Nie to ja tak dużo prania nie mam ale mam
Jedno dziecko które jedynie się ślini i za bardzo się nie brudzi jeszcze bo niedawno zaczęło dopiero chodzić. Pewnie dopiero się zacznie
Haha o to na bogato podejście ![]()
![]()
U mnie najwięcej prania to mąż jak na razie generuje
ja z synkiem oszczędnie ![]()
Oo to musisz mieć rzeczywiście sporo ich
ja to starałam się nie kupować za dużo bo szgbko wyrasta i nawet w nich nie pochodzi za długo
ale mam w domu 3 dzieci więc u mnie szybko kosz się zapełnia ![]()
@DaNutka u mnie też właśnie jeden kosz jest w łazience i szybko się napełnia już po jednym dniu ![]()
Mój też szybko wyrastał ale teraz już od jakiegoś czasu mam ten rozmiar 74 i się on utrzymuje
ty masz trojke maluchów to masz razy 3 wszystko to zupełnie inna sprawa ![]()
No masakra. U nas 2 i wiecznie pranie.
U nas prawnie wygląda tak co 3 dni pranie malutkiej raz bądź dwa razy w tygodniu pranie starszej i moje. Powoli myślę, czy nie spróbować małej rzeczy razem z rzeczami starszej.
A rzeczy męża to jak sobie zrobi i zawsze pyta czy on może się wstrzelić ![]()
![]()
![]()
Ja to wszystkie razem piorę tylko, że w proszku dla dzieci
Oj tak i od miesiąca tesciowa się do nas wprowadziła bo kupiła od nas mieszkanie a my się budujemy
więc u nas prania jest ogrom ![]()
@Ironiczniepateyczna ja synka piorę osobno rzeczy bo on ma ten płyn hypoalergiczny , bo ma AZS
A jaki płyn stosujesz!, bo szwagierka walczy z AZS?
Ooo matko to faktycznie musisz mieć kupę roboty
Ooo na jednym mieszkanku z teściową brzmi ciekawie ![]()
![]()
i jak się dogadujecie? ![]()
Ale to okres przejściowy jak rozumiem
Ja mam spoko teściową, ale nie chciałabym mieszkać z nią xd
Ja też mam spoko w miarę , ale sobie też nie wyobrażam z nią mieszkać
wiadomo zawsze pomoże i można mania liczyć ale woleja odwiedzać niż z nią mieszać ![]()
![]()
Ja mam też dobre relacje ze swoją ale wiadomo nie pogodzi się dwóch bab które się czują paniami domu ![]()
na jakiś czas jak pojedziemy nawet na tydzień jest spoko ale tak mieszkać to bym nie chciała ani z teściową ani z moją mamą
Dokładnie my jak chwilę mieszkaliśmy u mnie to musieliśmy mieć osobną kuchnię i łazienkę, a i tak najlepiej na osobnym mieszkaniu
My chwilkę mieszkaliśmy i mieliśmy wszystko razem , to nic fajnego
ja podziwiam małżeństwa szczególnie z dziećmi ktore swiadomie decydują się zamieszkac z rodzicami … przeciez to tak różne swiaty, podejsvia do życia… i zero intymności. na dłuższą metę to nie przejdzie choćby nie wiadomo jak się uwielbiali
Jestem tego samego zdania… dawniej sie mieszkalo jeden na drugim , byla pomoc przy dziecku to na pewno. Dziś ja np nie wyobrażam sobie mieszkać z teściami / mieszkałam i to nie moja bajka / młody jeśli ma możliwości niech stawia dom badz mieszkanie kupuje , jesli się nie da niech dobuduje górę aby mieć choć pietro swoje z kuchnią i łazienką jeśli jest z domu.