Do którego miesiąca karmić w nocy

Mhm bez fluoru. Teraz muszę mu kupić jakąś bo wczoraj zauważyłam że się skończyła. Syn te tubki wrzuca do wody, woda nalewa się do środka i pasta się rozcieńcza i leje dosłownie

Mam moja corka tez uwielbia bawić się szczoteczka i jak ja gryzie to az slina bo brodzie cieknie;) Pastę daje jej 2 razy dziennie. Mamy z Ziajki bez fluoru. A jak szoruje jej zabki szczoteczka to sie smieje. Ma tak od zawsze od kiedy myjemy jej zeby;) Pastę zaczelam jej dawac jak miala pelne zeby na wierzchu, nie pamiętam od kiedy to bylo. Najpierw sama szczotkuje jej zeby a potem daje jej szczoteczke do zabawy i coraz lepiej naśladuje moje ruchy i sama “szczotkuje zeby”:wink:

Moim zdaniem nie ma do rzeczy czy dziecko karmione jest piersią czy butelką, każde jest tak samo narażone na próchnice. Wszystko zależy od uwarunkowania genetycznego, diety a przede wszystkich higieny jamy ustnej. Im szybciej zaczynamy dbać o pierwsze ząbki tym lepiej. Po to sa dostępne na rynku pasty bez fluoru od pierwszego zabka, zeby je używać;) Przecież wiadomo ze dajemy na szczoteczke śladowe ilości, ktore nie szkodza maluchom, a przynajmniej chroni ząbki:)

Mój syn nie pozwala mi myć mu zębów, ale radzi sobie nieźle sam.
Może dziś się uda wyrwać do galerii to wejdę do ziajki może kupię teraz z ziajki.
Ewelina ja po każdej takiej zabawie muszę zmienić Arkowi bluzkę i suszę przy kominku i tak za każdym razem czyli około trzech razy dziennie co najmniej :-/

Agn dlatego higiena jamy ustnej powinna być na pierwszym miejscu:) dla dzieci które jeszcze nie potrafią wypluwac pasty również polecilabym tą bez fluoru. Sama zamierzam wybrac się z córką do stomatologa jak tylko pojawi się pierwszy ząbek. Chcę ją przyzwyczajać do takich wizyt aby się oswoila. Co do uwarunkowań genetycznych to na pewno ma to jakiś wpływ, lecz nawet bardzo dobre geny nie zapewnią nam zdrowych zębów. O to sami musimy się zatroszczyć i zachęcać dzieci.

Mi mówili żeby długo używać tej pasty bez fluoru.
A pamiętam jak sama chodziłam do przedszkola to inne koleżanki i koledzy z grupy zjadali pastę.

Monika ja tez jadlam pase w przedszkolu hahahaha :smiley: no ale co ja poradze jak one takie odbre byly :stuck_out_tongue:

Takie pasty muszą smakować, aby dziecko od razu nie wypluwało:)

Agn zgadzam się z Tobą dlatego wkleiłam ten cytat:) na początku uważałam że i karmienie piersią nocą może doprowadzić do próchnicy ale błędnie myślałam:) jedno jest pewne czy karmimy piersią czy butelką o ząbki trzeba dbać:)

Silver no pewnie i oby to zaprocentowało u naszych malusińskich i żeby nigdy nie mieli problemów z ząbkami :)))

Oh problemy z zebami to masakra…niestety ja duzo przezylam z zebami, w 3 w wieku 20 lat nie mialam juz nerwow a w 1 wyrywali mi nerwy bez znieczulenia bo juz nawet znieczulenie nic nie dalo… ;/ mam nadzieje ze maly bedzie mial zabki po tacie a nie po mnie :smiley:

Natka to nie miłe masz wspomnienia:/ ja zaczęłam dbać jako dziecko bo miałam kiedyś ruchomy aparat ortodontyczny i od tamtej pory mam tylko kamień do usuwania co jakiś czas, za to mój mąż nie ma już kilku zębów przez zaniedbanie niestety, teraz walczy z próchnicą…

Silver no niestety moi rodzice maja mega slabe zeby wiec i ja mialam problemy. teraz na szczescie jest juz wszycho ok…ale i mnie aparat nie obinal…ale staly :slight_smile:

agn_kaw, moja córcia też wciąż nie wie co to znaczy wypluć, a ma 16 miesięcy. Pasty używamy już długo, bez fluoru i w niewielkiej ilości. Dzięki temu, że od początku mamy rytuał mycia ząbków, teraz córcia nie ma z tym problemu, wręcz to lubi i sama często ze szczoteczką chodzi.
I również uważam, że samo karmienie w nocy nie spowoduje od razu próchnicy jeśli dobrze dbamy o ząbki, bez przesady.

Nocne karmienie piersią nie ma wpływu na próchnicę.
Na próchnicę wpływ ma wiele czynników: jeśli nie szczotkujemy ząbków, nie dbamy o higienę jamy ustnej maluszka, uwarunkowania genetyczne, no i ograniczenie cukru w diecie dziecka.
My na początku przemywałam dziąsełka gazikiem namoczonym w przegotowanej wodzie odkąd pojawił się pierwszy ząbek myjemy szczoteczką i pastą bez fluoru w nocy się karmimy namiętnie. :slight_smile:

Moja corka tez ma 16mcy i tez nie potrafi wypluwac pasty, dlatego daje jej tylko odrobine na szczoteczke, jak juz wczesniej pisałam Ziajke bez fluoru. Ostatnio pisałam w innym watku o tym, ze corka potrafi pol dnia chodzić ze szczoteczka, nie raz rzuca nia po ziemi i musze często wymieniać szczoteczke, nawet co dwa tygodnie. Do tej pory kupowalam jej te z Jordana soft 0-2. Teraz jednak udalo mi sie kupic z Colgate i Aquafresh tez w przedziale 0-2. Zobaczymy jak się sprawdzą:) Aquafresh ma trochę inny ksztalt włókien, mam nadzieje ze corka będzie chetnie jej używać.
Jedna chce jej dac do zabawy tak jak zwykle a druga schowam tylko na rzeczywiste mycie ząbków:) Jakie szczoteczki jeszcze polecacie dka takich maluchów?:slight_smile:

Ewelina a rozmawiałaś z lek stomatologii odnośnie szczoteczek elektrycznych? Ja już nie pamiętam dokładnie, ale mój mówił, że jak już bedzie dużo ząbków i dziecko w miarę ogarnięte to można przejść na te elektryki dla dzieci ale nie określił dokładnie jaki wiek już na to pozwoli, bo to pewnie raczej zależy bardziej od charakteru dziecka niż samego wieku :wink:
Niestety póki co nic konkretnego nie polecę, bo my póki co mamy taką z babyono z końcówką silikonową i takimi wypustkami zamiast włosia :wink:

Agn ja myje zęby elektryczną szczoteczka i to zawsze w obecności córki a ona patrzy nieufnie. Nie raz chcialam dac jej tylko te szczoteczke do raczki i mówiłam ze robi "brum’ ale ona nie chce i ucieka. Chyba to nie dla niej jeszcze;)

Ewelina widocznie za wcześnie dla córy :slight_smile: ja w przyszłości też chciałabym elektryczną, ale to mamy jeszcze trochę czasu. a szczoteczka z nenedent u nas też się sprawdziła, jak już gdzieś indziej Ci pisałam :slight_smile:
agn_kaw, to prawda przy dzieciach większe znaczenie ma charakter niż oznaczenie wiekowe :slight_smile:

Natka to ja też miałam niedawno stały aparat bo niestety w dzieciństwie tamtego nie chciałam nosić:) teraz zakładam tylko na noc ale i tak jeszcze mi zostało 2,5 lat noszenia:) a zęby są dziedziczne i mam nadzieję, ze córka po mnie będzie miała:)
Ewelina córka na pewno sie boi i wcale się nie dziwię:) ten dźwięk każde dziecko by pewnie wystraszył, nawet mój kot ucieka:)

Silver ja tez w dziecinstwie nie chcialam tego wyjmowanego :smiley: ciale go w nocy sciagalam … no ale niestety pozniej sama doszlam dow niosku ze staly musi byc bo brzydko z takimi krzywulcami