Ja widziałam piwo radler warka smak cytrynowy. Nigdzie w sklepie nie widziałam, a u moich rodziców w lodówce stoi. Nie na tam alkoholu, jest słod jeczmienny z tego co mi się kojarzy jak czytałam skład. Piwo bavaria to jest w lidlu z tego co mi się kojarzy.
No właśnie, już w którymś miejscu czytam o tym koprze, że powoduje gazy i aż już zgłupiałam. Ale widzę, że to nie mój tok myślenia jest zły. Koper na wzdęcia, ale nie dla niemowląt.
W karmi chodzi tylko i wyłącznie o słód, więc spokojnie można darować sobie piwo, a słód kupić czy zastąpić kawą zbożową ze słodem.
marieee bavaria na pewno jest w auchanie. W lidlu ostatnio nie widziałam, a specjalnie sprawdzałam.
Radlery mają 2% alkoholu, ale są piwa bezalkoholowe smakowe po prostu.
Kalina jest radler 0.00 proc alkoholu karmi bym odpuściła bo zawiera alkohol jednak do 0.5 proc może być w nim a alkohol źle wpływa na laktacje więc najlepiej słód sobie kupić w syropie czy formie naturalnej bądź kawę zbożowa ze slodem czyli np Anatol bo inka słodu nie zawiera.
Męża kuzynka piję piwo bezalkoholowe i poprawy nie widzi by laktacja się poprawiła. Jak kupiła sobie słód jęczmienny czy herbatki na karmienie to widziała różnicę. Pokarmu było więcej. Więc piwo na wszystkich nie działa. Przy rozbudzaniu laktacji ważna jest zdrowa i wartościowa dieta. Odpowiednie nawadnianie organizmu. Oczywiście trzeba ściągać pokarm laktatorem. Jak najczęściej przystawiać dziecko do piersi. Przy jednym karmieniu zmieniać pierś. Trzeba próbować wszystkiego by rozbudzić laktacje. Może coś pomoże, a coś nie pomoże. Trzeba być dobrej myśli.
Najlepiej czysty naturalny słód bądź w syropie bo wiadomo że w piwie mniejsze stężenie więc warto jednak syrop lub naturalna formę
Ja piłam piwo bezalkoholowe i widziałam minimalna poprawę choć z perspektywy czasu zastanawiam się czy to nie była tylko siła autosugestii
Może tak być bo wszystko zaczyna się w głowie. Zresztą przy każdych badaniach jest udowodnione że ekekt placebo działa jak najbardziej. To wskazuję tylko na fakt jak dużo zależy od nas i naszej głowy
Na pewno też wpływ ma to co jest w naszej głowie jak to się mówi chcieć to móc podobnie w większości przypadków jest z laktacja.
A jak mamie wydaje się że dziecko się nie najada .hormony szaleja to i mama głupieje wiec jest poddatną na sugestie innych ale i autosugestie tez.
Oczywiście, często w tedy nawet placebo - zwykła woda, działa cuda
U mnie na laktację mega działały herbatki z babydream z rossmanna, ale to właśnie chyba był mój osobisty efekt placebo
Mariee zależy jakie herbatki bo jeśli z czarnuszka anyzem Kozieradką i kminkiem to zioła mlekopedne
No i warto omijać herbatę miętowa i szałwie. Szałwia wiadomo ma działanie przeciwzapalne oraz pomaga zakończyć laktacje ale mięta też pomaga zakończyć laktacje tylko działa w mniejszym stopniu niż szałwia.
Ja na początku wszystko robiłam żebym mogła karmic piersia.Przystawiałam malutka jak najczęściej do piersi, zaczelam odciągać i pobudzić laktacje laktatorem chociaz mam zwykły ręczny i jest ciezko ale się nie poddaje i walcze do konca.Chce karmic jak najdłużej byłoby to możliwe.Pije dużo wody i mleka.
Piwo bezalkoholowe jest gazowane to mozna pic napoje gazowane w ciązy? To nie spowoduje gazów i bólu brzuszka u maluszka?
Agusia można pić gazowane to że my napijemy się to nie znaczy że mleko jest gazowane. Pamiętaj że mleko jesy z krwi nie z treści żołądka. Mleka nie trzeba pić aby było mleko w piersiach i woda również nie wpływa na laktacje nie zwiększa jej pijemy ja dla siebie żeby się nie obwodnic. I to że napijesz się czegoś gazowanego nie powinno spowodować bólu brzucha u malucha warto napić się trochę i obserwować generalnie alergenu nie ma ale jeśli to coś z konserwantami będzie to one mogą uczulic więc napić się warto i sprawdzić.
Jeszcze wiele lat upłynie zanim skończy się to myślenie którym od pokolen nas faszerowano o diecie jalowej dla mamy karmiącej … dobrze ze w takich miejscach jak tu można uświadamiać inne kobiety i uczyć się wzajemnie dużo od siebie
Trzeba wszystkiego próbować i patrzeć się jak reaguje dziecko. Ja zjadłem u taty na imieninach krakersiaka i córkę wysypało. W ciwscie było białko i o tym wiedziałam. Ale chciałam sprawdzić jak córki organizm zareaguje po takim długim czasie. Niby dużo córki nie wysypało ale zawsze coś. Jeszcze muszę na białko uważać. Ale spróbowałam. Wiem, że jeszcze białka jeść nie mogę. Ale zauważyłam znaczną poprawe. Może wyrośnie bo krostek jest mało i są osadzone punktowo.
Ja też jestem w trakcie walki o pobudzenie laktacji - mały dość słabo przybierał na piersi i musimy trochę dokarmiać mm. Jestem pod opieką doradcy laktacyjnego i to, co nam pomaga (obecnie nadal dokarmiam mm, ale z każdym tygodniem podaję go coraz mniej) to podawanie mm nie butelką, a przez specjalny cewnik. To taka rurka, którą można kupić w sklepie medycznym - jeden koniec wkłada się do butli z mleczkiem, a drugi wsuwa się do buzi malucha w trakcie ssania piersi i tym sposobem jednocześnie ssa pierś i pobiera mleko z butli. A co za tym idzie, pobudza laktację. Może warto spróbować…
AgataMamaKuby no to nie słyszałam o takim sposobie, a maluch się nie krztusi, że za dużo mleczka mu wtedy leci?
Kalina to jest zestaw do karmienia zastępczego działa to jakby dziecko pilo z piersi wiadomo to nie to samo ale ssa pierś z rurka więc właściwie pijąc mm pobudza laktacje jednocześnie
Oo dobrze wiedzieć, nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego, ale z tego co piszesz działa odpowiednio
Witam czy jest jeszcze jakas mama ktora moze wesprzec mnie w poczatku karmienia piersia? Choc to moje 3 dziecko to przy 2 poprzednich odciagalam pokarm laktatorem i podawalam butelka a teraz chcialam karmic piersia i znow klopot. Corka juz w szpitalu miala takie dni ze pod wieczor zaczynala glosno i dlugo krzyczec a przy tym nie chciala wcale chwycic piersi. Ciezko ja bylo uspokoic. Po powrocie do domu tez to samo zdazylo sie ze plakala od 21 do 2 w nocy i nie bylo mowy o podaniu piersi a jak juz to tylko na kilka sekund po czym znow plakala. Polozna w domu zalecila dokarmiac mm twierdzac ze dziecko jest glodne. Tak tez zaczelam robic bo jej zachowanie rowniez sprawialo wrazenie ze jest glodna. Obecnie corka ma 8 dni nadal podaje jej od czasu do czasu mm w momencie jak zaczyna tak plakac i nie chce ssac juz i faktycznie wypija lapczywie to cale mleko. Jak teraz wyjsc z tej calej sytuacji? Corka w 3 dobie miala wage 3160 a w 7 dobie 3300 jednak juz wtedy byla troche dokarmiana. Wydaje mi sie ze mam bardzo malo pokarmu bo nigdy o przepelnionych bolacych piersiach nie bylo mowy a wycisnac z nich dawalo sie tylko kilka kropel. Boje sie ze po prostu corce brakuje tego mleka a przez to dokarmianie jest go jeszcze mniej. Prosze o jakas porade bo juz zastanawiam sie czy moze lepiej nie odciagac pokarmu. Dodam ze wydaje mi sie ze corka nigdy tak naprawde nie potrafila oproznic piersi gdyz nawet jak dlugo byla przy piersi i zaczynala plakac to z piersi nadal dalo sie wycisnac krope mleka