Do kiedy mleko?

Hej ile miały Wasze dzieci jak przestały jeść mleko modyfikowane?

Same przestały czy Wy zaprzestałyście podawania - jeśli tak to w jaki sposób?

Moja w lipcu ma 3 latka, je rano i wieczorem po 180 ml mleka. Znajoma mówi że jest już za duża na mleko. Mam dylemat. Syn w wieku 2 lat już nie chciał jeść mleka. Osobiście nie widzę w tym nic złego że jeszcze je, ale może się mylę. :(

Dokładnie. Nie ma jednej słusznej drogi. Polecam linki, które podała SamantKa i podpowiem, że chrześnica otrzymywała mleko do skończenia 3 roku życia i potem kiedy tylko miała ochotę, a chrześniak ma 2,5 roku i pije też mm ale już nie za każdym razem ma ochotę… Dodam, że dzieciaki były na Bebilonie, bo się skaza białkowa pojawiła. Młodej już przechodzi, młody nadal mm. Teraz dla chrześnicy atrakcją są płatki owsiane na mleku, budyń, kasza manna i od czasu do czasu płatki z mlekiem…

Moja córcia ma 2,5 roku i jeszcze 2 razy w ciągu dnia wypija 200 ml mleka modyfikowanego i ja planuje to mleczko jednak podawać jej do 3 urodzin. Nie chcę za wcześnie wprowadzać mleka krowiego ze względu na ryzyko alergii ale wiem żę są dzieci które we wcześniejszym wieku już zupełnie odrzucają mleczko

Jeszcze do niedawna były wytyczne, by “normalne” mleko wprowadzać dopiero w wieku 3 lat, a do tego czasu podawać mm lub kobiece. Jednak obecnie zasady żywienia mówią, że już po pierwszych urodzinach można dawać zwykłe mleko i podobno nie ma żadnych badań, które by potwierdzały, że w tym wieku mleko modyfikowane ma lepszy wplyw na zdrowie dziecka. Wiadomo,że inaczej jest z karmieniem piersią, bo jednak mleko mamy jest dla dziecka najbardziej wartościowe i gdzieś czytałam, ze Światowa Organizacja Zdrowia poleca podawać pierś do 2 lat. Jak dla mnie zalecenie podawania mm aż do 3 urodzin było jedynie kwestia marketingową, ja osobiście wolę już podać dziecku zwykłe mleko, które jest bardziej naturalne niz sztucznie przetworzone mm. Ale wiadomo każdy postępuje jak uważa za słuszne, dodatkowo synek, który ma 17 miesięcy, pije jeszcze 2 razy dziennie moje mleko, więc mleko UHT jest dla niego raczej dodatkiem niż podstawą.

Ja przy córce nie karmiłam piersią więc piła mm. Takie mleko piła do ukończenia 1 roku życia, a potem już normalne od krowy. Jak była starsza to dawałam jej przed snem kakao i tak piła chyba nawet do 6 roku życia ( oczywiście już nie z butelki ).
Teraz synek ma 19 miesięcy i karmię go piersią. Jak na razie nie zamierzam z tego rezygnować.

Ja karmiłam piersią do 11 miesiąca później było mm. Nie pamiętam dokładnie ale tak do około 1,5 roku może do niepełnych 2 latek synek pił z kubeczka mm ale poza tym jadał budynie, kaszki czy inne zupki na mleku krowim. Później już całkiem przestał pic mm. Teraz niedawno mu kupiłam kartonik i popija dla kaprysu ale to raczej tak jak chce poudawać małe dzicie. Od niedawna zaczęłam kupować mleko od gospodarza, takie prawdziwe. Mały też je dostaje w kubeczku.

Moja córeczka ma rok i 8 miesięcy mleka w dzień nie ruszy mi pod żadną postacią w zamian nadrabia w nocy od 2 do 3 butli mleka mm

Nie karmię już piersią, ale mojej 1,5 rocznej córce podaję Bebilon 3, a wkrótce będzie dostawać 4, choć 4 planuję podawać krótko. Według mnie mm dobrane do wieku dziecka, jest to lepsza alternatywa dla zwykłego mleka, którego nie zamierzam wprowadzać w niedługim czasie.

Moj mały ma 18 mscy i rowniez pije mm. Dopoki bedzie chciał je pic mysłe ze bede je kupowac. Co prawda nie sa to jakies nie wiadomo jakie ilosci bo 2/3 kubki dziennie ale zawsze coś…
Rodzice sami najlepiej wiedzą do kiedy ich dzieci powinny pić mleko i kiedy jest ta granica;)

Dziewczyny ja tez nie zamierzam wprowadzać zwykłego mleka dlatego podaję mm, bo mała 2 razy u Teściowej dostała mleko z butelki i miała sensacje żałądkowe. Więc może jej zwykłe mleko nie służy a jak chce pic modyfikowane to niech pije na zdrowie choćby i do 3 lat i nie uważam tego za przesadę . Tym bardziej że wypija 2 razy po 200 czasem 150 ml to nie jest aż tak duzo

Ja gdzies przed 2 urodzinami zaczelam podawac corce mleko krowie. Na poczatku z butelce aby ja przyzwyczaic a po kilku miesiacach w normalnym kubku pila sobie przed spaniem, a czasem w formie kakao.

Nie powiem bo mam już nygusa i nie kiedy normalnie nie chce mi się wstawac do małej w nocy żeby uszykować jej butle z mlekiem zeby sobie zjedła dodam że takie pobudki zdarzają się 2-3 razy w ciągu nocy a ma rok i 8 miesięcy wolała bym żeby jadła sobie mleczko w ciągu dnia ale nic z tego :-(( od kiedy skończyła pół roku tak mleka w ciągu dnia mi nie ruszy pod żadną postacią nawet kakao średnio jej wchodzi

Sylwia a nie myślałaś aby zrezygnować z nocnych karmień? W sumie mała jest już duża i mogłaby spokojnie przesypiać całe nocki. Oczywiście jeśli Ciebie to nie męczy i uważasz, że tak jest ok to dokarmiaj w nocy, bo ja już dawno bym była zmęczona nocnym wstawaniem :slight_smile:

Mamuśka ja już mam dosyć tego wstawiania ale wtedy musiała bym całkiem przestać podawać jej mleczkam bo w dzień mi nie wypije a nie chce tak szybko odstawiać jej od mleka juz sama nie wiem co mam z tym zrobić:-( chyba po prostu dalej karmić tak jak dotychczas bo nie widzę żadnej alternatywy do tego

Piersią mam zamiar karmić minimum do 1,5 roku. Później mleko krowie, ale nie UHT.

Starsza córka 9 miesięcy była na piersi, kolejnych 9 na mm a od kiedy skończyła 1,5 roku dostawała krowie mleko. Zamiłowanie do nabiału zostało jej do teraz (a ma już skończone 5 lat). Wypija ok 2 szklanki codziennie. do tego dochodzą przetwory mleczne.

Młoda ma 10 miesięcy i ciągle jest na piersi. Na mm robię tylko kaszki. Z nią chciałabym ominąć etap podawania mleka modyfikowanego z butelki i po odstawieniu piersi przejść na mleko krowie.

Sylwia może lepiej powalczyć z mlekiem pod inną postacią - kefiry, jogurty naturalne czy maślanki, białe sery.
Ja zresztą nie napinałabym się z tym mlekiem, mój syn też miał etapy, że nie jadał i nie pijał wcale mleka.
Nie wiem czy któraś z was spotkała się z opinią, że w zasadzie mleko nie jest do końca najlepszym produktem dla człowieka.
Mleko oczywiście matki to co innego. Założeniem jest zasadnicza kwestia, że człowiek jako jedyny ssak po wyjściu z okresu niemowlęctwa pije mleko i do tego nie własnej matki, a innego ssaka. Mało tego ten inny ssak jak się przyjrzymy ma zupełnie inny proces dojrzewania - no bo jeśli porównamy choćby proces dochodzenia krowy do dojrzałości i cały proces wzrostu to jasno nasuwa się fakt, że krowa w porównaniu z człowiekiem dorasta./dojrzewa błyskawicznie. A co za tym idzie mleko krowie pochodzące od matki krowy zaspakaja zupełnie inne potrzeby niż potrzeby człowieka.

To taka teoria części dietetyków. Nie wiem jak się sama ustosunkować, bo sama pijam raczej może produkty mleczne lub potrawy przyrządzone na mleku ale to w sumie to samo co mleko.

Mamuśka też juz o tym gdzieś czytałam… Mleko krowie jest tak zbudowane aby było odpowiednie dla cielaka a nie dla człowieka… Ale od zawsze pijemy i jemy pod różną postacią to mleko i nie jest chyba aż tak szkodliwe:):slight_smile:

To, że inne ssaki nie piją “cudzego” mleka to hmm…
Inne ssaki nie jedzą też gotowanych produktów, nie noszą ubrań itd.
Nie robią tego bo nie mogą i tyle:)

Wiem, to samo się tyczy faktu choćby takiego, że inne ssaki jedzą aby przeżyć a nie żyją żeby jeść, podobna teoria dotyczy też zabijania siebie na wzajem;)
Nie mówię, że ta teoria jest prawdziwa ale już kilkakrotnie się z nią spotkałam zarówno w poradnikach dietetycznych jak i bezpośrednio od dietetyków i jestem ciekawa czy wy również. Oczywiście, nie zaszkodzi bezpośrednio nikomu picie mleka:D