Mam takie pytanie bo ostatnio na autostradzie mijając samochód zauważyłam malucha ok 2 latek na przednim siedzeniu samochodu oczywiście bez fotelika i trochę mnie zmroziło a wy czy zawsze przewozicie dziecko w foteliku. Ja od kiedy Kacper miała wypadek z dziadkami i policja która była na miejscu powiedziała że gdyby nie fotelik to pewnie nie miałabym już mojego synka nigdy nie ruszyłam się z domu bez fotelika, a jak jest u was?
No moj syn ma pol roku i musi jezdzic w nosidelku, ale juz nie dlugo zamienimy go na fotelik
Oczywiście że przewożę synka w foteliku nie wyobrażam sobie wsiąść do auta bez fotelika. Czasem podczas dłuższej podróży (co pół roku wyjeżdżamy a podróż trfa około 7h) wyciągam go na chwileczkę. Najczęściej po to oby przebrać lub aby na chwilkę się wyprostował ale ni dłużej niż 5 minut.
Chociaż z tymi fotelikami to mam takie mieszane uczucia. Ponieważ my wszyscy jeździliśmy bez fotelików a teraz jest to wymóg konieczny. Dobry czy zły sama nie wiem. Ogromna ilość fotelików nie spełnia zasad bezpieczeństwa…
Dlatego ważne aby kupić fotelik nie tylko ładny ale jak najbardziej bezpieczny ze wszystkimi certyfikatami bo chyba cos tam to znaczy.
Na pytanie odpowiem pewną historią.
To było tego lata, gdy na działce złapała nas burza. Sąsiadka babci z działki zaproponowała, ze jej córka podwiezie nas do domu. Ja się nie zgodziłam. A ona strasznie naciskała i nakręcała babcię. W efekcie końcowym wyszłam na niewdzięczną, bo jak to nie chcę, czy nie szkoda mi dziecka, które zmoknie itp itd. Babci wytłumaczyłam, że nie mam dla córki fotelika, a jazda samochodem w taką pogodę nie należy do najbezpieczniejszych, więc tym bardziej nie ma mowy, byśmy wsiadły do pojazdu. Babcia zrozumiała, na szczęście ![]()
Super podejście rozsądnej mamy:)
Podoba mi się Twoje podejscie Proud mommy .
Nigdy ale to nigdy nie wsiade z synem do samochodu bez fotelika .
Znam przypadki kiedy mamy karca Nigdy bez fotelika , zawsze w foteliku a co z tego ze maja dziecko w foteliku jak go nie zapinaja ;/ ? W szoku bylam gdy takie cos zobaczylam . Mała w foteliku owszem ale nie zapięta ?
Ja nie pozwalam partnerowi ruszac dopuki go nie zapnę…
Zawsze, nie wyobrażam sobie innego sposobu na przewożenie dziecka w samochodzie. Teraz jeszcze w nosidełku, ale jeszcze ze 2-3 miesiące i przyjdzie czas na normalny fotelik przodem do kierunku jazdy.
Moje dziecko zawsze wożę w foteliku (nosidełku), zresztą nie tylko moje. Kiedy jestem kierowcą, a mam do przewiezienia dzieci, obowiązkowo każde musi posiadać fotelik, w innym wypadku nie jedzie. Nawet na krótkie dystansy przewożę małą w foteliku, ponieważ staram się dbać o jej bezpieczeństwo.
Kiedyś jechałam ze znajomymi samochodem, którzy wieźli swoje dziecko (około 2 lat) w foteliku. Do celu podróży zostało kilka metrów, nawet było widać już budynek, do którego zmierzaliśmy. Tu nagle ‘klik’, słyszę jak matka dziecka odpina już pas, a jeszcze nie dojechaliśmy na miejscu! Zapytałam po co to robi, skoro jeszcze nie dojechaliśmy, a w między czasie może wydarzyć się niespodziewana sytuacja, a ona na to, że to jej sprawa i nic się nie stanie. No oszaleć można, jak można być tak bezmyślnym.
Moja też na razie malutka i w foteliku zawsze za niedługo również będziemy zmieniały na ten większy ae bez fotelika to nie bezpiecznie a na autostradzie jak mówisz to dopiero . To bardzo nieodpowiedzialne i niewyobrazam sobie by moje dziecko jechało bez fotelika.
Zawsze w foteliku ale niestety sa wyjatki;
Autobus
I taksowka niestety nie wszystkie pojazdy sa wyposazone w fotelik…
Jeżeli chodzi o taksówke warto zapytać o fotelik, ale jeżeli chodzi o autobus to faktycznie tu powstaje problem .
Taksówkarze nie mają fotelików, chyba, że przy zamawianiu taksówki w korporacji o to zapytamy, to może i będą mieli, choć wątpię. W autobusie dziecko powinno być przewożone w wózku. Nawet są naklejki, że nie powinno się trzymać dziecka na kolanach. Dziecko, które nie używa wózka, powinno siedzieć na miejscu obok rodzica.
W moim mieście jeżeli przy zamawianiu taksówki powiesz, że jedziesz z dzieckiem i prosisz o fotelik to nie ma problemu.
Silje a jakie to miasto ze wszystkie korporacje maja na wyposazeniu fotelik? No chyba nie Warszawa.
Nie wyobrażam sobie jazdy z mała bez fotelika, pierwszy fotelik kiedy okazywał sie zbyt mały szybko kupilismy następny aby podróż była przyjemnością dla dziecka a przede wszystkim bezpieczna.
Zastanawiam sie jednak nad autobusami i tramwajami ja nie korzystam póki co z tych środków komunikacji, ale przeciez taki 3 latek nie zawsze siedzi w wózku, a nie zawsze jest mozliwość taka aby usiąść z dzieckiem na fotelu.
Nie od dziś istnieją autobusy i tramwaje i wiele mam radziło sobie z podróżowaniem z maluchami. Według mnie to kwestia przywyknięcia do danego transportu. Tak jak już pisałam małe dzieci powinny być przewożone w wózku, natomiast te starsze siedzieć na siedzeniu, jednak wiadomo, że nie zawsze takowe jest, więc trzeba umieć trzymać stojącego malucha, np. w tramwaju.
Chodzi mi o to ze predkosc na drodze jest taka sama dla samochodu jak i autobusu, tyle źe w autobusie nie ma pasów czasami miejsca brak + spora liczba ludzi
Fotelik obowiązkowy. Nie wzięłabym dziecka do auta bez fotelika
Wiadomo taksówki i autobusy nie mają w wyposażeniu fotelików …ale sama wioząc dziecko nie wzięłabym go bez fotelika. Przecież bezpieczeństwo dziecka najważniejsze ![]()
u nas w mieście taksówki nie są wyposażone w foteliki samochodowe dla tego z nich nie korzystam
co do autobusów korzystam jak muszę
zdarzało mi się przewozić córeczkę w wózku w autobusie
i kilka razy na kolanach jak byliśmy bez wózka
przeraża mnie taka jazda w autobusach ale czasem nie mam innego wyjścia