Hej, nie wiem czy to dobry wątek na taki temat, ale potrzebuje porady albo może pocieszenia…
Od 12 lat choruję na depresję, w ciąży czułam się psychicznie naprawdę dobrze - pierwszy raz w życiu nie miałam myśli samobójczych i żyłam w przekonaniu, że życie może być dobre. Niestety już na drugi dzień po urodzeniu córeczki poczułam, że chwyta mnie depresja poporodowa…
Córka ma teraz 7 tygodni. Jest cudowna, jednak ja jestem cały czas rozbita. Połóg był bardzo ciężki, źle znoszę brak snu (córka raczej z tych dzieci, które mało śpią), płacze więcej niż moje dziecko.
Moje pytanie, czy miałyście podobny problem? Jak poradzilyscie sobie z depresją poporodowa? Kiedy to mija?
Dodam, że jestem cały czas w kontakcie z psychiatra i biorę leki.
Dobrze że wybrałaś się do psychologa, ja tego nie zrobiłam a wydawało mi się że jestem silna i raczej szczęśliwa i podchodząca z uśmiechem do życia. Długo czekałam na córeczkę a pierwsze miesiące to był koszmar, i moja nie jest jeszcze z tych najgorszych w śnie, a jednak ja wymiekalam. Nawet teraz już 8miesiecy po a ja czasem mam tak że płacze bo nie wiem czemu moje dziecko płacze. Ale wiem że te łzy są dobre, zawsze staram się mówić partnerowi co się dzieje kiedy czuję że jest mi ciężko i nie mam już siły bo wiem że on mnie nie będzie oceniał a wesprze i przejmie na chwilę mała. Mi też pomogły chwilę bez dziecka. Pójście na kawę, na paznokcie, zakupy czy dzień w domu bez męża i córki. My akurat karmimy mm, ale myślę że nawet przy karmieniu piersią jest możliwość by ktokolwiek przejął na chwilę dziecko byś miała chwilę wytchnienia i ciszy. Pamiętaj że jesteś najlepsza mama dla swojej pociechy!
No trzeba to przetrwać nie ma innego wyjścia. Większość z nas miała taki problem ze nie wysłana, a domu nie posprzątane. Dziecko płacze nie wiadomo o co. Nie koniecznie musi to być depresja poporodowa dziecko to jeszcze maluszek i masz prawo czuć się źle niewyspana. Kładź się spać w ciągu dnia kiedy dziecko ma drzemkę. Żeby choć trochę wypocząć. Super że jesteś w kontakcie ze specjalistą i znasz swój problem o którym otwarcie mówisz. Trzymaj się dziecko kiedyś w końcu prześpi całą noc. ( Mam nadzieję że mój ma ponad dwa latka a dalej w nocy się budzi, może z 5 razy przespałam całą noc żeby się nie obudzić ) Także łącze się w bólu. Wychowanie dziecka to nie jest prosta sprawa. Dużo wytrwałości ci życzę
Wspaniale że jesteś pod opieką specjalisty psychiatry . A nie chciałabyś pójść do psychologa ? Porozmawiać , wyrzucić z siebie to wszystko co sprawia że myślisz o swoim życiu źle . Czasem obcej osobie jest lepiej się wygadać . Dostaniesz słowa wsparcia bez tych idiotycznych słów „ wszytko będzie dobrze „ .
Trzymaj się w przekonaniu że jesteś dobrą matką
I pamiętaj że nie zawsze musisz być silna na 100%
Dla Twojego maluszka jesteś najlepszym co je spotkało i dla tego małego człowieka trzeba z tym walczyć bo ta cholerna depresja nie może odebrać ci pięknego czasu z nowym członkiem rodziny .
Trzymam za ciebie mocno kciuki ! Pisz tutaj jeśli będzie Ci źle . Nikt Cię tutaj nie oceni - daje ci na to gwarancję .
Moja depresja po porodzie trwała 2 lata
Urodziłam drugi raz i pojawiła się znowu chociaż nie z takimi tragicznymi skutkami jak za pierwszym razem , walczę z nią i nie pozwolę wygrać . Tobie też się uda , ja w to wierzę
Dasz radę każda z nas ma w sobie ogrom siły tak jak dziewczyny mówią Dobrze że masz pomoc specjalisty. Może by ci pomogło jak by ktoś cię odwiedzał, pomagał albo po prostu rozmawiał żebyś nie była sama i odciągnęła myśli może mama, przyjaciółka ciocia, ktoś w kogo towarzystwie dobrze się czujesz. Pamiętaj dla tej małej kruszynki jesteś całym światem
Świetnie, że jesteś świadoma trudności, które posiadasz i jesteś pod kontrolą psychiatry. Może warto jeszcze podjąć rozmowę z psychologiem, który specjalizuje się w tym obszarze ?
Ja skorzystałam z takiej pomocy, ponieważ szpital, w którym rodziłam też to oferował. Myślę, że te spotkania pozwoliły mi odzyskać równowagę, uwierzyć w to, że jestem potrzebna, silna ale i też uświadomić, że mam prowo do tego, żeby być zmęczonym czy po prostu sobie nie radzić w nowej sytuacji.
Trzymam za Ciebie kciuki daj sobie przede wszystkim pomóc!
Jesteś odważna, że podzieliłaś się tym tematem na forum!
Dobrze ze masz specjaliste pod reka
Ja podobno tez mialam depresje po pierwszym porodzie … ukrywalam to w sobie ale sobie poradzilam… duzo tez pomaga kontakt z innymi… tak jak dziewczyny pisza ze fajnje jakby ktos cie odwiedzil i nie siedziala sama… wiem ze czasami lepiej byc samemu jak dziecko spi ale tez lepiej jest z kims innym pogadac niz psychiatra
Fajnie sie napisalas do nas moze psychologami nie jestesmy ale kazda z nas polog przezywala inaczej i moze podzielic sie swoimi doswiadczeniami
Jestes mama i masz duzo sily w sobie wiecej niz Ci sie wydaje
A Twoj psychiatra wie o sytuacji ?
W poradni powinnas dostac ankiete o depresji poporodowej i kontakt w razie potrzeby do psychologa lub psychiatry zeby pogadać, to w ramach nowej akcji ( rok po porodzie uznaje sie to za depresje poporodowa i masz wtedy mozliwosc odrazu dostac sie do specjalisty). Nie musi to byc tez depresja poporodowa a połóg - moim zdaniem to roz*ebanie psychiczne jesy bardzo podobne do siebie. Wrecz balam sie ze mi wrocila depresja ale na szczescie okazalo sie ze to polog, hormony i nowa sytuacja a nie nawrot.
Fajnie ze zdecydowalas sie tu o tym napisac - mowienie o tym bywa trudne bo boimy sie ze nikt nas nie zrozumie, bo przeciez saaame chcialysmy bobasa itp.
No właśnie teraz mi się to przypomniało a w szpitalu po porodzie nie dają takiej ankiety wszystkim ? Ja wypełniałam ale nie miałam nic z depresją związanego. Ale jeżeli autorka miała to przecież powinni jakoś na to zareagować co szpital robi w takim wypadku bo raczej nie powinien zostawić matki bez pomocy.
Dziewczyny dobrze piszą jak co będzie źle to tutaj możesz się wygadać tu jesteś tak naprawdę anonimowa i żadna z nas nie będzie cię oceniać @_MamaKinga_1 dobrze napisała też daje ci gwarancję że od nas możesz dostać jedynie słowa otuchy
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Dodaje mi otuchy świadomość, że nie tylko ja to przeżywałam - jakkolwiek to nie brzmi.
Z moją psychiatra konsultowałam się już po porodzie, więc ona zdaje sobie sprawę z tego, co się aktualnie u mnie dzieje.
Nie przypominam sobie, żebym w szpitalu miała ankietę, ale przychodziła do nas psycholog, która pracuje na oddziale. Rozmawiałam z nią i robiła z każdą z nas wywiad na temat zdrowia psychicznego, oferowała wsparcie. Nie sądzę jednak, żeby można było się do niej zwrócić już po wyjściu ze szpitala… Chociaż może? Nie mam wiedzy na ten temat.
Położna środowiskowa robiła mi ankietę na wizycie i oczywiście zagarnęłam sporo punktów Może na kolejnej podpytam ja, gdzie mogę szukać pomocy.
Karmię niestety piersią i to jest chyba częsciowa przyczyną mojego obecnego złego stanu. Przez okres noworodkowy martwiłam się, że mam mało pokarmu albo że mi nie idzie to karmienie. Mała była przyklejona do cyca 24/7, karmiłam co godzine-poltorej, zdecydowanie ponad te 12 karmień dziennie, które niby zwykle mają miejsce…
Teraz laktacja jest w porządku ale córka nie weźmie ani smoczka ani butelki Zamówiłam chyba z 7 różnych smoczków, będę próbować w weekend.
Oczywiście pojawiły się typowe wyrzuty sumienia związane z karmieniem. Mimo że nigdy nie pomyślałam źle o innej mamie, która z jakiegokolwiek powodu karmi mm, sama broniłam się przed tym i nawet teraz, mimo trudności, nie umiem podjąć decyzji o przejściu na mm. Weszło mi na głowę to całe gadanie o tym, że mleko z piersi jest najlepsze i najzdrowsze. To, że mała nie chce butelki nie ułatwia sprawy.
Absolutnie nie jesteś gorsza karmiąc mm. A mamyrktore w ogóle nie mogę karmić piersią przecież nie są gorsze najważniejsze jest żeby dziecko miało pełny brzuszek. A może zamin przejdziesz na mm ściągaj pokarm laktatorem o podawaj np raz czy dwa razy dziennie z butelki ? Zawsze to jeszcze trochę tego twojego mleka popije a nie będziesz siedzieć ciągle na cycu. Jeżeli nie czujesz się na siłach karmić piersią to nie karm. Pozatym karmiłas już 7 tugodni więc dałaś dziecku najlepsze co mogłaś. Dzieci na mm od urodzenia niczym się nie różnią od dzieci karmionych piersią absolutnie tym się nie zadręczaj. Dziecko to nie jest to że ciągle musimy sobie czegoś odmawiać albo ponad siły robić. Czasami warto pomyśleć o sobie jeżeli przejście na butelkę da co więcej spokoju to tak zrób. Próbuj powoli dawać dziecku z butelki za którymś razem złapie jakby nie ma wyjścia. Co do depresji zapytaj położną na następnej wizycie gdzie możesz się zgłosić może jest dodatkowo jakiś program dla mam w depresji poporodowej
Ja sobie zdaje sprawę, że mm to przecież nie krzywda. Drogie mi osoby w moim życiu karmiły mm z różnych powodów i nigdy ich nie oceniałam.
Wychodzi na to, że jestem łagodniejsza dla innych niż dla siebie
Sprobuje dawać jej moje mleko w butelce, tak jak piszesz może tak się przekona do butli.
Warto spróbować butelki nawet raz dziennie zawsze to twoje mleko a może przejdziesz na kpi będziesz dawała swoje mleko ale z butelki też tak robiłam.niek wyrzutów sumienia a najwyżej dokarmiać MM raz Czy dwa razy dziennie
Bralam leki i rok chodzilam na psychoterapie, niestety osoby nadwrazliwe sa brdziej narazone Do tej pory miewam lęki, ale caly czas jestem pod opieka psychiatry
Ja mogę powiedzieć że swojego doświadczenia że mną szpital się nie zajął a miałam objawy zaczynającej się depresji, jedyne co uzyskałam to pani położona poklepała mnie po ramieniu i powiedziała będzie dobrze każda to przechodzi… Pediatra poboczna córki i pani położna druga uznały mnie za wariatkę która chce zaszkodzić dziecku, bo mówiłam wprost że ja się źle czuje przebywając w szpitalu i chce wyjść jak tylko córce zostaną wszystkie badania zrobione i będa okej wyniki… To gdy przyszedł obchód mój i szefowi porodówki powiedziałam że chce wyjść on uznał że w sumie on też już uznał że moga mnie wypisać tylko pytanie jak dziecko (rano była u nas główna pediatra i wzięła jej opaskę do wypisu już tylko nie dała nam go do mojego ovhodu bo jeszcze czekała na dwa wyniki z krwi żeby potwierdzić że ich poziom się nie zmienił ) ja powiedziałam że też ją wypisują tylko dwóch badań brakuje na co położna do mnie żebym się tak nie cieszyła bo nie wiadomo czy mala wypiszą…
Moja córka w szpitalu odrzuciła pierś prawdopodobnie ze względu na leki które brałam i mała ilość pokarmu jaki miałam. Pierwsze chwile i karmienia super szły a później w nocy ona głodna a ja nie miałam jak jej nakarmić, płakałam ona ze mną, w końcu poszłam na neonatologie po butelkę z mm mała nie chciała wypić raz drugi trzeci… Nie wiedziałam co mam robić, moje emocje były chyba przeszkodą, bo karmiłam kiedyś siostrzeńcow butelka więc to nie kwestia złapania dziecka i podania, przyszła teściowa mała już była na tyle głodna że złapała od niej butelkę od razu. W domu dopiero dostałam nawału, ściągalam przystawiałam ale mała nie chciała piersi. Mimo że kupiliśmy butelki które nie zaburzają odruchu i właśnie przypominają pierś ona mojego mleka nie chciała. Także od samego początku jesteśmy na mm. Czy to źle i tak i nie, długo szukaliśmy mieszanki dobrej dla małej bo ulewała bardzo i były problemu brzuszkowe. Wiem jednak że czy na piersi czy na mm to będzie okej dla niej, całą 4 naszych siostrzeńców wychowana jest na mm, moi to już prawie dorośli chłopcy w liceach sportowych
Także mamo nie martw się i nie poddawaj, spróbuj może Philips albo lansinoh one są dość takie polecane do kpi, może zamiast ciebie niech butelkę poda ktoś inny ( partner, mama, babcia, położna) może dzidzia zalapie i będziesz mogła odciągać i podawać. Będzie dobrze!
Forum dla rodziców - sprawdź dlaczego warto się na nim udzielać
Forum dla rodziców to miejsce, w którym rodzice dzielą się swoim
doświadczeniem. Wejdź na polskie forum rodziców, poszukaj informacji
ważnych dla Ciebie i odpowiadaj na pytania zadawane przez innych. Forum
rodziców to kompendium wiedzy i miejsce, w którym można poplotkować.
Znajdziesz to radu związane z ciążą i porodem oraz wychowaniem,
pielęgnacją i dietą. Jesteś rodzicem malucha? Forum rodziców to miejsce
dla Ciebie. Na Forum dla rodziców w zakładce małe dziecko znajdziesz cenne
informację i wskazówki. To miejsce, w którym możesz publikować i dzielić
się wiedzą oraz zadawać pytania i korzystać z umieszczonych wcześniej
porad innych rodziców. Forum dla rodziców Canpol babies to bezpieczna
strefa, w której każde opublikowane pytanie dotyczące rodzicielstwa jest
na miejscu.
Forum dla mam - dlaczego warto dołączyć do społeczności mam Canpol babies
i wymieniać się poradami
Forum dla mam to miejsce, gdzie możesz porozmawiać z innymi mamami na
tematy związane z macierzyństwem. Rejestrując się na forum dla mam, możesz
uczestniczyć w rozmowach i dyskusjach, zadawać pytania bardziej
doświadczonym mamom i samej radzić bazując na własnej wiedzy. Fora dla mam
to miejsca, gdzie spotykają się również kobiety, które planują ciąże.
Forum dla przyszłych mam, skupia kobiety, które same nie mają
doświadczenia, ale chcą się dowiedzieć jak najwięcej na temat
rodzicielstwa. Dzięki obecności na forum dla przyszłych mam zdobywają
wiadomości z pierwszej ręki od kobiet, które same właśnie zaszły w ciąże
lub urodziły. Na Forum mam Canpol babies możesz wybrać interesująca Cię
kategorię, śledzić konwersację, włączyć się do rozmowy w każdym momencie i
zadawać pytania na ważne dla Ciebie tematy. Spodziewasz się dziecka,
odwiedź kategorię ciąża i poród, karmisz piersią, wyszukaj interesująca
Cię sekcje. Forum mam to miejsce dla rodziców maluchów i starszych dzieci,
którzy szukają rad na temat pielęgnacji, rozwoju i wychowania, chcą
podzielić się sprawdzonymi przepisami lub metodami na wprowadzenie nowości
do menu dziecka, pisząc w zakładce dieta lub po prostu porozmawiać
odwiedzając strefę ploteczki. Rodzicielstwo to temat, który Cię
interesuje? Fora dla mam skupiają osoby o podobnych zainteresowaniach.
Zajrzyj do nas, zdobywaj informację i wymieniaj się poglądami. Na Forum
dla mam możesz dzielić się wiedzą i wygrywać nagrody. Najbardziej aktywne
i pomocne mamy mają szansę na udział w comiesięcznych testach produktów
Canpol babies.