Czy skoczki są szkodliwe dla dzieci?

synek ma skoczka zebrę ale jest to konik na którym syn może sie krecić oi sam podskakuje. Zabawka nie jest na żadnych linach

No tak tylko ta zebra z fp czy żabka z vtech są przeznaczone dla starszych dzieci, a te wg producenta mogą słuzyć dzieciom po 6 mcu. Problemem jest to, że faktycznie rehabilitanci są przeciwni tym skoczkom ze względu na wymuszoną postawę ciała, ktora nie uczy prawidłowego ustawiania choćby stóp. Dziecko mogłoby korzystać z tej zabawki, gdy już stabilnie stoi, jednak jaki ma wtedy sens jej kupowanie skoro jest orzeznaczona dla dzieci o wadze poniżej 11,3kg? Dla mnie smutne jest to, że akurat fp, to marka, za którą do niedawna poszłabym w ogień i nigdy nie sądziłam, że mogą “wciskać” coś, co moze zaszkodzić naszym dzieciom. Dziękuję Wam dziewczyny, że odwiedłyście mnie od zakupu oraz
Pani ekspert za wyczerpującą, niezwykle pomocną odpowiedź.

my mamy takiego skoczka wieszanego na futrynie drzwi
mała dostała go jak miała pól roku i nadal z niego korzysta a ma już dwa latka jest do 15 kg
bardzo dobrze się w nim bawi
uważam że skoczki używane w odpowiedni sposób chodzi przede wszystkim o czas ile dziecko w nim przebywa nie są aż takie szkodliwe
\nasza pani doktor powiedziała żeby dziecko w nim nie siedział cały dzień, dlatego u nas 30 minut dziennie to max i ja w tedy mam czas dla siebie :wink:

Angie na fejsie moja znajoma udostępniła ja jej 8 miesięczna córka skacze na skoczu te nóżki układu nie mają fajnego obejrzyj ja zaraz to polubię

moje dziecko jak zaczyna szaleństwo w skoczku to zawsze współczuje sąsiadce z dołu, nie dość że skacze to i krzyczy mała z tej radości

moja rehabilitantka też odradzała wszelkiego rodzaju skoczki i chodziki, niestety bo wydawało się, że fajny gadżet i szansa na chwilę spokoju :slight_smile: za to poleciła pchacze, jednak jak zakupiłam to stwierdzam, że dziecko żeby samo chodziło musi stabilnie stać, a tak trzeba chodzić razem z nim :stuck_out_tongue:

Muszę ponowić wątek. Chciałabym się dowiedzieć co obecne tu mamusie sądzą o skoczkach. Chodziki to zło, a czy skoczki są również złe, czy już nie tak szkodliwe jak chodziki???

Zamarancza a o jaki konkretnie chodzi ci skoczek. Jeżeli taki co się do niego wkłada dziecko to nie. Poczekaj jeszcze trochę i kupisz synkowi małą trampolinę, albo pozwolisz skakać na łóżku będzie miał większą frajdę niż teraz jak go włożysz do skoczka, nie wiem czy dla niego to będzie fajne jak w tym skoczku będzie miał pozycję wymuszoną.
Jak będzie większy to się naskacze.
Moja Hania teraz skacze non stop, łóżko, trampolina mała, duża, skoczek- konik, podłoga, potrafi przez pół dnia skakać.

Zamarancza jestem jak najbardziej na nie. Skoczki powodują, że postawa dziecka jest wymuszona, dlatego nie jestem za korzystaniem z nich. Poczekaj cierpliwie aż będziesz mogła właśnie wykorzystać do skakania łóżko bądź trampolinę i jak Oskar będzie umiał skakać sam.

Ok dziękuję dziewczyny :slight_smile:

Ja naprzykład nie cierpie takich “wspomagaczy” do rozwoju dziecka. Dziecko jak ma zaczac chodzic to bedziechodzic i skakac i bez tego. Przynajmniej bedzie mialo zdrowe nogi i stawy. Podkakac moze i u mamy na kolanach troszke i przynajmniej bedzie bezpieczne. :wink: przy tym moze byc wiecej krzywdy niz pozytku. Osobiscie nie polecam Ci zadnego :wink:

Mnie głównie chodziło o zebre z Fisher Price, na którą sadza się dziecko. Ono może skakać, okręca się :slight_smile:

gosia1025, w zupełności masz rację. Dziecko samo powinno nauczyć się chodzić gdy będzie na to gotowe (i cały jego układ ruchu, mięśniowo-szkieletowo-więzadłowy).

taki skoczek to wygoda tak samo jak chodzik. ja nie wiem jak sobie bede radzic jak mały zacznie pełzac nie mamy warunków na takie bajery :stuck_out_tongue: za mało miejsca.
A pozatym teraz to wszystko szkodzi dziecią

Zdań jest bardzo dużo w tym temacie. Najlepiej zapytać swojego pediatrę czy nie widzi przeciwskazań

Moja siostra latała w chodziku jak dzika i nic jej nie jest warunek taki ze to zabawa na kilka kilkanaście minut potem i tak się nudzi. Co do trampolin to i starsze dziecko może zrobić sobie krzywdę męża cioci córka skakała i ma wadę kręgosłupa przez to coś z kręgami i teraz ostra rehabilitacja a jak nie pomoże to operacja ją czeka. Także we wszystkim umiar i rozsądek uważam.

Ojej Marta to straszne.
Ja jestem na nie wszelkim chodzikom czy takim skoczkom, czy sadzaniu dziecka które jeszcze nie siedzi. Dziecko powinno samo rozwijać mięśnie do nauki i zdobywania kolejnych etapów rozwoju.

Jestem tego samego zdania co MAM jedynie co to pchacz jeszcze jest wg mnie ok :slight_smile:

Nie jestem ekspertem, ale mam mieszane odczucia odnośnie korzystania ze skoczka. Sama się trochę boję trampolin.

Skoczek jest na nie.
Podobnie jak wisiadło czy chodzik.