Ja też jestem przeciwna skoczkowi, chodzikowi czy tym wisiadłom… Moja kuzynka wkładała tam dziecko które ledwo siedziało i tak wisiało. Nie wiem ale jak widziałam jak tak wisi, to aż mnie bolał kręgosłup. A skoczek też ma i jak widziałam jak ten starszy to katuje, to bałabym się tam dziecko włożyć.