Czerwona Wstążka

hahaha ja w żadne zabobony nie wierzę!
Czy te typu, że nie można patrzeć przez judasza w ciąży czy przechodzić pod drabiną … po te z czerwoną wstążeczką w łóżeczku bąć we wózku. Bez przesady … dla mnie era zabobonów skończyła się sto lat temu :smiley:

gdybym nie patrzyla przez judasza w czasie ciazy t pewnie nie jednego zbira bym do domu wpuscila :smiley:

O tym judaszu to ja nie słyszałam…

ja tez pierwsze slysze :slight_smile:

O matko, ja ciagle przez judasza patrzyłam, hehe, nie wierzę w gusła, ale uwielbiam niektóre z nich np,. jedna moja ciocia jak ktos jej mówił “O jakie śliczne dziecko"gdy szła z niemowlakiem w myslach mówiła szybko " Pocałuj mnie w d…” i podobno działało jak ta kokardka czerwona, śmieszne takie zabobony

może nie do końca w to wierze, ale wstążkę mamy :wink:

Nie wierzę i wstążki nie mieliśmy. Podobny zabobon, że dziecko póki nie ochrzczone to się nie uspokoi. Zamiast wiary w kolki to wiara w chrzciny…

ja pewnie zakupie bo troche przesadna jestem wiec lepiej miec ją aby odgonić złe moce,uroki

Ja nie miałam wstążeczki bo nie wierzę w takie zabobony. Wszyscy mnie zawsze pytali o nią jakby miał to być jakiś wyznacznik. Nie miałam i nigdy nikt nie zauroczył czy zaczarował mojego małego.

Ja tez nie przyczepie żadnej wstążki nie wierze w zabobony poza tym jestem wychowana w wierze chrześcijańskiej wiec jedno z drugim się wyklucza :stuck_out_tongue:

Mi kiedys jak bylam w ciazy to kolezanka powiedziala zebym sobie w wozku zawiesila czerwona wstazke zeby zadna czarownica mi nie rzucila uroku na dziecko. Ale nie zrobilam tego i wogole dla mnie to jest smieszne takie zabobony

Nie wierzyłam do dnia kiedy wrocilam po spacerze do domu i moj 2 miesieczny synek plakał przez 3 godziny , myslalam ze to kolka do momentu gdy moja mama przyszła lizneła jego czolo i splunela 3razy na podlege. MOmentalnie mały sie uspokoił i usnąl . bylo to kilka razy po zakupach lub spacerze . Także od tego momentu wierze a zauroczenie to najgorsze bo dziecko sie strasznie meczy placzem ;/

Taki zabobon jednak nie zaszkodzi :slight_smile: Moja ciovia czerwone wstążki miała nawet na klamkach żeby “odpędzić złe duchy” :slight_smile:
Moje zdanie jest takie, że dopóki nie robimy krzywdy dziecku możemy próbować jakoś je ochronić, nawet jeśli bierzemy pod uwagę zabobony czy sztukę feng shui :slight_smile:

Przy wozku głębokim miałam. Mimo że wozek szaro czerwony oraz poduszka i kolderka też czerwona. Teraz przy spacerowce nie mam również jest czerwona.

Cześć Oleńko :wink:

No wózek czerwony masz to wystarczy hahaha !

Hehe zgadzam się Laurcia mała kokardka przy całym czerwonym wózku jest niepotrzebna ;D

Marta jeszcze poduszka i kołderka czerwona hehe :slight_smile:

Ola pewne jest jedno nikt Twojej Hani nie zauroczył :slight_smile:

A do spacerówki już wstążka nie potrzebna bo do spacerówki ludzie tak nie zaglądają jak do gondoli

Ola nie wiem i nie chce się wtrącać ale dziecko powinno jak najdłużej spać całkiem na płaskiej powierzchni. Czyli bez jakichkolwiek poduszek nawet tych najbardziej cienkich. Chodzi tutaj o dobro jego kręgosłupa. Mój Mały ma skończone 11 miesięcy i od urodzenia nie miał żadnych poduszeczek pod główką.

Kasia to te płaskie poduszki. Jakby ich w ogóle nie było.
Też miałam taką płaską zarówno w gondoli jak i w łóżeczku.

A mała nadal spi ze mną wię chcac nie chcac na poduszce.
A w ogóle nie słyszałam o tym ze poduszka moze zaszkodzić.
I jak widze zdjęcia dzieci w łożeczkach to kazde ma tą płaską poduszke.

U nas poduszka była mała to mała ale zawsze, w pierwszych trzech miesiącach życia, bo córcia mocno ulewała. Do tego w łóżeczku spalania poduszce trapezowej teraz ma 5,5 miesiąca i śpi ns płasko, bo już tak nie ulewa