dziewzyny mam maly problem. w lipcu przyjdzie na swiat moja coreczka wiec jeszcze miesiac czekania a ja tak panicznie sie boje… nie wiem jak mam poradzic sobie ze stresem… w glowie klebia mi sie rozne mysli…
czy jest jakis skuteczny sposob aby zajac mysli czyms przyjemniejszym?
Bądź po prostu tutaj z nami na forum:)Czasami zwykła rozmowa nawet taka pisana potrafi poprawić humor,podnieść na duchu i pomóc sama się o tym przekonałam gdy malutka była chora.
Dla mnie bardzo przyjemne było kompletowanie wyprawki,pranie i prasowanie tych maleńkich ciuszków,czasami potrafiłam co chwilę je oglądać szczególnie teraz w drugiej ciaży bo towarzyszyła mi przy tym starsza córeczka.Wyobrażałam sobie jak będzie wyglądać,jakiej będzie płci.Poród jest wspaniałym przeżyciem,przynajmniej był dla mnie,często wracam wspomnieniami na porodówkę,musisz myśleć pozytywnie,na pewno wszystko będzie dobrzei już niedługo będziesz cieszyć się córeczką:)
napewno z wami zostane ;))) moze to pozwoli mi odejsc od glupich mysli ;);( wczesniej nie mialam takich " problemow" zwiazanych z porodem… ale im blizej tym gorzej… ;( jestem w trakcie przygotowywania lozeczka i ozdabiania wszystkiego na przyjscie Zuzi, to troche pomaga mi zapomniec o porodzie
mam nadzieje ze to bedzie rowniez wspanialym przezyciem dla mnie
Azjatka ja niedawno robiłam to samo"niedawno"czyli już prawie 8 mies temu,czas biegnie za szybko.Też w ciaży czasami przychodziły głupie myśli, każda kobieta chyba je ma.Tym razem jednak samego porodu się nie bałam mimo iż to moje drugie dziecko.Wiedziałam tylko,że boli i że ten ból zostaje wynagrodzony z chwilą ujrzenia dziecka.Z taką świadomością szłam na porodówkę,a cieszyłam się strasznie że to już.Położne się nawet ze mnie śmiały bo mówiłam tylko,że chcę aby mnie już bolało bo jak będzie bolało to wiadomo,że już niedługo ujrzę swoje maleństwo.U mnie jednak te bóle od odejścia wód strasznie powoli przychodziły co mnie denerwowało bo na porodówce spędzałam dwukrotnie bardzo dużo czasu:)
Tego stresu zwiazanego z porodem sie nie uniknie tak juz jest w naszej glowie zakodowane, ze im blizej tym bardziej nie mozemy sie doczekac i pojawia sie strach
ja jestem tydzien po drugim porodzie i mi dziewczyny bardzo pomogly tu na forum
a nawet mysle, ze ja tez komus pomoglam
nie myslalam ciagle o bolu… A jak ze skurczami pojechalam do szpitala to juz chcialam porodowe bole i zobaczyc synka
u mnie zakonczylo sie cesarka, ale przynajmniej wszystko dobrze i to najwazniejsze
trzeba myslec pozytywnie, poczytaj co inne mamy maja do powiedzenia odnosnie pielegnacji noworodka a takze siebie po porodzie
przyda ci sie a moze zawrzesz jakies przyjaznie? Pozdrawiam i zycze powodzenia
ehhh, stresu nie przeskoczysz. Żadne “mądre rady”, “dobre słowa” itp nie pomogą nawet własne doświadczenie nie pomaga. Przed drugim porodem stresowałam się tak jak i przed pierwszym.
Nie napiszę Ci wiec: “będzie dobrze” itp. Sama to doskonale wiesz.
Odpręż się, pij wieczorem mleko z miodem lub melisę, czytaj książki, choć na spacery i… czekaj na woje Szczęście Ze wszystkim sobie świetnie poradzisz!
dzieki dziewczyny za wsparcie ;)) naprawde czytanie waszych komentarzy mnie uspokaja i pozwala na akis czas zapomniec znajduje sobie duzo zajec
chodze na basen, do szkoly rodzenia, czytam duzo czasopism zwiazanych z porodem aby wszystko wiedziec jak co wyglada
a co najwazniejsze szukam dobrych porad i wsparcia tu na forum
ale macie racje to czy bedzie mnie cos bolalo i jak ja to zniose to sie nie luczy… wazne ze moja coreczka bedzie zdrowa i w koncu przy mnie
Stres zawsze będzie przed porodem.Tak jak piszą Dziewczyny pomału przygotowuj wszystko na przyjście córeczki.
I dasz radę:) Wszystkie dałyśmy:)
Ja pamiętam,że w dzień terminu porodu byłam rano na wizycie u gin i od samego rana miała mega wysokie
ciśnienie właśnie ze stresu ale z drugiej strony chciałam już córcie ujrzeć i przytulić.I tak cały dzień te ciśnienie
i wieczorem jeszcze większe w końcu zadzwoniłam do gin i ta kazała mi jechać na izbę przyjęć.A na izbie
ciśnienie mi spadło i jeszcze całą noc przespałam na porodówce.No ale nerwy były.Ale ogólnie swój poród wspominam bardzo dobrze.Nie było tak źle jak nieraz mówią inne rodzące.
azjatka ja rok temu płakałam mężowi po nocach że nie chcę rodzić, teraz mój synek za tydzień będzie obchodził roczek i chodź poród nie należał do najłatwiejszych cieszę się bardzo że jest z nami cały i zdrowy. Miesiąc szybko zleci zwłaszcza jak mówisz znajdujesz sobie zajęcia, każdy poród jest inny, pewnie za miesiąc napiszesz nam że wszystko szybko poszło, nie czułaś bólu a córeczka jest z wami - tego Ci życzę. Większość kobiet się boi, często się boimy nie znanego ale jak zobaczysz Zuzie pomyślisz pewnie “czego ja się bałam” albo w ogóle nie będziesz o tym myśleć. Został Ci ostatni miesiąc albo i mniej, korzystaj dziewczyno, odpoczywaj, relaksuj się i rób to co lubisz bo jak córeczka się urodzi możesz nie mieć na to czasu przynajmniej przez jakiś czas.
wlasnie dobrze mowicie, ze kazdy porod jest inny… jedne z kobiet mecza sie druge nawet nie wiedza kiedy urodzily… moja przyjaciolka urodzila dwie coreczki jedna w 10 min a druga w 15 min , ona moze powiedziec ze porod byl super ;ppp
wierze ze z moja malaa bedzie wszystko w porzadku, ale obawiam sie ze moge sobie nie poradzic, chociaz w szkole rodzenia radze sobie dobrze ;] wszystko wyjdzie w praniu… dobrze ze bede miala pomoc od przyjaciol i rodzicow no i mam nadzieje ze od was tez ;pp
co by tutaj mądrego napisać;D
Każdy poród jest inny, chyba wiekszosc z nas przechodzi w ciazy taki moment krytyczny, obsesyjnej obawy przed porodem bólem niepokojem czy wszystko będzie w porządku. Jak zająć głowe czymś innym, kiedy przyjdzie na świat twój maluszek nie bedziesz miała zbytnio dużo czasu dla siebie, lepiej wykorzystaj go teraz;)
zalezy jakie masz hobby, jeśli lubisz książki, robótki ręczne warto teraz się tym zająć potem moze być różnie z czasem;) przede wszystkim zainwestuj w wypoczynek może pomyśl o urządzaniu pokoiku dla maluszka, jakieś fajne niepowtarzalne pudełka na zabawki, czy organizery na pieluszki kosmetyki teraz możesz sie na tym skupić;)
Jeszcze innym pomysłem są wszelkie fora i informacje na temat noworodków i niemowlaków warto je wydrukować i ułożyć gdzieś w segregatorze, ja przez pierwsze 3 miesiące nie miałam czasu na komputer i przyznam się szczerze, ze nie zaglądałam na żadne fora.
Mozesz zrobić fajną książkę kucharską, podzielić wszystko na kategorie wiekowe od którego miesiąca co moje jeśc niemowlak, przy rozszerzeniu diety moze się to przydać.
Mozesz zrobić sobie tabelę które owoce i warzywa w których miesiacach wprowadzać;)
Poród to ciężkie przeżycie, ale jeśli będziesz miała już maluszka przy sobie odbierzesz ten dzień jako najpiękniejszy w życiu
To zupełnie naturalne, ja byłam przerażona kiedy miała przyjść na świat moja córcia. Nie wiedziałam jak sobie poradzę, jak to będzie czy wszystko będzie dobrze to naprawdę straszny okres. Ulgę odczuwałam podczas ktg wtedy wiedziałam, że jest ok i byłam spokojniejsza. Dobrze jest zaleźć sobie jakieś zajęcie mi pomagało oglądanie, układanie i prasowanie dziecięcych ubranek, ale każdy musi poszukać własnego :). Głowa do góry miesiąc minie bardzo szybko, a jak będzie dzidzia to będzie dużo szczęścia i radości. Ale niestety nie pocieszę cię, że będzie spokojniej bynajmniej dopiero zacznie się stres hihi, ale wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki i szczęśliwego rozwiązania.
dzieki dziewczyny naprawde czytajac wasze komentarze czlowiek lepiej sie trzyma, tak lzej …
dziekuje tez za pomysly jakie mi nasuwacie bo pozniej rzeczywiscie nie bede miala czasu na komputer ani na nic przy malutkiej
powiem wam, że nawet sama sobie zajecie znalazlam
opaski z filcu dla Zuzki
cieszy mnie to zajecie bardzo, bo wiem ze to dla mojej corci, wiec sprawia mi to podwojna przyjemnosc :))
azjatka ja się nie bałam nic a nic, dlaczego? nie miałam na to czasu moje metody niestety Ci nie pomogą bo ja zwyczajnie musiałam zająć się remontem, meblowaniem, porządkami, zakupami. nie zawsze bezpośrednio ja , ale i tak planowanie było na mojej głowie. nie miałam czasu na myślenie o porodzie . w 32 tyg lekarz kazał mi leżeć bo przez to zapomnienie się miałam plamienia. 3 tyg leżenia na jednym boku i nie wychodzenia z domu sprawiło , że myślałam cały czas o tym aby już wstac i coś zrobić, zajęłam się oglądaniem filmów i czytaniem i tez nie myślałam o porodzie. w 35 tyg urodziłam, a że porów trwał 16 min to też nie specjalnie zdążyłam o tym pomyśleć
za to od 5 miesięcy co dnia się stresuje bo niestety, ale dzieciątko dostarcza mi dużo wrażeń…
Droga Azjatko
Nie ma rady na stres, przyjście na świat małej kruszynki to ogromne wydarzenie, zmiany i szczęście rzecz jasna, ale to samo przyjście, strach przed bólem, tym jak będzie, to jest całkiem normalne… Jeszcze chwilę przyjdą upały to będziesz tylko czekała aż w końcu urodzisz zobaczysz a będzie na pewno cudownie. Spaceruj najlepiej gdzieś gdzie jest dużo drzew, woda, czytaj książki, pij meliskę, odpoczywaj i wysypiaj się póki możesz! Powodzenia
Ja przed porodem powtarzałam sobie tylko jedno : skoro tyle kobiet od stuleci to przechodzi, a wiele z nich rodzi potem jeszcze kolejne dzieci, to nie może być tak źle. Działało
Powodzenia, trzymam kciuki!
Tez sobie powtarzalam, ze tyle kobiet rodzi i sie decyduje… Powiem, ze jak sie zobaczy malenstwo to naprawde o bolu sie zapomina… I mowilam, ze źle nie bylo, teraz mam juz drugiego synka dwutygodniowego i qrcze mimo, ze tym razem porod to bylo cos hmmm… Mocnego to chyba jestem masochistka i byc moze zdecyduje sie za pare lat na trzecie dzieciątko wiec obojetnie jakby nie bylo, jaki nie bylby bol to powtarzaj sobie, ze naprawdę warto…
ja Wam powiem, że ja to nie mam pojęcia jak mnie bolało. nie pamiętam. już 3 sekundy po porodzie nie pamietałam. a wiem, że musiało bolec bo wbijałam sobie paznokcie w łóżko, skórę i poręczę ale naprawdę to tylko chwilowe. od razu po jest tak jakby tego nigdy nie było
Hej dziewczyny ;))
jeszcze nie urodzilam… ;( mala nie chce wyjsc
raz juz glowke pchala a na drugi tydzien schowala
widocznie dobrze jej u mnie w brzuszku ;)) 19 stego ide na termin do szpitala na ktg i zobaczymy co zadecyduja ;)))
Ale co najwazniejsze nic sie juz nie boje ;)) zero stresu co do porodu ;)) !! A stalo sie tak dlatego ze niedawno moja kolezanka urodzila ktora ze mna w ciazy chodzila wszystko mi opowiedziala
Nie klamala ze nic ja nie bolalo i ile sie nie meczyla, dlatego stres ze mnie zszedl ;D Oprocz tego bylam e szpitalu zapytac jak to wszystko wyglada i polozna mi bardzo dobrze opowiedziala co i jak
Juz sie nie boje !! ;)))
Oczywiscie wy tez mi bardzo pomoglyscie ! ;)) I bardzo za to dziekuje
Azjatka takie rozmowy dużo pomagają, warto na ten temat porozmawiać chociażby ze swoim ginekologiem prowadzącym ciążę.
Jeśli już wszystko z ciebie zeszło cały ten strach, to znak ze lada moment przywitasz swoją dzidzię;)