijani to lepiej ze nie odiwedzaja ;( i super ze pradziadkowie chca miec kontakt :purple_heart::purple_heart::purple_heart:

Bylo duzo rozmow a nawet klotni o ten aloohol i o to ze nie widza problemu i nie chca sie leczyc. Nawet nie łudziłam sie ze moje slowa cos zmienia i nie mylilam sie. Chleja dalej. Ale na szczescie ani ja ani moi synowie tego nie widzimy. Kubę widzieli tylko raz i to z daleka.

U mnie dziadkowie, czyli rodzice moi i męża są na medal. Bardzo chętnie pomagają, a jeśli ja nie mam jakiś potrzeb i nie dzwonię to conajmniej raz w tygodniu chcą się zobaczyć z wnukami. Na pewno ich wsparcie i zaangażowanie wpłynęło na naszą decyzję o powiększeniu rodziny. Los obdarował nas w drugiej turze bliźniakami i nie zawiedliśmy się na dziadkach bo od momentu jak trafiłam do szpitala stanęli na wysokości zadania i całkowicie przejęli opiekę nad naszą 3 latka :heart: Jestem dumna kiedy słyszę jak babcie komplementują moje dzieci, nigdy nie powiedziały na nie złego słowa i są ich adwokatami nr 1. Dziadkowie za to mają dar animatorów i potrafią urządzić córce najlepsze zabawy i naprawić zepsute zabawki :see_no_evil: Cieszę się że moge dzielić się z rodzicami i teściami naszym potrójnym szczęściem :heart:

1 polubienie

Bezinteresowna miłość i wyjątkowa więź z wnukami :smiling_face_with_three_hearts:
To chyba najbardziej chwyta mnie za serce w ich relacji. Jak noszą, jak przytulają, jak rozśmieszają, bawią się z wnukami, ciągle wypytują kiedy się spotkamy, co kilka dni dzwonią, upewniają się czy wszystko okej, jak tam się czują, jak to mówią “ich bąbeleczki malutkie” :smiling_face_with_three_hearts:
Cieszę się, że moi rodzice i teściowie są tak wspaniałymi dziadkami :heart_eyes: to ogromne szczęście! :heart:

Dla mnie dziadkowie od razu kojarzą się z rozpieszczaniem :smile::heart: Dodatkowe słodkości, „jeszcze chwilkę”, zero pośpiechu. Do tego ogrom ciepła, cierpliwości i miłości, której dzieci nigdy nie mają za dużo. U dziadków są najlepsze nocowanki, taka swoboda :stuck_out_tongue_winking_eye:
Sama miałam wspaniałych dziadków i wiem, jak ważna jest ta relacja :heart: dziadzio, mimo upływu lat, pogarszającego się zdrowia nigdy nie zapomniałam o moich urodzinach :pleading_face:

Najważniejsze to być żeby dziecko wiedziało że na dziadków tez można liczyć. Kontakt moimi rodzicami dzieci mają cudowny. Mały zostaję z mama więc jest tam codziennie, dziadek się z nim bawi babcia wiadomo ma jakieś swoje obowiązki ale zawsze mały ma obiadek taki który lubi. Teściowa nie interesuje się w ogóle ona nie zna moich dzieci zarówno córki jak o synka. No ale cóż to jej wybór ja nie będę nikogo na siłę uszczęśliwiać obecnością dzieci bo widać że teściowa nie ma na to ochoty

Moi rodzice i teściowa są super babciami i dziadkami. Teść zmarł przed narodzinami. Babcie i dziadek odwiedzają wnuka, ciągle coś kupują jak nie ubranka to zabawki. Moja mama przyjeżdża do mnie raz w tygodniu i wychodzimy z młodym na spacer. Moj synek ma jeszcze prababcie która już nie jest tak sprawna fizycznie ale ja też odwiedzamy to bardzo się
cieszy jak może zobaczyć maluszka. Prababcia pomagała moim rodzica opiekować się mną i siostrami i jest super babcia dla mnie i sióstr. Była obecna w całym moim życiu odkąd pamiętam :smiling_face_with_three_hearts:

U nas niby dziadków ma córka z obu stron jednak mam wrażenie że i większą więź i chęci kontaktu są po stronie moich rodziców. Fakt że mieszkamy blisko nich więc wiadomo że gdy potrzebujemy pomocy by ktoś na chwilę został z córką to prosimy ich, ale i oni sami często wpadają pytają czy pomoc, chętnie sie bawią z córką, dopytują, dzwonią. Męża rodzice niby też sie interesują ale tak są bardziej obok i częściej jednak i bliżej są z siostrzeńcami męża.

Doceniam więc bardzo że moi mimo wieku są i chcą być częścią życia córki

W jakim wieku są dziedkowie?:heart_eyes:

Niestety nigdy nie miałam tych wyjątkowych relacji ze swoimi dziadkami. Jeżeli chodzi o relacje moich dzieci z dziadkami to są różne. Najbardziej zżyte są z babcią - moją mamą. Do niej jeżdżą na nocki , z nią chodzą na spacery , bawią się. To taka babcia , której zależy na relacji z wnukami i bardzo mnie to cieszy . Milo jest gdy dzieci w sposób pełen miłości opowiadają o babci. Akurat dzisiaj byliśmy ją odwiedzić i dzieci czekały na to od rana. Po przyjeździe zjedliśmy obiad , porozmawialiśmy a później pojechałam z mężem na zakupy. Dzieci zostały u babci , poszli na spacer , grali w grę planszową , śmiali się i rozmawiali. Naprawdę zależy mi aby dzieci miały dobre relacje z dziadkami , chciałabym aby jako dorośli mieli piękne wspomnienia. I żeby swoim dzieciom opowiadali jakich fajnych mieli dziadków.

1 polubienie

Często jest tak że babcia od strony mamy się bardziej angażuje. Moja babcia od strony taty ciągle siedziała u jego sióstr i bawiła moje kuzynostwo. U nas za to często przebywał dziadek i moje dzieciństwo jest mocno związane ze wspomnieniami z nim. Po 4 latach dalej nie mogę stanąć nad jego grobem żeby się nie poryczec…
Moja teściowa się bardzo angażuje, ale mieszkamy najbliżej więc siłą rzeczy nam się poświęca ale jakby jej córka mieszkała chociażby w Polsce a nie w Anglii to na pewno by większość czasu im poświęcała. Sama uważa że moja mama ma pierwszeństwo i ona nie chce się wpychać nam bo nie jest tą babcią od mamy :smile:

Bliskość i spedzanie razem czasu oraz to poczucie zatrzymania czasu :blush: spacery, zabawy czytanie bajek. Moje dziecko uwielbia sprzedzac czas z dziadkami :grinning:

Doskonale to ujęłaś :slight_smile: moje dzieci zawsze po nocowance u babci są bardzo szczęśliwi i tacy wyluzowani. Syn mówi - mogliśmy wszystko a nic nie musieliśmy :wink:
Także dokładnie dziadkowie są od rozpieszczania wnuków :slight_smile: i bardzo dobrze , że mają takich dziadków :slight_smile:

2 polubienia