Czy wszystko przygotowane?

U mnie lozeczko stoi już 3 tygodnie a wózek od marca :slight_smile: większość dla malucha mam tylko moja torba jeszcze kompletnie nie jest gotowa muszę po świętach to ogarnąć :slight_smile:

Ech pamiętam jak przygotowywałam swoją torbę, ciągle pisałam tutaj, że od poniedziałku no i kilka tych poniedziałków było. Czasami coś sobie przypominałam i dokladałam do ostatniego dnia.

Najważniejsze by mieć spakowaną torbę do szpitala bo z porodem nigdy nie wiadomo czy nastąpi szybciej czy później. Co do przygotowania pokoju dla maleństwa to najlepiej kupić sobie niezbędne rzeczy jak łóżeczko, komode, pościele tak z dwa miesiące przed rozwiązaniem ale gdzieś tuż przed terminem je rozłożyć (pościele i ubranka można uprać wcześniej i pochować) a jak nas zaskoczy poród przedwcześnie to wówczas mąż może nas zaskoczyć i sam wszystko rozłożyć kiedy my jesteśmy w szpitalu z dzidzią. Wózek nawet jak się zakupi tuż po porodzie to nie będzie zapóżno byle by się miało fotelik samochodowy którym przewieziemy dzieciątko do domu ze szpitala. To moje trzecie już przygotowywanie do narodzin maleństwa i wiem jedno najważniejsze by odświeżyć pokój, ładnie go pomalować bo takie czynności jak już dzidzi się pojawi nie będą możliwe.

Hehe MAM ja tak samo :wink: zapominam o tej torbie jakos mi wiecznie niepodrodze żeby ją spakować chociaż ostatnio zrobiłam postęp i odkupiłem od koleżanki 3 koszule do szpitala za 10 zł wiec jestem zadowolona ;D

To ja chyba jestem jakaś w gorącej wodzie kapana, bo w 32 tyg to już większość rzeczy miałam gotowych. Na końcu tylko kupilismy wózek i kosmetyki, resztę wolałam mieć wcześniej żeby mogła swobodnie pójść do sklepu i kupić, bo np ubranka musiałam dotknąć, a nie później kupować przez internet, albo jeszcze gorzej liczyć na gust męża :smiley: i niewiele później miałam już torbe spakowana. Urodziłam w 38 tc, a od 36 byłam w szpitalu.

Ja myślę że spokojnie możesz po świętach wszystko kompletować. ja swoją torbę pakowałam przed wyjazdem do szpitala. Pamiętam że wstawałam w nocy brałam prysznic i się pakowałam. Owszem miałam tam wrzucone parę rzeczy no ale zdecydowanie było tego za mało.
wózek łóżeczko Miałam około 34 tygodnia. Ciuszki wcześniej, bo miałam pożyczone więc sobie prałam i prasowałam.

co do opinii to każdy ma inną. Niektórzy to wszystko kupują dopiero po porodzie, żeby nie zapeszyć… inni już w połowie ciąży muszą mieć wszystko przygotowane.
Ja wychodziłam z założenia że przez pierwsze 3 miesiące nic nie można kupić. Wiele rzeczy Miałam wypatrzone i dopiero na koniec ciąży je kupiłam. Jakoś zbytnio nie śpieszyłem się głównie z pakowaniem torby do szpitala… A jak tylko wpakowałam tam kilka niezbędnych rzeczy to nie minęło 2 dni jak już musiałam do tego szpitala jechać… powiem więcej Wyczuwałam Kiedy powinnam zacząć się pakować :slight_smile: Słuchaj swojego instynktu.

Ewelaa to dobrze, że tak się ogarnęłaś z torbami. Ja ciągle odkładałam. Mąż mówi, najwyżej będę szukał, albo pójdę do sklepu i kupię ;)))

Damy radę święta się skończyły i czas się porządnie przygotować do nadejścia maleństwa pozdrawiam

Na pewno dasz radę. Powodzenia!

Pewnie ze dasz radę jak się człowiek dobrze zorganizuje to wszystko pójdzie łatwo szybko i przyjemnie :slight_smile: ja znalazłam w smyku taka ulotkę o wyprawka dla maluszka i tam można odchaczac co już się ma jest to dosyć wygodne :slight_smile: wiadomo nie wszystko co jest tam wypisane uznamy za potrzebne dla mnie np mp3 do szpitala do porodu bez sensu :wink: ale zawsze łatwiej ogarnąć temat ze spisem :slight_smile: gdybys potrzebowała to widziałam tez w internecie masę takich spisów fajne i pomocne :slight_smile:

Dla mnie z takiej listy oprócz mp3 były bez sensu książka, tablet,
Chociaż chyba Natka miałam możliwość na porodówce słuchania muzyki

Ja miałam wydrukowaną taką listę wyprawkową i co kupiłam to skreślałam z listy.
Taka lista była bardzo pomocna przy kompletowaniu wyprawki.

Tak, taka lista to świetna sprawa. Taką samą warto mieć przy kompletowaniu wyprawki dla maluszka. Żeby o niczym nie zapomnieć, ale też nie przesadzić, zwłaszcza jeśli chodzi o ubranka.

Spokojnie powinniście zdążyć. My też dość późno zaczęliśmy wszystko ogarniać, bo mój mąż upierał się, by nie zapeszać. Potem też trochę byłam zła, że może za późno, ale nota bene ze wszystkim zdążyliśmy. No prawie, bo nie zdążyłam z prasowaniem ostatniej partii ubranek, bo córeczka się pospieszyła na ten świat. Również miałam listę, z podziałem na rzeczy potrzebne do domu i na te do szpitala. Torbę akurat polecam spakować wcześniej. U nas tak wyszło, że spakowałam torbę w środę, a w czwartek rodziłam. Także spore szczęście, bo jakby mąż miał mnie pakować to ojjejku…

ja od położnej Dostałam taką listę. Dodatkowo miałam spis rzeczy które muszę wziąć do swojego szpitala. Fajna rzecz tak sobie odhaczać.
Jak już byłam w szpitalu to i tak to co brudne mąż od razu zabierał A jak trzeba było to przywoził bo mi coś nowego i świeżego. codziennie przywoził Mi świeży ręcznik do kąpieli.
Tak naprawdę nie ma bardzo dużo rzeczy do kupienia i można większość kupić za jednym zamachem. Ja wiele rzeczy zamawiałam internetowo. Łóżeczko kurier Wniósł mi sam do domu, Bo męża akurat nie było, a ja z brzuchem raczej bym nie wniosła na trzecie piętro.
I tak naprawdę wszystko miałam gotowe około 37 tygodnia, oczywiście poza torba do szpitala :slight_smile:

Ja również miałam listę:) podała nam ją położna na szkole rodzenia (akurat pracowała w szpitalu , w którym rodziłam):slight_smile: Teraz sobie wszystko będę przypominać , bo na szkołę rodzenia drugi raz nie chodzę:)
Ja mam modę kupowania wszystkiego szybko:) ale z pakowaniem szczególnie się nie śpieszę:) i z praniem, prasowaniem w zasadzie też nie…:slight_smile: ale chyba zacznę to robić w te brzydkie zimne dni:) bo szkoda mi będzie pogody jak się zrobi ładnie. A i stać coraz ciężej przy żelazku z brzuszkiem…:slight_smile: mimo że prasować lubię:)

Macie rację muszę sobie taką listę załatwić chyba wtedy się jest bardziej pewnym,że o niczym się nie zapomniało pozdrawiam

Ja listę miałam is kuzynki która rodziła 4 miesiące wcześniej. Ona mi napisała co mam zabrać do szpitala co jest niezbędne i konieczne. Ja jak pakowałam torbę to z tej listy skreślałam.
Często taka lista jest na stronie internetowej szpitala więc zajrzyj do na stronę swojego i może będzie a u mnie jak byłam w szpitalu już po porodzie słyszałam jak przyszła jakąś dziewczyna która sama zrobiła sobie listę i pytała położne czy to co ma na liście to wszystko musi mieć czy one cos doradza. Doradziły tej dziewczynie i z tego co słyszałam coś jej kazał wykreślić i coś dopisać więc myślę że to też dobra metoda.
Ja od siebie polecam Ci jeszcze się zapakować trochę inaczej. Jedna torbę taka na porodówkę a druga niech czeka w samochodzie i niech mąż przyniesie Ci ją już po porodzie na salę. Ja tak miałam i powiem szczerze że było super bo nie musiałam chodzić z wielką torbą wszędzie tylko później na sali mąż już ją przywiózł.
Miałam też listę rzeczy potrzebnych do domu dla Maluszka id kuzynki i koleżanki i na ich podstawie z własnym przekonaniem zrobiłam sobie listę co muszę mieć w domu.

Z tymi dwoma torbami to też dobry pomysł, jednak część rzeczy nie jest potrzebna na cały pobyt w szpitalu tylko na sam koniec, więc rzeczywiście nie mam sensu mieć tego przy sobie przez cały czas.

O widze ze trafiłam z pomysłem na listę :slight_smile: ja swoją wyciągnęłam wczoraj i zrobiłam aktualizacje bo pare rzeczy przybyło :slight_smile: polowa prasowania już za mną dziś wypralam i już wyprasowalam pościel i rożek dla małego także coraz mniej roboty :slight_smile: