Oprócz tego wszystkiego co piszą dziewczyny ja dodam tylko tyle, że może warto byłoby wyjść z domu?
Piszę to z własnego doświadczenia, bo w połogu miałam straszne wahania nastrojów, zresztą później trochę też.
Dopiero kiedy mogłam wyjść, przewietrzyć się bez syna poczułam, że naprawdę odpoczywam.
Oj tak, cisza to jest niesamowite jak tego brakuje w ciągu dnia z dzieckiem. Ja też miałam kiepski nastrój aż mąż uznał że trzeba jakoś mi pomóc i wysłał na kawę z przyjaciółką, zabrał mała do dziadków itd. to że mogłam pobyć sama i nie myśleć o małej czy pielucha okej, czy drzemka to już itd bardzo mi to pomogło i co jakiś czas tak robimy że ja się z kimś spotkam wyjdę sobie na chwilę sama albo właśnie mała do dziadków jedzie
Bo coś w tym jest że jesteśmy cały dzień oblegane , dotykane i nigdy same ale tak naprawdę człowiek czuje się sam . Potrzebuje DOROSŁEGO towarzystwa
Kochana, bardzo dobrze, że o tym napisałaś
To nie jest zły wątek to bardzo ważny temat i wiele kobiet przez to przechodzi, tylko nie każda ma odwagę o tym mówić.
Miałam podobnie w ciąży czułam się świetnie, a po porodzie wszystko runęło. Hormony, zmęczenie, brak snu, odpowiedzialność… to potrafi przytłoczyć najbardziej silną osobę. U mnie też pojawiły się lęki, płacz, poczucie winy, że „nie cieszę się macierzyństwem tak, jak powinnam”.
To dobrze, że jesteś pod opieką psychiatry i bierzesz leki to ogromnie ważne. Leczenie i czas naprawdę pomagają. Mnie pomogło też proszenie o pomoc nawet w najprostszych rzeczach, jak zrobienie obiadu czy przypilnowanie dziecka, żebym mogła się zdrzemnąć
Dajv sobie czas i wiecej czulosci ![]()
![]()
![]()
Dokładnie, ja często po całym dniu z maluchem kiedy mąż jest w pracy 12 godzin czuję się po prostu przebodźcowana i potrzebuję ciszy.
Chyba karmienie przyczyniło się u mnie do pogorszenia stanu psychicznego
dokładnie miałam takie same myśli jak Ty!
Przede wszystkim musisz sobie uświadomić, że mm to nie koniec świata, a w Twoim przypadku to będzie coś co może pozytywnie wpłynąć na Twoje samopoczucie.
Jeśli masz siłę to skonsultuj się z logopedą, który pomoże Ci prawidłowo dobrać smoczek i butelkę, który pomoże ruszyć z tymi akcesoriami - czasami odpowiednia stymulacja i w ciągu chwili dziecko to załapie.
Nie rob nic wbrew sobie, zeby “zadowolic” otoczenie.
Umow sie do neurologopedy, na wizyte, zeby pomogla dobrac Ci butelke i smoczek❤️ nie zadreczaj sie ze chcesz przejsc na mm bo obie wersje karmienia sa jak najbardziej okej. I nie zrobisz zadnej krzywdy maluszkowi.
Jesli masz mozliwosc wyjdz z domu bez dziecka,
Popros kolezanke, partnera kogos z rodziny.
Idz na spacer, zrob cos dla siebie, kup moze sobie cos fajnego.
Mialam znajoma, ktora mierzyla sie z depresja, jej coreczka miala turbo kolki, a po 2miesiacach zdiagnozowano u niej chorobe genetyczna i wymagala operacji glowki.
Przychodzilam do niej, zeby sie zajac mala, a ona albo szla spac albo na spacer to byly dwie trzy godzinki tylko dla niej. Po czasie powiedziala, ze duzo to dla niej znaczylo ![]()
Wazne zeby byc pod opieka specjalistow, ale proszenie najblizszych o pomoc tez jest ok.![]()
I pamietaj zeby Twoj maluszek byl szczesliwy musisz tez dbac o siebie❤️ ciezko przy tak malym dziecku postawic sie na pierwszym miejscu, ale to wazne❤️
Zycze Ci duuuuzo sily a w razie czego pisz tu, kazda z nas chetnie Cie wesprze, albo popisze o glupotach ![]()
Ciaza, polog, problemy z KP napewno nie pomagają w walce z depresją…
O tym właśnie mówię , dlatego zaczęłam znowu biegać bo idę sama a w słuchawkach na Uszach nie słyszę „ maaaamoooo „ . Jak biegam na bieżni to też zakładam słuchawki że nie słyszę nic co się dzieje w domu takie mają świetne wygłuszenie
U mnie też problemy z karmieniem piersią bardzo mnie dobijały. Tak bardzo mnie to bolało, że zamiast cieszyć się synem to ciągle myślałam tylko o tym, że za chwilę znowu się obudzi i będzie chciał jeść. Długo jeszcze byłam w dołku kiedy karmiłam go moim mlekiem w butelce, bo czułam że zabieram mu bliskość, która mu się należy. I też się zdarzało, że podawałam mu modyfikowane, bo nie zdążyłam mu ściągnąć mojego pokarmu. Ale w końcu coś się przestawiło w mojej głowie i stwierdziłam, że to nie koniec świata, że je z butelki albo, że je modyfikowane- tysiące dzieci w taki sposób jest karmionych i żyją. ![]()
Proponuję psychiatrę i psychologa to mi pomogło przejść przez ten proces który był bardzo ciężki dla mnie
Poruszyłaś bardzo ważny temat, o którym tak mało się mówi. A jak przychodzi co do czego to każda z nas miała obniżony nastrój. A co druga depresję. Dobrze, że jesteś pod kontrolą psychiatry. Leczona depresja poporodowa trwa krócej ale może to być nawet rok.
Karmienie piersią, kolejny ważny temat. Dla mnoe to była najtrudniejsza rzecz w macierzyństwie. Już sama nie wiedziałam co robic. Czy zająć się sobą czy siedzieć z dzieckiem wiszącym na cycku. Wytrzymałam pół roku i odstawiłam od piersi. Wybrałam siebie i swoje zdrowie psychiczne.
Nie miałam takiej sytuacji, ale wspieram Cie i Ci dodaje otuchy! Najważniejsze, że jesteś pod opieką lekarza i bierzesz leki. To już OGROMNY krok i naprawdę robisz co możesz dla swojej córeczki, jesteś mega silną babka!
Ściskam mocno. Przejdziesz przez to. I pamiętaj, ze nie musisz być „silna” cały czas
Ogolnie jestem introwertykiem i tez tak czesto mam
Dziękuję za wszystkie wiadomości.
Dziś była polozna. Niestety, pomoc dla kobiet z depresją poporodowa ogranicza się do “radź sobie sam”. Jedyne co mnie pociesza to to, że córka podobno rozwija się dobrze. Mimo wszystko ja mam wrażenie, że coś jest nie tak, bo mała nie spała nigdy “jak dziecko”. W ciągu ostatnich 7 dni przespała ciągiem 2 godziny dosłownie raz… Jak po raz kolejny w ciągu dnia usypiam ja przez godzinę -poltorej dla góra 20 minut snu to mam ochotę się wykasować z tego świata ![]()
Pocieszam się, że może za rok będzie lepiej
Oto to właśnie o tym zapomnialysmy że non stop ktoś coś od nas chce. Jak nie maluszki to później starszaki. Taki spacer nawet 15-20 min bez dziecka dużo daje. Naprawdę też to polecam
Ejjj, serce pęka jak to czytam ![]()
Super, że mała dobrze się rozwija, ale Ty też potrzebujesz wsparcia. Spróbuj pogadać z lekarzem albo z kimś zaufanym, masz kogoś takiego ?
nie zostawaj z tym sama ![]()
A może to już jakiś skok rozwojowy? Niektóre dzieciaczki tak mają skoro położna mówi że rozwija się prawidłowo to znaczy że prawidłowo
zostaw dziecko z partnerem, mężem czy kimś do kogo masz zaufanie i wyjdź z domu nawet na chwilę na 15 minut żeby nie myśleć to naprawdę dużo daje
Maluszki niestety tak mają, to nie twoja wina ani jej, ten sen dziecka który tak pięknie nam pokazują na socialach to niestety rzadkość. Ja próbowałam różnych sposobów i w pewnym momencie pomogło nam odkładanie małej na boczek, sama później się przekręcała na plecy i spala ładnie. Ja oglądałam panią która prowadzi kurs na dziecko i też kupiłam jej webinnar o śnie. Może to ci pomoże. Jej sposób nam dużo dał i ratował drzemki właśnie. W tym wieku co twoja moja uwielbiała być otulona i by było jej ciepło , skarpetki obowiazkowo, do tego kocyk lub rożek by być jakby otulona ale nie za mocno by miała swobodę raczek, i by zasłony były zasłonięte i by zacieśniały pomieszczenie. Tak ma do dziś i wszelkie zalecenia że gole stopki najlepsze i mojej córki nie mają sensu
Mimo to czasem są dni że mała ma turbo drzemki, czasem jak dziś przepis 2 h ciągiem, czasem ma super sen nocny w czasem jak wczoraj co godzinę pobudkę. Minie. Ja sama staram się to sobie mówić i tobie też to mówię Damy Radę! ![]()
