JustaMama to życzę żeby Twoje dziecko tak jadło :)
Justamama nic nie wiadomo dużo zależy od egzemplarza bobasa jaki będzie po prostu niektóre dzieci w szpitalu przez pierwsze 3 dni wisza albo 4 dni a potem już przerwy robią inne dzieci dłużej wisza na piersi
Nic nie poradzisz jak będzie to będzie i nie ma co nastawiac się ją życzę by było tak by maluszek ładnie przybieral i robił przerwy tak by było dla ciebie możliwie wygodnie ale tak jak mówię wszystko się okaże po porodzie.
Tzn ja gdybym się zdecydowała kp i po tyg dwóch byłoby tak że maluch wisi na piersi to musiałabym albo wprowadzić karmienie mieszane albo zrezygnować z kp bo nie ma u mnie fizycznej możliwości żeby zorganizować to inaczej a ja też nie poświęce jednego dziecka dla drugiego
Pani Mileno można spróbować włączyć w tym okresie laktacji smoczek uspakajacz, gdyż z Pani opisu wynika, że dziecko pierw się najada, a następnie używa piersi celem uspokojenia. Może któryś z dostępnych na rynku podpasuje. Ponadto maksymalna aktywizacja dziecka przy piersi, pobudzanie przez głaskanie policzka, technika pressingu- by skrócić czas karmień. Następnie gdy dziecko przestaje aktywnie jeść, odstawiamy dziecko od piersi, może zostać przy piersi ale pierś należy wyjąc z buzi. Na potrzebę bliskości pomocne może być na przykład chustowanie maleństwa. Czas karmienia mieści się jak najbardziej w normie, ale proponowałabym wizytę u doradcy laktacyjnego, gdyz można go prawdopodobnie nieco skrócić i trzeba zwrócić uwagę na technikę i wynikający być może z tego ból brodawek.
e
Magicznypazur rozumiem Cię. W takich przypadkach właśnie trzeba poważnie rozpatrzeć za i przeciw żeby żadna ze stron nie była pokrzywdzona
Mój synek też jadał tak długo, tzn może nie aż tak, ale karmienie trwało około 30 minut. Teraz kiedy ma 4,5mca je często, ale krótko 7-9minut. Widzę też, że czasem traktuje pierś jako uspokajacz, często po jedzeniu zasypia, a że drzemki są krótkie i częste to do piersi przystawiam na żądanie. W praktyce wygląda to tak, że kiedy tylko jest marudny idziemy jeść. Mając 4,5miesiąca waży 7,2kg, wydaje mi się że to dość sporo, zwłaszcza, że jest wcześniakiem.
Próbowałam wprowadzić smoczek, ale niestety go nie toleruje co robić w takiej sytuacji? czy nadal podawać pierś przy każdym marudzeniu/złym humorze?
Wszystko się zmienia z dnia na dzień. U nas raz córeczka je długo raz krótko. To chyba zależy od humoru :)
JustaMama no powiem Ci, że z obowiązkami domowymi jest mega ciężko, bo np. moja córka ostatnio jest "nieodkładalna" i wszystko robię w biegu, jak mała śpi - obiad, pranie, sprzątanie i inne obowiązki domowe... A z takim maleństwem będzie trudno zajmować się starszakiem, to pewne. Mój synek np. nie jest mocno zazdrosny, co z pewnością ułatwia nam funkcjonowanie. Generalnie nikt nie powinien Cię zmuszać do karmienia, to jest Twoja decyzja i taką jaką podejmiesz, każdy musi ją uszanować.
Justa mama wiadomo nie musisz tak funkcjonować ale musisz sobie też zdać sprawę że nawet jak dzirkco jesy na butli może wołać o nią często bądź jeść ja dluuugo po czym znów chcieć butle więc różnie z tym bywa wiaodmo poświęcić dziecka dla 2 nie jest dobre ale też warto spróbować jakoś to skompromisowac by maluch nie był zazdrosny i czuł się dalej kochany tak samo jak i maleństwo :)
Aisa ja butelka nie karmilam na żądanie i karmić tak nie zamierzam. Jasne że czasem nie było to jak w zegarku co 3czy potem co 4 godz ake jednak zdecydowanie bliżej tego czasu. Uważam że dziecko będące na mieszance wiadomo ile zjada mieszanka jest pełnowartościowy i to tylko rozoychsnie żołądka maleństwu zwłaszcza jeśli prawidłowo przybiera. Kilku pediatriw oraz położne z którymi mislsm di czynienia wszystkie mówiły że mm nie karmi się na żądanie.
Mój synek jest taki że właśnie wtedy kiedy jestem zajęty próbuje najbardziej zwrócić na siebie uwagę jeśli nie skutkuje to zrobi to w sposób który musi poskutkowsc czyli zrobi coś zakazanego albo zagrażającego bezpieczeństwu. Dodatkowo myślę że tu pojawiła by się niechęć do młodszego rodzeństwa gdybym ciągle dziecko karmila i w tym czasie nie mogła tego czy tamtego już pomijam że w takiej sytuacji moje dziecko dostaje ataku szału.
Jak niektóre z was już pewnie wiedzą ja raczej nie chce kp po swoich przeżyciach za pierwszym razem ale nie ukrywam że czym dłużej jestem w ciąży tym bardziej pojawiają się myśli a może by spróbować a może zawalczyć... Aczkolwiek przyznam szczerze że problemy typu wiszenie na piersi i ból brodawek to chyba coś co zniechęca mnie najbardziej no i jeszcze brak pokarmu
Magicznypazur mam to samo.. Dobrze, że już zabawi się chociaż chwilowo matą lub posiedzi w bujaczku bo nawet nie poszłabym do łazienki bez płaczu :/
Aisa94 butelka nie jest na żądanie bo mleko mm nie jest tak lekkostrawne jak mleko matki. Więc muszą być zachowane odstępy czasowe
Cześć dziewczyny.
Długie karmienie to normalne, dla niektórych dzieci. U mnie też było tak ze. Maluch wisiał na piersi prawie non stop.
Obecnie mamy 8 miesięcy iw nocy budzi Cześć dziewczyny.
Długie karmienie to normalne, dla niektórych dzieci. U mnie też było tak ze. Maluch wisiał na piersi prawie non stop.
Obecnie mamy 8 miesięcy iw nocy budzi się co 2 h na jedzenie. Byłam z tym u lekarza, ale stwierdził że skoro przybiera na wadze dobrze to on nie widzi problemu. Widoczni taka jegomość natura. się co 2 h na jedzenie. Byłam z tym u lekarza, ale stwierdził że skoro przybiera na wadze dobrze to on nie widzi problemu. Widoczni taka jegomość natura.
MamaWojtka odnpaczatki budził się co 2h w nocy na jedzenie? Przez te 8 miesięcy? Jak tak to współczuję bo naprawdę ciężko tak funkcjonować przez tyle miesięcy. Zwłaszcza jeżeli by się miało jeszcze drugie dziecko
Mama Wojtka to prawda, niektóre dzieci po prostu takie są. Moja córeczka teraz zaczęła budzić się co 3 godziny czasami co 2... Ale u nas wynika to chyba że skoku rozwojowego, który akurat przechodzimy. Przejdzie :) mam nadzieję, że wróci do tego jak było wcześniej. A jak nie to trudno, trzeba jakoś żyć :)
Nie wyobrażam sobie przez 8 miesięcy wstawać co 2h w nocy. U mnie jak były takie noce to wyglądałam potem jak z krzyża zdjęta. Minimum 5h ciągiem jak mam w nocy to już jakoś funkcjonuję.
Misiówa ja miałam tak że przez jakieś pół roku były pobudki ci 1 Maks 2a czasem i częściej niż co godz. Może jedna noc w tyg była trochę lepsza i nie było to związane z kp. Potem pobudki co 2-3 godz gdzue dziecko miało ponad rok
Niestety tak jest od początku.. Już się jakoś przyzwyczaiłam. Mam nadzieję ze to minie. Myślałm że może jest głodny i na noc dostawał kaszke albo butle, ale to nic nie daje. I tak budzi się co 2 h czasem dociagnie do 3h,ale to raz na jakiś czas...
U nas bywały takie noce, że nie warto było się kłaść :) zdążyłam położyć głowę na poduszce i już było trzeba wstać. Później były dwie pobudki na całą noc. A teraz znowu często. I tak pewnie będzie w kółko :)
MamaWojtka to współczuję. Oby to się zmieniło i w końcu normalnie mogłaś się wyspać