Domowe zasady ekranowe

Hej! Ostatnio dostałam e-mail ze żłobka odnośnie wprowadzenia domowych zasad ekranowych. Oto zasady:

  • Po pierwsze – relacje!
  • Do 3. roku życia – bez ekranów
  • Do 12. roku życia – bez smartfona
  • Do 15. roku życia – bez mediów społecznościowych
  • Ograniczaj czas przed ekranem
  • Tylko bezpieczne treści
  • Przed snem i w nocy – bez ekranów
  • Posiłki bez ekranów
  • Czas na ruch i zabawę
  • Jedno miejsce na smartfony

Co myślicie o tych zasadach? Sama zdaję sobie sprawę jak szkodliwe są ekrany i telefony, ale wydaję mi się, że sporo z tych zasad jest niemożliwych do zrealizowania.
Czy u Was w domu są jakieś zasady odnośnie ekranów czy korzystania ze smartfonów?

*Wpis został oznaczony przez społeczność jako spam, możecie powiedzieć co jest w nim nie tak? Nie chciałam niczego reklamować tylko pogadać o zasadach, bo wydają mi się ciekawe :slight_smile:

1 polubienie

Te zasady są bardzo wartościowe i dobrze pokazują, jak ważne jest zdrowe podejście do ekranów, zwłaszcza u dzieci.

Nie widac juz wątku. Szkoda. Bo mam dosc sporo do powiedzenia jesli chodzi o ekrany :wink:

Hmmm ciekawe czemu został oflagowany

Właśnie ? Dlaczego jest ukryty ?

Rowniez jestem ciekawa o co chodzi z tym oflagowaniem?

Cos musiało być nieodpowiedniego

Oflagowanie czyli post zgłoszony przez którąś z forum że treść jest nieodpowiednia. Szkoda bo nie zdarzylam przeczytać o co chodziło

1 polubienie

Też niestety nie zdążyłam przeczytać, a myślę, że temat ekranów jest ważny :slight_smile:

Też nie zdążyłam. Kilka razy już mi się wyświetlał taki post. Ciekawe, czemu ktoś oflagował

@Buu.niaa ty coś odpowiedziałaś na początku może powiesz nam o co chodziło w poście ?

Chodziło o kampanię promującą zasady ograniczania ekranów dla dzieci do różnych wieków

1 polubienie

Bardzo dziwne ze to zostalo w sumie skasowane…
Bo poki nikt w rodzinie nie ma problemu ze wzrokiem to madry i gada ze kilka bajek nie zaszkodzi.
Gorzej jak trwa walka zeby dziecko widzialo cokolwiek. Wtedy zaczyna sie czytac, sluchac i… dowiadujesz sie ze im mniej ekranow tym lepiej. Sa badania potwierdzajace to.
A do 2 roku zycia w ogole dzieci nie ppwinny ogladac ani tv ani tabletow ani smartfonow. Noo ale to oczywiscie wymaga zaangazowania rodzica :wink:

Az znalazlam chyba o co chodzilo. Na tej stronie. To bardzo wazne. Uwazam ze wszystko co napisali jest prawda.

Nie wyobrazam sobie zeby 10 latek mial Fejsa. Z reszya to teoretycznie zabronione, no ale wystarczy wpisac jakakolwiek date urodzin i juz.
Filip ma 5 lat i oglada okolo 2h bajki. I tez nie codziennie. Bywaja dni ze nie oglada wcale bo tak mamy napiety grafik.
Na stronie tez jasno napisane zeby nie ogladac przy posilkach - o tym tez mowilam kiedys - gdy ogladam tv mozg nie przyswaja ze wlasnie teraz jem, wpycham w siebie ogromne ilosci jedzenia. Bez tv, skupiam sie tylko na jedzeniu i o dziwo najadam sie polowa porcji. Na wielu grupach matki pisza ze wlasnie jak wlacza bajke to dziecko chociaz zje posilek. Ok zje ale jakim kosztem ?
Ja tez wybieram co oglada Filip. Nie zgadzam sie np na Swinkę Pepę poniewaz uwazam ze nie wnosi nic wartościowego a wrecz jej odpowiedzi sa czasem wredne…

2 polubienia

Rzeczywiście ekran przy posiłkach to nie tylko kwestia nawyków, ale też fizjologii. Tak jak napisałaś: kiedy jemy bez skupienia, organizm nie rejestruje sytości i łatwo przesadzić z ilością.

2 polubienia

Ja nie zgadzam się ze wszystkim. Do jedzenia zero telewizji i nas tak jest cały czas bo fakt nawet jak w kinie weźmiesz popcorn to zjesz cały przy filmie a gdyby bez filmu to połowy nie zkesz. Mały ma dwa latka jak miał półtora roku to włączyłam mu pierwszy raz bajkę ale był chory z goraczkaui bardzo marudny więc włączyłam mu bajkę żeby się położył bo nie miałam siły go nosić. Teraz ma ponad dwa latka i bajki ogląda ale albo ciekawski George albo na YT takie traktory dla dzieci co pracują w polu i dzięki temu wie gdzie jest dyszel w traktorze ( kocolwkek to jest🤣) pierdół nie włączam i świnka Peppa dla mnie jest straszna. Nie uważam że robię coś złego włączając mu dobra, bajkę. Nie ma tak że bajka musi być bo zazwyczaj cały dzień jesteśmy na zewnątrz ale tak 2 bajki dziennie obejrzy to jest jakieś max pół godziny. 10 latek z Facebookiem to nie ale już 14 lat wszyscy mają Facebooka. Moim zdaniem najważniejsze żeby wiedzieć jakie zdjęcia dziecko udostępnia chociaż teraz moda na zakrywanie rękoma twarzy na zdjęciu więc i tak nic nie widać w 15x za dużych spodniach. I wiedzieć z kim i o czym dziecko pisze, tam jest napisane że treści mogą być nieodpowiednie ale nie oszykujmy się nie tylko na portalach społecznościowych takie treści sa. Jeżeli ma dostęp do internetu tom można w nim wszystko znaleźć niestety. Do 12 roku bez smartfona? Zależy jak telefon jest wykorzystywany bo jeżeli jest to telefon do kontaktu z rodzicem i do znalezienia czegoś do szkoły to czemu nie. Koleżanki córka ma 10 lat i ma telefon bo wraca sama do domu po zajęciach dodatkowych. Wychodzi dzwoni do mamy, wejdzie do domu dzwoni do mamy. Co w tym złego ?

1 polubienie

U nas też do jedzenia żadnej telewizji, to akurat zasada, której się trzymamy od początku. Jeśli dziecko jest chore czy marudne, to nie ma nic złego w tym, że obejrzy coś sensownego. Jak bajka jest dobra, rozwijająca, a nie puszczana bez opamiętania, to nie robi krzywdy.
Co do smartfonów , też uważam, że wszystko zależy od sytuacji. Jeśli dziecko ma 10 lat, samo wraca do domu, i telefon służy do kontaktu z rodzicem, to czemu nie? Przecież to nie znaczy od razu, że przesiaduje na TikToku godzinami. Wszystko się rozbija o to jak dziecko korzysta z technologii i czy rodzic jest obecny, rozmawia i kontroluje, a nie o sztywny wiek.
W internecie można znaleźć wszystko, nie tylko na Instagramie czy Facebooku. Dlatego ważne jest, żeby dziecko miało z kim pogadać, kiedy coś je zaniepokoi. Zakazy bez rozmowy i tak nic nie dadzą.
Każda rodzina jest inna i myślę, że najważniejsze to dopasować zasady do realnego życia, z rozsądkiem, a nie sztywnym trzymaniem się punktów z plakatu.

2 polubienia

Tu chodzi o kontekst ekranow. Nie ma nic zlego jesli dziecko ma telefon do dzwonienia czy napisania sms ze bedzie za godzine w domu. Problem pojawia sie ze gdy dziecko ten telefon juz ma to zwyczajnie oglada tik toki i inne glupoty. Finalnie czas przed ekranem to nawet 6h u 10latka.

1 polubienie

To zależy jak się dziecko kontroluje i na ile się mu pozwala. Ja znam rodziny gdzie telewizor z psim patrolem a na kanapie 5 latek oglądający nie wiadomo co. Na to się nie zgadzam ale można też wybrać rzeczy które dziecko nawet na tym roku toku ogląda. Jeżeli ogląda coś co lubi np nie wiem jak narysować jaszczurkę to dalej nie widzę w tym niż złego żeby przez np godzinę miało tego smartfona.