Duże kawałki w zupie

Moja też będzie miała 9 mcy lada dzień.

Je z małej głębokiej łyżeczki. 

Sloiki podaję po 8 mc , jest tam ryż makaron ,zjada ładnie,nie dławi  się 

Wcina chrupki kukurydziane te długie pałki, na raz zje 5 .

Je awokado, kiwi , truskawki , banany. Już językiem i bokiem daje rade. 

 

Nie bój się tego że się dławi, po to wcześniej wkładała rączki bo buzi zeby ćwiczyć odruch wymiotny.

Podawaj Je miękkie tj awokado 

Cześć mamusię mamy pytanko . Mamy na ten moment 9 miesięcy . Jem tylko same jedzonko zblendowane . Jak próbowałam podać lekko zgniecione maluch się dławi. Jak daje w kawałku to nie wiem co się z tym robi pomimo pokazywania i pomocy . Zaczęliśmy od początku od kremow dlatego ze jestem młodą mamą i się bałam zaczynać od jedzenia w kawałku . 

Moja córka też jakoś długo miała problem z jedzeniem i się dławiła często. Czasem obserwowałam ją z przerażeniem i bałam się, że coś jest nie tak, że to jakoś większy problem bo synowie dławili się krótko na samym początku. 

Córka dodatkowo miała problemy skórne powiązane z alergią i ja jej długo nie podawałam żadnych nowości w tym właśnie jakiś nowych warzyw czy owoców do jedzenia w kawałkach. Ale teraz ma skończone 11 miesięcy i śmiga ze wszystkim. Chleb, bułki, chrupki, papryka, nie stanowią problemu. 

Może po prostu jeszcze potrzebuje trochę czasu a może jeśli czujesz, że to nie jest ok to skonsultuj z lekarzem? Choćby pediatry zapytaj? Może się okazać, że ma krótkie wędzidełko lub jest jakaś przyczyną w budowie.

Moją córka ma 7 miesięcy i nie siedzi sama stąd wszystkie posiłki podajemy na kolanach i też zblendowane. Też grudki jej przeszkadzają z mięska czy brokuła. Zwykle gotuje sama ale dla porównania kupiłam słoiczki i jest to samo. Chyba jeszcze nie jest gotowa po prostu.

Tez mamy wysypki po części nowości. 

 

Moja córka miała bardzo długo odruch wymiotny na większe kawałki. Po prostu stopniowo zwiększaliśmy grudki, tak żeby się przyzwyczajala do innej konsystencji. Trochę to trwało ale w końcu się udało. Napewno nie ma co panikować. Skoro dziecko daje znaki że to nie czas to trzeba poczekać i spróbować za jakiś czas dla bezpieczeństwa. Z czasem napewno będzie coraz lepiej :) 

Każdej konsystencji dziecko musi się nauczyć. Założę się że przy podaniu papki też wypychało językiem na początku. Duże kawałki wymagają rozdrobnienia więc to normalny odruch który często jest mylony z dławieniem. To prędzej odkrzsztuszanie bo dziecko musi poradzić sobie z tą nowością. Spokojnie. Dla swojego spokoju czytałam o pierwszej pomocy i oglądałam filmiki. Ale daj dziecku poznać ta konsystencje bo musi ja poznac

Podawalam kawałki , dziecko po jakims czasie się orzyzwyczailo

Myślę że może potrzebować czasu aby się nauczyć to trochę jak że smoczkami jedne dzieci nadążają pić z butelki które mają odpowiedni przedział wiekowy inne się dławią i muszą poczekać jeszcze jakiś czas.

U nas zupki papkowe były też dosyć długo ale potem z czasem podawałam jej zupki mniej rozdrobnione dzięki czemu uczyła się gryźć trzeba obserwować malucha jak sobie radzi jeśli się krztusi to bym odczekała chwilę i za jakiś czas spróbowała ponownie, czasami pytamy o radę a nawet nie zdążymy z niej skorzystać bo dziecko sobie zaczyna świetnie radzić samo ;)

Nie przejmuj się u nas dopiero ok 11 miesiąca mały zaczął jeść kawałki w zupie. W zesniej albo pluł albo się krztusił za to nalesniczek albo chlebek bez problemu jadł w kawałkach a w zupie gdzieś mu przeszkadzało. Spróbuj podawać kawałeczki same np chlebek bo jest mięciutki albo jakaś marchewka ugotowana 

Moja 9 miesięczna córka też nie je za bardzo większych kawałków :) Je takie kawałki jak w zupkach i daniach na 9 miesiąc. Zaczęliśmy rozszerzanie od 6 miesiąca bo karmię naturalnie. Ma 2 dolne ząbki i czasem te większe marcheweczki  wypluwa. 

Trzeba próbować aż dziecko się nauczy. Wiem że to stresujące ja też się stresowałam. Moja córka też kaszlała np ale to chyba dobry odruch jak wzięła sobie za dużo 

Według mnie 9mcy to jeszcze nie tak późno, daj maluchowi jeszcze troszkę czasu na większe kawałki. Nic na siłę. Albo spróbuj czegoś innego, dużo dzieci uczy się na tych dużych chrupkach kukurydzianych, to może mało poprawne ale pomaga oswoić się ze stałą konsystencją.. Rozszerzanie diety to ciężki i stresujący temat;)..

z czasem będzie łatwiej , ale podawaj papkę plus coś ugotowanego do rączki . Moja córka mając 7 miesięcy ogarniała kawałki syn od początku , więc w wieku 9 miesięcy to już wcinał z łatwością praktycznie wszystko od miękkich kawalków po twarde, ale każde dziecko inne. 

Dziecko z czasem zrozumie co z tym robić, ale musi widzieć, że wy to robicie , więc najlepiej byście posiłki jedli wspólnie 

Tymi maluszkami to jest tak że trzeba je po prostu obserwować niektóre mamy stosują tą znaną metodę BLW gdzie już od samego początku rozszerzania diety podają dziecku kawałki Wiele dzieci rewelacyjnie sobie z tym radzi nawet nie posiadając jeszcze żadnego ząbka bez problemu dają sobie radę z większymi kawałkami swoimi dziąsełkami ja w przypadku i syna i córki starałam się wprowadzać Tę metodę natomiast chyba zwyciężył mój strach o zadławienie się bo moje dzieci jakoś niespecjalnie sobie radziły nawet już posiadając jakieś tam pojedyncze zęby a także w przypadku zarówno syna jak i córki Tak właśnie do 9 10 miesiąca towarzyszyły nam głównie paczki później jakoś tak z tygodnia na tydzień tą konsystencję starałam się zmieniać delikatnie na coraz mniej papkową jakieś tam miękkejsze jarzynki z zupy zostawiałam z całości albo miażdżyłam delikatnie widelcem No i obserwowałam reakcje dziecka Czasami mu to odpowiadało czasami taka konsystencja go odrzucała często w przypadku córki zauważałam że jeszcze aż do teraz marchewkę łykała w całości go nawet gdy robiła kupkę to te kawałki marchewki potrafiły tam się później znaleźć co w pierwszej chwili za pierwszym razem Bardzo mnie wystraszyło Ale później już wiedziałam czego się spodziewać ale gdzieś tak od około tygodnia gdy daję jej w jakiejś zupce albo czasami nawet wyciągam tak po prostu z rosołu kawałek marchewki daje do łapki aby sobie jadła to widzę że już nie ma takiego czegoś że te kawałki marchewki później znajdują się w pampersie więc chyba już zaczęła sobie z tym radzić i fajnie jednak te kawałeczki gryźć także myślę że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu obserwować każde dziecko i miażdżyć miksować to zostawiać te kawałki w zależności właśnie od jego indywidualnych potrzeb

Ja od 7 miesiąca podawałam dziecku gotowane na parze warzywa, dania z kawałkami. na Początku syn wszystko wypychał językiem. malymi kroczkami zaczął jesc coraz więcej i lepiej sobie radził z rozdrabnianiem dziąsłami ;) oczywiście wolałam rozgotować warzywa żeby mieć pewność , że wszystko jest wystarczająco miękkie ;)

Dzieci często lepiej sobie radzą z dużymi kawałkami niż z grudkami w papce. Jak dziecko nie wie co zrobić z takim kawałkiem, to trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać aż załapie. W końcu to nastąpi. Dobrze jest też jeść razem z dzieckiem, bo patrząc na nas dzieci się uczą. 

Jednym słowem trzeba obserwować swoje dziecko i indywidualnie do każdego dobrać odpowiedni moment na wprowadzanie tych kawałków

My zaczęliśmy rozszerzać dietę po 5 miesiącu. Dawałam zblendowane i papki. Z czasem mini kawałeczki mniej zblendowane. Teraz mała ma 7 miesięcy i raz dziennie daje coś w kawałku. Radzi sobie nieźle. Za to jak coś nie smakuje to robi ruch wymiotny.. co przyprawia mnie o zawał 

Dziecko jest przyzwyczajone do papek, dlatego musi minąć jeszcze jakiś czas aż przyzwyczai się do innej konsystencji. Odruch wymiotny jest normalny. Pamiętaj, że do 1r.ż. mleko jest głównym posiłkiem dziecka. Mój syn miał rozszerzaną dietę od 6msc i też głównie papki, czasem tylko próbował rączką sam coś rozgotowanego, ale miał odruch wymiotny. Pokarmy z grudkami zaczął jeść mając 9/10 miesięcy, a ze sporymi kawałkami np. ziemniaki czy marchewki w zupie, zaczął jeść jak miał 13msc. Wszystko zależy od dziecka :) Jeśli chcesz już próbować podawać z grudkami czy w kawałku to pamiętaj, aby były to produkty bardzo miękkie, wręcz rozgotowane. Dziecko dopiero się uczy nowych smaków i konsystencji, daj mu czas. Moim zdaniem musisz być wytrwała i regularnie dawać do spróbowania pokarmy z grudkami. Raz wypluje, raz zje mniej, a raz więcej. To jest proces :) 

U nas na razie same papki. bo dopiero zaczynamy, ale widzę, że odruch wymiotny jest np po marchewce czy zupce jarzynowej, a te wszystkie słodkie deserki typu banan, jabłko wchodzą jak nie wiem;).. A konsystencja ta sama. Więc też pewnie o smak chodzi.