Czas trwania karmienia piersią

,

Witam,

Jestem szczęśliwa mamą córeczki, która ma 3 miesiące i 1 tydzień. Karmie piersią na żądanie , aktualnie to jest przeważnie co 3h (od momentu rozpoczęcia poprzedniego karmienia). Córeczką je zawsze z obu piersi i karmienie trwa od 40 min Do 60 min. Średnio to jest 50 min. Cierpią też nad tym moje brodawki , które są zaczerwienione. Karmimy na leżąco, ale próbowałam też zmieniać pozycję na siedzącą klasyczna ze względu na brodawki, ale nic to nie pomogło. Corka bierze całą brodawke z otoczką, pilnuje tego. W pozycji siedzącej mała jadła jeszcze dłużej bo w moim ramionach przysypiała... podczas karmienia przymyka oczka ale cały czas ssie i co jakiś czas słychać połykanie więc nie zabieram jej piersi i pozwalam jej jeść tyle czasu... Czy tyle czasu dziecko może spędzać przy piersi czy czym będzie starsza powinna jeść krócej?

Potrzebę informacje:

1. aktualny wiek dziecka; 3 miesiące 1 tydzień
2. najbardziej aktualna oraz poprzednia masa ciała (kiedy były sprawdzane), aktualnie ok 5 kg, 4400 kg 18 września
3. czy dziecko urodzone było o czasie, czy jest wcześniakiem (w którym tygodniu ciąży nastąpił poród), 38+3
4. urodzeniowa masa ciała, 2960 kg
5. poród siłami natury czy cięcie cesarskie, CC
6. czy były jakieś problemy okołoporodowe (np. konieczność pobytu w oddziale noworodkowym), nie
7. kiedy po raz pierwszy dziecko zostało przystawione do piersi, ok. 1h po porodzie
8. czy dziecko karmione jest wyłącznie piersią czy wymagało dokarmiania (i z jakiego powodu). Zostało dokarmione w szpitalu przez położne, gdy przez dobe bylam na sali pooperacyjnej. 2 tyg po porodzie brałam antybiotyk na zakażenie rany i córeczka przez tydzien jadla mm, a ja co 3h odciągalam pokarm żeby nie stracić pokarmu. Po wybraniu antybiotyku bez problemu wrociłam do karmienia piersią .


Proszę o wskazówki dot. Ewentualnego skrócenia czasu karmienia , a jeśli to normalne to sposób na bolące brodawki (czytałam post odnośnie urazów brodawek i stosuje się do nich).

Dziękuję i pozdrawiam.

ia czasu karmienia , a jeśli to normalne to sposób na bolące brodawki (czytałam post odnośnie urazów brodawek i stosuje się do nich).

Dziękuję i pozdrawiam.

 

Moim zdaniem to normalne.Czytałam wiele artykułów, które to potwierdzają,że są maluszki , które najadają się z piersi w kilka minut ale są też takie , które potrzebują dużo więcej czasu aby się najeść.Jesli chodzi o zaczerwienione brodawki to być może wkrada się zła technika przystawiania do piersi córeczki.Proponowałabym konsultację z doradcą laktacyjnym.Podpowie jak prawidłowo dostawiać maleństwo.

Uważam,że z czasem malutka zacznie coraz szybciej się najadać i kp będzie trwało krócej.

Moja córeczka, również ma 3 miesiące i  tydzień :) i też je tak długo tylko, że u nas przerwy między karmieniami wynoszą max 2 godziny. Czasu trwania karmienia chyba nie da się skrócić, to zależy od naszych dzieciaczków jak szybko i jak długo jedza. A czy w nocy też tak długo je? Moja córeczka w nocy najada się w 10-15 minut, więc podejrzewam, że w ciągu dnia po prostu jest za dużo ciekawych rzeczy. A najważniejsze nie ma takiej ciszy jak w nocy dlatego nie skupia się tak na jedzeniu jak nocą. Ja karmię w pozycji klasycznej i też zasypia przy karmieniu. 

 

Co do bolących brodawek niestety nie pomogę bo nie miałam tego problemu. Ale ostatnio dodany był post odnośnie preparatów na brodawki i ich składu może tak, wybierzesz coś dla siebie :) na szkole rodzenia położne polecały maltan. 

Mój synek też ma akurat 3 miesiące. Waży więcej, ale i większy się urodził. Je różnie. Raz jest to bardzo długie karmienie, a czasami tylko 10 minut, ale karmienia są bardzo częste. Marzy mi się aby jadł co 3 h. Dziecko często przysypia, więc to że trzyma pierś nie znaczy, że je efektywnie. Jakbyś podliczyła ile czasu na prawdę je na pewno by się okazało, że jest to o wiele krótszy czas. Jak zauważysz, że dziecko przysypia to spróbuj je drażnić poprzez pocieranie podbródka, ucha czy policzków. A na bolące brodawki to pilnuj, aby dobrze chwytało i staraj się jak najczęściej wietrzyć i smarować mlekiem.

Moja córeczka w  tym wieku też tyle czasu spędzała przy piersi. A ja miałam wrażenie, że nic innego nie robię tylko karmię, wyjście gdziekolwiek graniczyło niemal z cudem i też praktycznie za każdym razem kp kończyło się drzemką. Z czasem było faktycznie lepiej, mała stawała się coraz bardziej aktywna i bardziej zainteresowana światem to i kp było krótsze. Ja co prawda nie miałam większych problemów z brodawkami, więc wystarczało mi ich wietrzenie i smarowanie mlekiem. 

Pierwsze 3 miesiące nazywane są 4 trymestrem ciąży i maluszek w ten sposób zaspokaja nie tylko głód, ale też potrzebę ssania i bliskości, także wszystko w normie :)

To prawda może tak być że dziecko że tak powiem ciągle wisi na piersi. Widocznie tylke potrzebuje 

Ja karmię synka na zawołanie czasami jest to poprostu przytulenie się po piersi 

Mój synek 4 miesiące i 3 tyg i je co ok. 3h tak po 7 min. z każdej piersi. 

Na początku karmiłam co ok. 3h po 15 min. z każdej piersi lub na żądanie, ale z biegiem czasu karmienie się skróciło - większe dzieci zdecydowanie szybciej ciągną mleczko i się najadają.

Może spróbuj wyciągać pierś jeśli widzisz, że Mała przysypia? Wydaje mi się, że w tym momencie traktuje ona Twoją pierś jak smoczek, przez to to tak długo trwa. A jeśli chodzi o bolące brodawki to może spróbuj ją ułożyć jakoś inaczej, wyżej bądź niżej? Wiem, że pewnie próbowałaś, ale nic innego mi nie przychodzi do głowy :( Ja na początku smarowałam maścią z Ziai + wietrzenie i mi pomogło.

Powodzenia:*

Osobiście wg mnie to normalne jeśli przybiera i jest ok to raczej problu nie ma ja bym jeszcze zapytała czy miało dziecko sprawdzane wedzidelko być może dłużej je bo jest za krótkie i męczy się więc dłużej to wszystko zajmuje choć niekoniecznie musi być tak bo są dzieci które tak jedzą i to natoralne kuzynki synek miał tak że jadł dużo dłużej około 2 godziny się na piersi poil mlekiem przerwa jakąś godzinna i znów to samo i tak miał bo sobie rozkręcal laktacje też później już zaczął inaczej jeść szybciej ale to różnie bywa znam też mame które dziecko ciągle wręcz wisiało na poersi zresztą mój syn co prawda szybko jadl als za to często choć zdazalo się mu długo jeść też więc dużo zależy od dziecka. 

 

Ale myślę że warto spróbować karmić jedno karmienie jedna piersią następne ta druga j tak na zmianę być może je dłużej gdyż wiecej mleka tego zaspokajającego pragnienie dostaje a mniej teho tlustszego sycacego można spróbować i zobaczyć co na to dziecko czy wtedy szybciej się naje czy nie koniecznie ale generalnie wg mnie to normalne i nie ma co się przejmować tym batdziej że ładnie przybiera. 

Je faktycznie długo, ale całkiem możliwe, że tego właśnie potrzebuje. Dzieci są różne, mają różne charaktery i różne potrzeby. Niektóre dzieci jedzą bardzo krótko, za to częściej się domagają, inne jedzą dłużej, za to o jedzenie "wołają" zdecydowanie rzadziej.

Co do poranionych brodawek, ja aktualnie używam Lanoliny 100% z Lansinoh i tylko ona mi pomaga. Samo wietrzenie piersi i smarowanie własnym pokarmem nie pomaga akurat w moim przypadku.

A jeśli chodzi o skrócenie czasu dziecka przy piersi, poszukałabym na Twoim miejscu dobrego doradcy laktacyjnego i poprosiła o wsparcie w temacie.

Też mi się wydaje że jak Cię to niepokoi to lepiej żebyś skonsultowała z doradcą laktacyjnym

Dzieci naprawdę są różne jak tak was czytam i rozmawiam z mamami :)

A ja dodam że jeśli zdecydujesz się na doradcę laktacyjnego to warto poszukać certyfikowanego doradcę laktacyjnego :) 

To prawda bo doradca doradcy nie równy

U nas teraz się zmieniło i córeczka je co dwie godziny i bardzo szybko się najada. Jeden dzień jest taki, drugi inny :) 

Dziewczyny a czy jest tu mama której drugie dziecko potrzebuje tak "wisieć" na piersi? Bo szczerze to piszecie że to normalne że może tak być ale ja np w praktyce przy drugim dziecku kompletnie tego nie widzę i jestem ciekawa :(

JustaMama chyba większość dzieci po urodzeniu właśnie tak wisi przy piersi. Moja córka w szpitalu jadła około pół godziny, ale wróciłyśmy do domu i potrafiła wisieć i dwie godziny i nie było mowy o tym, żeby np. wyjąć jej pierś z buźki, bo od razu się denerwowała, bo musiała jeszcze chociaż tę pierś "pociumkać" Jutro kończy 5 tygodni i potrafi nawet godzinę wisieć, albo np. tak, że je 20 minut z jednej piersi, niby śpi, wtedy ją odkładam, a za pół godziny się obudzi i muszę dać drugą pierś. I potrafi to również trwać dwie godziny... Dobrze, że mój pięciolatek jest ogarnięty, to potrafi się sam sobą zająć na ten moment.

Szczerze? To mnie to strasznie przeraża i to kolejny powód który przemawia za mną żeby piersią nie karmić. No u mnie nie ma takiej szansy żeby mój syn przez tyle czasu zajął się sam sobą, i żeby nie było złości i zazdrości że ciągle mu czegoś odmawiam przez karmienie malucha nie ma szans żebym nie wykonywała obowiązków domowych bo nikt tego za mnie nie zrobi a starszak musi też coś jeść i w czymś chodzić. Samo zawiezienie go rano do przedszkola to 1.5 godz bo jeżdżę komunikacja no o nie da się tego przeskoczyć. X domu też raczrj wychodzę na godz bo autobusy rzadko. Naprawdę podziwiam bo ja tego nie widzę. 

JustaMama wydaje mi się że wszystko zależy od dziecka. U mnie było wogole inaczej. Córeczka jadła krótko ale co 2.5h jak w zegarku przez pierwszy miesiąc. Jednak potem wyszło że się nie najada 

No i w takim trybie dałoby rade to ogarnąć u mnie ewentualnie