Dołącz do programu testowego #teamLOVI w listopadzie!

Kiedys chcialam go kupic ale poczytalam i nie polecaja tego jednak. Dziecko musi sie nauczyc jak upadac zeby nie bolalo, chowac glowe lub ja trzymac wyzej niz podloga przy upadku. Finalnie nie kupilam

Ciekawe jak latem, jak będą więcej biegać :speak_no_evil:

Nie zauważyłam żeby się nie uczył. I tak o coś uderza tylko jest to mniej bolesne. U nas się sprawdza i polecam jakby ktoś się zastanawiał.

Hmmm u mnie Felek od jakis 2 tygodni chodzi i jakos nie zauwazylam zeby sie w glowke uderzal :thinking: fakt przewroci sie ale to bardziej usiadzie na pupe…

Też czytałam że tego się ogólnie nie poleca

Pytanie dlaczego się nie poleca bo sami stwierdzenie że się nie poleca to mało :upside_down_face: Mój młody dopiero czworakuje ale bez tego ciagle by wali główka o kanty mebli a jak upada na plecy to wali tyłem główki o ziemię. Ja nie widzę szkodliwości specjalnie. Kask jest materiałowy, oddychający, bawełniany i lekki więc nie obciąża głowy i szyi.

Napisalam dlaczego. :upside_down_face:
Dziecko powinno od poczatku uczuc sie jak upadac by nie bolalo i nie zrobilo sobie krzywdy. W tym kasku nie boli, wiec jak go zdejmiesz za miesiac dwa czy za pol roku to dziecko nie skapnie sie odrazu ze nie ma ochrony i musi uwazac -, bedzie upadalo tak jak do tej pory, z tym ze teraz juz kask nie uchroni .

Oczywiscie kazda matka widzac jak dziecko wali sie w glowke ma mikro zawal - ja to rozumiem.
Ale jak to powiedziała mi moja fizjo : daj wedke a nie rybę. Nie idz na latwizne bo dziecko ma samo dochodzic do pewnych wnioskow

1 polubienie

Zgadzam się z tobą, ja też staram się wychować tak żeby nauczyły się wszystkiego jeśli uderzy się raz- później będzie bardziej ostrożny dziecko musi przez wszystko przejść :smiling_face:

1 polubienie

Dokladnie do tego samego doszlam - choc przy pierwszym dziecku kazdy gadzet zobaczony w necie byl potencjalnie mi bardzo potrzebny.
Ale ogarnelam mysli i teraz po prostu wiem ze ja jestem od tego zeby byc przy dziecku - jak sie uderzy to moge przytulic ale nie powinnam zapobiegac - bo to tez jest rozwój

1 polubienie

No tak… moja mama jest przewrazliwiona na ounkcie Felka bo chory itp i jak widziala ze chodzil dookola lawy u niej akurat tam byly plytki to tak krzyczala ze mam go wziasc zrby nie chodzil bo upadnie j sobie cos zrobi… najpierw przymykalam oko ale potem juz mnie to wkurzalo to i jak jechalam na echo to powiedzialam to kardiologowi i ona akurat byla przy mnie to jej powiedzial ze sam upadek sercu nie szkodzi a po drugie dziecko przez takie uladki uczy sie stabilnosci i ze jak przewroci sie raz czy 2 to mu sie nic nie stanie… nawet jak sie uderzy … to nie jest jakas wielka wysokosc zeby mialk sie cos uszkodzic … wiadomo z rozsadkiem to wszystko ale nie miala panikowac jak takie cos widzi no i przedewszystkim nie krzyczec bo przez krzyk dziecko moze szybciej sie przewrocic bo sie wystraszy…

To tak samo jak ochraniacze czy te warkocze do łóżeczka, nie mogłabym zasnąć bo bym myślała o tym czy przypadkiem dziecko tym ochraniaczem nie okryje sobie buźki a to że dziecko uderzy sie o szczebelki to się uderzy, nic się nie stanie od takiego lekkiego uderzenia, tak samo jak niektórzy rekomendują niedrapki - a nam położna powiedziała wprost, że jak się dziecko gdzieś lekko podrapie to się podrapie i tyle to naturalne :grinning: i żeby absolutnie ich nie kupować :grinning:

Filip jak sie przewroci to placze tylko przy babci :joy: reakcje sa wrecz nadajace sie do memów :joy: typu siedzimy przy stole rodzina,Filip sie przewroci. Ja dalej smieje sie i gadam z rodzina zagryzajac faszerowanym jajkiem. Babcia skacze piszczy : ojejeu ojeju nic sie nie stało ojeju ojeju "
Oczywiscie biegnie do niego caluje, masuje xD
Na szczescie Filip jesy juz na tyle duzy ze rozumie wszystko i mowi : nic sie nie stalo babciu ( ale przytulasem nigdy nie pogardzi :joy:)
A najbardziej poczulam sie jako wyrodna matka jak idziemy z przedszkola i Filip jak dlugi poleeeecial na szczupaka. Wstaje, otrzepuje sie i to moglaby sie historia skonczyc bo zapytalam czy ok ( naprawde mocno walnal) a on wymachujac rekami : no mogliby cos zrobic z tymi nierownosciami na chodniku !

Zaczelam pękac ze smiechu i dopiero potem pomyslalam ze to mogło zle wygladac ze smieje sie z dziecka ktore upadlo :joy:

1 polubienie

Moja siostra była przewrażliwiona na wszystko i finalnie mały ma 5 lat i tylko delikatnie się uderzy gdziekolwiek i jest krzyk jak by go ze skóry obdzierali a ona panikuje od razu :face_with_peeking_eye: tym panikowaniem też szkodzi bo dziecko jeszcze bardziej odczuwa emocje :smirk:

1 polubienie

Albo żeby zjadł to latała do parku kaczki karmić bo on tylko wtedy je :person_facepalming::person_facepalming::person_facepalming: nie raz jej mówiłam tłumaczyłam ale ona dalej swoje to niech robi jak uważa :person_shrugging:

No nie ktorym nie idzie wytlumaczyc niczego :slight_smile:
U nas jak maly nie chce jesc to nie je… nje zmuszam ani nic zglodnieje to zje. A znowu moja mama codziennie dzwoni i sie pyta ile dzisiaj zjadl :see_no_evil: i czemu tak malo albo czy nie za duzo​:see_no_evil: rozumiem dziecko chore kardiologicznie ma problem z przybieraniem na wadze ale to jest u niego niestwty naturalna rzecz a ta panikuje jak nie wiem :see_no_evil: tlumacze a ona nadal swoje . Najlepiej chowala by go pod kloszem nke wychodzila na dwor itp jak uslyszala ze chce dac go do przedszkola a ja chce do pracy wrocic to tak sie darla ze masakra ze nikt go nie wezmie itp. A co on jakis inny? Nie. Zachowuje rozwija sie normalnie wiec nie wiem o co jej chodzi. Do tego teraz doszlo ze jej polowy nie mowie albo dopowiadam zeby sie nie darla :see_no_evil:

Ja jej zawsze mowie ze ona tez codziennie nie je tyle samo. Jeden dzien mniej drugi dzien wiecej… a ona nadal swoje :see_no_evil:

Najważniejsze że przybiera na wadze a ile to już kwestia każdego serduszkowego maluszka :revolving_hearts:

No dokladnie. Jest miesiac co przybierze 300g a jest co przybierze 600. Ja jakos sie tym nie przejmuje… echo jest ok on tez zachowuje sie ok a to ze czasami nie chce zjec to trudno

Moja skończyła 6 miesięcy nie waży jeszcze nawet 7 kg jest ciągle na 3 centylu kardiolog też mówi że najważniejsze że przybiera gorzej jak by waga stała w miejscu albo spadała :heart:

To u nas 18m i 9kg :see_no_evil: