Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (marzec 2026)

A masz już jakieś butelki kupione?:grinning:

Philips szklane , i taka antykolkowa z mam

Też tak myślę, to by było najbardziej rozsądne

1 polubienie

Tak się udzielałam, że się nie udzielałam i miesiąc minął i znowu klops :laughing:
Już wiem, że jak jest do testowania zestaw wyprawkowy to na pewno Pika się nie zakwalifikuje :laughing:

:sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: to może lipiec to będzie Twoj miesiac!:grinning:

Ojej! No ale faktycznie mało Cię ostatnio było :face_holding_back_tears:
Kolejny miesiąc, nowa szansa :heart_eyes: może tym razem się uda :star_struck:

To teraz życzę powodzenia :smiling_face_with_three_hearts:

@Kiniawes @SzczesliwaMami @magdallenka08971 ja naprawdę chciałabym tu zaglądać częściej, ale chyba jestem słabo zorganizowana :roll_eyes: czerwiec był szalony, mieliśmy chrzciny, potem wyjazd, na koniec zgniotły nas upały :laughing: wieczorami zasypiam z telefonem w ręku :sweat_smile: Nie wiem kiedy dni lecą, już dzisiaj 7!

3 polubienia

Słuchaj ja myślałam że jestem nieaktywna a mimo wszystko jakimś cudem załapałam się na ostatnie miejsce w wyróżnieniach

1 polubienie

Ooo przypomnisz ile Teoj maluszek ma? Jak się udały chrzciny?:white_heart:

Hahaha a ja ma tak samo , dwa mrugniecia okiem a dziś już wtorek a dopiero co rosół w niedzielę jadłam :sweat_smile::sweat_smile::sweat_smile: a ile ma Twoj maluszek ???

To super! :heart:
Ja niestety codziennie nie zaglądam :pensive: zawsze sobie mówię, że wejdę chociaż na chwilę, a potem i tak łapę tel w zupełnie innym celu. :roll_eyes:
@Kiniawes @DaNutka mały ma 6 msc.
A jak po chrzcinach? W wielkim skrócie - bardzo się cieszę że już po! W kościele przeżyłam najgorszą godzinę chyba z mojego macierzyństwa. Msza wypadła w godzinie drzemki, mały nie zasnął i był marudny cały czas. Na codzień się tak nie zachowuje, ale w kościele no cóż… był popis. Domyślam się że tak będzie… W dodatkowo ksiądz zamiast się streszczać to ciągnął tą mszę, dał beznadziejne i długie kazanie, mało nawiązujące do chrztu akurat (a były aż 3- jak na naszą parafię to bardzo dużo). Naprawdę się cieszę że mamy to za sobą :sweat_smile:

1 polubienie

Ojej to rzeczywiście najgorzej jak coś wypada w czasie drzemki, która wtedy jak na złość się nie może udać, bo są dużo emocji itd i później własnie dziecko marudzi a rodzice przeżywają horror :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:
To w takim razie dobrze że macie już za sobą tę uroczystość :star_struck: :sweat_smile:

A wiem doskonale z czym się musiałaś zmierzyć, bo my ostatnio tak czekaliśmy na drzemkę w czasie podróży, na którą bardzo liczyliśmy, a okazało się że przez zbyt dużą ilość bodźców, emocji i odrobinę przesunięcia tej godzinki na spanie, drzemka się niestety nie odbyła i nasza nieco ponad godzinna podróż trwała niemalże trzy godziny, więc po prostu myśleliśmy że oszalejemy delikatnie mówiąc… :flushed:

A wspomniałaś o wyjeździe? :star_struck: Czy to był wakacyjny wypad? :star_struck: Gdzie byliście i jak się udał? :star_struck:

O kurczę, ja przez ostatni rok tak właśnie manewruję planami naszymi by omijać drzemki. Też jak młody miał chrzest (a miał wtedy 4 miesiące) to bałam się że wypadnie to w porze drzemki. Bo jednak godzinę mszy i wszystko planuję się z wyprzedzeniem a godziny o drzemki u maluszka są zmienne w takim sensi że mogą się zmieniać pory i długość …. a ja też właśnie mam takie dziecko które nie spało w gondoli bo nie lubiło a odgłosy mszy by go wybudzały. Naszczescie miała tą przewagę że kuzyn męża jest księdzem i zrobił nam indywidualna mszę na której była tylko rodzina i była ta msza sprawna i szybka.

Dobrze że u ciebie jakoś to minęło i macie to za sobą. A jak się udało przyjęcia? Czy nie robiliście ?

O kurde, jestem w szoku, że ksiądz przeciągał. Ja jak umawiałam chrzest, to nas ksiądz się zapytał, czy chcemy podczas mszy, czy przed msza, bo wie, że dzieci są różne. My wzięliśmy przed mszą, canky chrzest trwał nie dłużej niż 30 minut

Jeżeli by była taka możliwość żeby było to przed lub po mszy to byśmy się na coś takiego zdecydowali ale niestety u nas w parafii nie ma czegoś takiego i chrzest jest na mszy.
Msza Trwała godzinę więc niby normalnie ale dłużyła mi się ona w nieskończoność :sweat_smile:
@SzczesliwaMami @Michaska u mnie akurat w tamtym czasie mały miał stałe pory drzemek więc w okolicach 9:00 i 11:00 chodził na drzemkę. O 9 normalnie poszedł i przeciągnął ją prawie do 10:00 i myślałam że nie będzie zmęczony i ta drzemkę o 11:00 się przesunie ale niestety. O 11:30 mieliśmy mszę. W zasadzie jak tylko wstał z tej pierwszej drzemki to musieliśmy go zacząć szykować bo jeszcze musieliśmy wiadomo dojechać do kościoła i być troszeczkę wcześniej gdybyśmy do tego kościoła jechali jeszcze z 3 minuty drogi dalej to by zasnął w trakcie drogi a tak to taki przyspany został wyciągnięty z samochodu :upside_down_face: i humor już był nie taki jak trzeba.

Dodatkowo myślę że małemu mogło być po prostu za gorąco bo trafiliśmy na jeden z cieplejszych weekendów A te koszule w garniturkach na chrzest dla niemowlaków to jakieś nieporozumienie… jeszcze w sobotę miałam wysłać męża żeby pojechał do sklepu i kupił koszulę na krótki rękaw, ale posłuchałam się babci bo mówiła że wytrzyma bo w kościele chłodno a wcale tak chłodno też nie było :roll_eyes:

Przyjęcie robiliśmy i sala była dosłownie parę kilometrów od kościoła może 5 minut drogi i mały był tak zmęczony że zanim dojechaliśmy na salę to już ostro spał :sweat_smile:

Co do wyjazdu to byliśmy nad morzem trafiła nam się super pogoda, pochodzilismy, pobylismy razem, mały genialnie się zachowywał, drogę również dzielnie zniósł, a mieliśmy 4h jazdy w jedną stronę :blush:

2 polubienia

Ale tak jest zawsze! Nasza córka też miała mieć drzemkę akurat na chrzcie, to tyle dobrze, że właśnie mieliśmy przed mszą i długo to nie trwało, ale w tym czasie na rękach obeszła cały kościół :rofl:

No to jest oczywiste. Mój też miał stałe drzemki i spał jak w zegarku ale jak coś musiałam zrobić czy jechać i było ustalone pod jego drzemki to się okazało że akurat w ten dzień miał akurat odstępstwo od reguły
:rofl:

To prawda u nas to samo xd

Najśmieszniejsze jest to, że gdybyśmy zorganizowali te chrzciny 2 tygodnie później, to akurat małemu drzemk się zredukowały do 3 i ta drzemka o 11 wyleciała z harmonogramu :laughing: