O raju, to mój ma już skończone 7 miesięcy i waży prawie 9 kg…… to jestem ciekawa ile będzie ważył mając 18m ![]()
Nasze dzieci mają wady serca dlatego tak malutko ważą
Znam jednego chlopca co ma 16m i wazy 11kg i ma hlhs czyli brak lewej komory
Aaa rozumiem…… to straszne drobinki są
U u mnie maly chociaz wazy te 9kg to nie wyglada na drobnego
na twarzy jak chomik
nogi nie sa jakies chude maja cos tluszczyku… jest poprostu dlugi
Dokładnie, jest takie mnóstwo tych różnych gadżetów, wspomagaczy dla obecnych rodziców, ale tak naprawdę nie raz one mogą więcej zaszkodzić dziecku niż pomóc
u nas też położna mówiła że niedrapki są zbędne. Nie dają dziecku możliwości prawidłowego odczuwania bodźców rączkami. A drapac i tak się dzidziuś podrapie bo to jest sekunda jak machnie tymi paluszkami i już patrzysz a tam nosek draśnięty
![]()
To samo te ochraniacze na łóżeczko, fizjoterapeutka odradzała tak jak mówisz ze względu bezpieczeństwa i ryzyka nakrycia główki tym ![]()
Także często jak to mówią im mniej tego wszystkiego tym lepiej
jednak natura nas tak stworzyła żeby poradzić sobie z tym światem zewnętrznym i dajmy dzieciom możliwość aby mogły zdobyć umiejętność poradzenia sobie z tym wszystkim ![]()
![]()
super pracuje w żłobku super produkty chciała bym dostac do testowania dla swojego maleństwa ponieważ obecne jestem w 6 miesiącu ciąży
Moja kolezanka sama powiedziala że przy pierwszym dziecku to bala sie o wiele rzeczy, rezygbowala z dluzszych podrozy autem bo bedzie placz dziecka. A teraz z drugim to mowi że jest madrzejsza, do wielu rzeczy juz podchochi bardziej racjonalnie i tak zeby tez jej bylo wygodnie a nie wszystko pod dziecko
Oj tak często się zdarza
Miałam identycznie , drugie dziecko już po pierwszym to pikuś hahah
Wszyscy tak mi wkolo mówią, że lrzy drugim dziecku to tak bedzie duzo latwiej
oby tak bylo
Gorzej z tym że jest więcej obowiązków jak przy pierwszym intylko jednym dziecku
Wiadomo, że obowiązków wiecej. Ale już ma się jakieś swoje doświadczenie i mniej rzeczy pewnie bedzie zaskakiwać
Uderza, ale to nie boli, bo ma kask, więc jakby nie uczy się konsekwencji, że upadek/uderzenie to ból.
Nam fizjoterapeutka również to odradziła, bo mąż chciał taki ochraniacz, lub podobny można kupić na plecy. Córka uderzyła się kilka razy, może ze 2 razy z większym płaczem. Teraz jak upada, to automatycznie sama zgina główkę do klatki piersiowej, bo już wie, że utrata równowagi = upadek= ból. W takim kasku równanie jest zachwiane.
Mam w rodzinie chłopca, za którym mama non stop latała, kupowała kojce, ochraniacze itp. Teraz ma 6 lub 7 lat i żadnego instynktu przetrwania ![]()
Jeśli o to chodzi to zdecydowanie tak z tym jest wiele lepiej i swobodniej ![]()
Na pewno przy drugim dziecku jest łatwiej bo już mamy jakieś doświadczenie i wiedzę co i jak, nie ma obawy jak założyć pampersa czy jak ubrać na dwór, ale znowu jak jest np. 2 under 2 to masz do opieki i niemowlaka i malucha, a jak niemowlak Ci się trafi taki, że potrzebuje być ciągle na rękach to ciężko to momentami ogarnąć
na tt mi się wyświetla taka babeczka która ma właśnie dwójkę malutkich dzieci i ona tam pokazuje jak jest, niestety nie mogę jej teraz odnaleźć bo to jakaś z zagranicy i podziwiam ją bardzo Bo w domu to ma niezły cyrk ![]()
![]()
ale nie ukrywam, że sami z mężem w niedługim czasie od pierwszego dziecka chcielibyśmy drugie , ale trzeba wiedzieć na co się człowiek pisze ![]()
Moja siostra ma dwójkę i używała oczywiście nie non stop 24h tylko z głową i się nauczyły jak chodzić i co zrobić by się nie uderzyć. Jedno kończy 3 lata drugie rok i nie zauważyłam by kask spowodował u nich jakieś dysfunkcję poznawczą z tego tytułu ( zresztą tak jak u mojego dziecka).dzieciaki nadal mają siniaki i zadrapania od upadków tylko są one w niektórych przypadkach mniej bolesne. Bo i w kasku dzieci się uderzają (kask nie jest w pełni zabudowany) bo upada to na czoło czy nos. Ale oczywiści każdy ma swój sposób na wychowanie i nie zamierzam tu nikogo do niczego przekonywać ![]()
Synek bedzie mial 2 lata i jakieś 4 miesiące jak urodzi sie siostra. Łatwo na pewno nie będzie:) Ale wiem też że za rok czy dwa juz bym się mogla na ciaze nie zdecydowac. Ogólnie meża poznałam mając 29 lat. Synek urodzil się na 33 i teraz corka na 36. Mąż 2 lata jest starszy. Zawsze mowiłam że tak do 37 lat najpóźniej dzieci. I się udalo ![]()
A ja nie powiem ze latwiej.
Jest inaczej.
Do wielu rzeczy my juz podchodzimy inaczej, z wiekszym dystansem, czasem z wieksza wiedza.
Natomiast obowiazkow jest wiecej,czasem dochodzi poczucie winy ze chcialabym wiecej czasu spedzac ze starszym np
Do tego dzieci bywaja zupelnie rozne i to co dzialalo przy pierwszym kompletnie nie sprawdzi sie przy drugim.
I kolejna sprawa to miesiace urodzenia- ja pierwszego urodzilam latem a drugiego w polowie października i tu juz zupelnie nie wiedzualam jak ubierac takiego noworodka na te pierwsze misiace i znowu metoda prob i bledow ( sprawdzania karku) wiec wiele rzeczy kupilam i nie zalozylam ![]()
Najwiekszym dla mnie problemem bylo rozwiazanie logistyczne, co kiedy i jak zeby kazdy z synow dostal tyle samo uwagi, czasu itp.
Dlatego wlasnie chcialam roznice minimum 4 lata
bo moj starszak duuuuzo robi sam wiec nie musial slyszec ciagle : za chwile, nie teraz, zaraz, pozniej - boooooo brat. W ten sposob praktycznie nie ma zazdrosci, uff.
Nie mniej jednak pierwsze pol roku to uczenie sie siebie i życia na nowo. Pozniej juz jest o wiele prosciej moim zdaniem ![]()
Od narodzin dziecka testuje wasze produkty są super na pewno przyda się ich więcej naszemu małemu człowiekowi odrazu przypasowała butelka teraz pora na większą