Czym zająć dziecko w samochodzie?

Z tego co zauważałam są tam dobre ceny na zabawki dla dzieci . Co prawda jeszcze długo przed mną ale cenowo jak przechodziłam to super. I nawet widziałam markowe zabawki , które na pewno są droższe w innych sklepach .

Ja się nie spodziewałam że właśnie w Action są butelki z Lovi wcześniej Philips

W Action mają fajne zabawki i w dobrych cenach ale często też widziałam że wycofują nie które po jakimś czasie ze względu na to że coś wyszło przy weryfikacji (materiał zły czy coś innego) I dlatego kupuję tam ale staram się nie za dużo i nie za często

Tego to nie wiedziałam . To trzeba uważać faktycznie .

Jestem na świeżo po podróży nad morze z maluchem i naszą top zabawka to : spiner, zawieszka z canpola i mama robiąca za cyrk :sweat_smile::grinning:

1 polubienie

Mama w roli głównej to najlepsza atrakcja :grin: u nas spiner też super się sprawdza to tego gryzak i jakaś mała zabawka.

1 polubienie

Noo takie podróże z maluszkiem sa męczące dla mam które muszą robić z siebie błaznów by dziecko dało radę

Ja kiedyś sobie myślałam, że głupie te matki co na ulicy do dzieci śpiewają, mrucza i robia inne wygibasy a teraz ja robie to samo :rofl:

Ja jak nie mialam dzieci i widzialam.rodzicow o 8 rano spacerujacych z wozkami myslalam co oni spac nie moga tak szybko na spacerku :rofl::rofl::rofl:

Oj jak się zmienia podejście jak się czeka na to dziecko i jak już jest na świecie :joy::joy::joy:

To prawda, że jak dziecko nie zaśnie w drodzie i marudzi to można czasami oszaleć cudując i próbując zabawiać, a nie zawsze jeszcze to działa…:face_with_peeking_eye::sweat_smile: Także nie raz to jestem tak wykończona taką drogą, że maskara :face_with_peeking_eye::stuck_out_tongue_winking_eye:

Droga się wtedy wyyyydluza :joy::joy:

No niestety ja tak mam, a twórcza też nie jestem w wymyślaniu zabaw i czasem ta podróż to da mnie jest mega męcząca bo ile można śpiewać, wysmuklać i bzikować :rofl:

Ja się też boję jak przyjdzie czas zabaw i wymyślania u mnie bo się do tego słabo nadaje . Już u nas okno aktywności się zwiększa ciągle i ciężko mi coś tam wymyślać dla takiego niemowlaka , a niektórym to przychodzi naturalnie .

Haha nooo ja nawet jak próbuję coś wymyślić, to wszystko jest fajne 5 minut, a później od nowa aferka, więc doskonale rozumiem co czujesz podczas takich szalonych podróży :face_with_peeking_eye::stuck_out_tongue_winking_eye::sweat_smile:

Mam dokładnie to samo. Doskonale Cię rozumiem i tylko czekam aż ten wiek minie bo chciałabym z nim podróżować a on narazie taki niesforny

A mnie to zawsze rozczulało :grinning: sama czasem śpiewam i robię cyrk, ale czasem się wstydzę :sweat_smile::grinning:

@Michaska jak wracaliśmy z nad morza i mały nie spał to co chwilę pytałam męża czy daleko jeszcze bo oszaleje :sweat_smile:

1 polubienie

Hahaha mam to samo …. Czasem wolałam by mąż zabawiał ale on jest w tym jeszcze gorszy ode mnie :rofl:

Fajne w Action jest to bingo podróżne

Ja już przestałam się wstydzić i nie zwracam uwagi na ludzi co się na mnie dziwnie patrzą :rofl:

Z perspektywy czasu matki wariatki są urocze i widać, że mają super więź z dzieckiem :heart:

1 polubienie