Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (lipiec 2026)

No to super. Muszisz działam metoda prób i sprawdzać po czym się lepiej a po czym gorzej czuję i dojdziesz do tego

1 polubienie

Ale obudziłam się z takim nawałem mleka :joy: na wieczór wypiłam sheika mlecznego a przed dzień kawę inkę :joy: wystarczyło trochę ponarzekać i jest lepiej :sweat_smile:

Jak pamiętam moja siostra nagrzewała pieluchy i kładła na brzuszek synkowi dopuki karmiła piersią dawało to radę a puzniej jakieś krople na bazie espumisanu (nie pamiętam nazwy) podawała przy mleku z butelki bo żaden sposób nie pomagał. Mam nadzieję że u nas tak nie będzie bo już teras spać nie mogę a już się boję jak się mała urodzi.

1 polubienie

Oooo nagrzewanie pieluchy to też super pomysł, i pierwsze słyszę :slight_smile: a jak nagrzewała? Suszarą? My termofory na patelni badz w piekarniku podgrzewalismy :wink:

To ja termofory do mikrofalówki wrzucałam :grin:

Najpierw mu mowilam, zeby sie nie spieszyl, bo Mama nie jest gotowa, ale w sumie z wszystkim sie juz uporałam, wiec moglby zechciec przyjsc troszke wczesniej :blush:

2 polubienia

Widac ile dzieci tyle pomyslow na rozwiązanie problemu😃

To zależy albo żelazkiem albo zwijała butelkę z ciepłą wodą z tego co pamiętam musiała bym jej podpytać :face_with_peeking_eye: ale z tego co mama mówi że brały też pieluchy pod ciepłą wodę wyciskały i kładły na brzuszek i to też zdawało rezultaty.

1 polubienie

Ja daje termofor z pestek wiśni i dało radę :innocent:

1 polubienie

A wiesz co mnie się przypomniało dzięki Tobie ? Jak lata temu kładło się butelki z gorącą wodą pod pierzyny żeby było ciepłej :grin::grin:

1 polubienie

Te stare babcine sposoby zawsze działały ale po co mamy nowoczesne technologie której można zawsze wytestować, jak to się nazywa kwestia prób i błędów kto nie sprubuje ten się nie dowie.

1 polubienie

Ja nie mówię że termofor jest zły czy coś takiego ale z doświadczenia z życia wolała bym uniknąć poparzenia lub coś takiego. Każdy sposób aby ulrzyć maluszkowi jest dobry

1 polubienie

No jasne ja rozumiem, i masz rację stare babcine sposoby działają :face_with_peeking_eye: wiedzą jakie rośliny są na co i wgl
Jak miałam wypadek na rowerze u babci to poleciała nazbierała jakiś kwiatów zalała olejem i kazała smarować , pomogło !

Wiesz co ja się nadymałam jak widziałam że babcia okłada kolano kapustą albo babką leukocytową - oczywiście wcześniej trzeba ubić żeby soki tez były. Mówiła że pomaga.
Teraz widzę dużo osób które zbierają zioła, robią syropy z dzikich róż, wgl bzów. Moja babusia robiła z lipy :white_heart:

Koleżanka mi mówiła o kapuście jak miała zapalenie piersi to jej pomogło

1 polubienie

Generalnie te stare sposoby naszych babć są całkiem dobre i faktycznie pomagają…. Nawet bardziej niż obecnie “nowoczesne” sposoby

1 polubienie

O tak na zapalenie piersi kapusta jest super nawet teraz sa żele z kapusty w aptece na zastoje i zapalenia :grin: u mnie babcia jeszcze okładała bolace miejsca babką lancetowatą

1 polubienie

Ja muszę sobie kolana obłożyć kapustą bo nic mi nie pomaga na nie :face_with_peeking_eye:

Polecam kolagen, podobno takie galaretki wieprzowe/ drobiowe mają go dużo

Non kiedyś nie było takich udogodnień więc trzeba było sobie radzić. Ale faktem jest że każdy od dawien dawna stosował ciepło :smiling_face: