Dla mnie to sporo za czapkę dla dziecka. Ale kupiłam bo nie miałam wyjścia
Te ceny to są właśnie dla tych mam co i tak kupią bo muszą bo innych nie ma ![]()
45zł niby sporo, ale czapki z Sinsay czy z Pepco są nic nie warte, głowa cała mokra. Ja akurat dla dziewczynki ale kupuję muślinowe kapelusze albo chustki i niebo a ziemia. Ostatnio zamówiłam z Maylily za 55zł i to był dla mnie świetny zakup.
Ja właśnie za muslinowe chustki też zapłaciłam 40 złotych, dlatego też nie uważam, że to dużo. Jeśli materiał faktycznie jest solidny, a nie taka typowa szmatką prześwitka to cena adekwatna
Ostatnio widziałam, że Pan Tabletka reklamował przewiewne czapeczki. Muszę je odszukać, bo naprawdę były warte uwagi.
To były czapeczki Glückskind. Wykonane z merino i lnu. Mega lekkie i przewiewne. Wygladają super. Mają ochronę dla szyi, uszu i twarzy.
Inflacja na targ tez juz dotarla😉. Bylam jakis czas temu i tez mnie te ceny troszke zdziwiły😉
Tylko jeśli będą tak ceny rosły w górę ludzie będą mocno omijać wszystkie stoiska
Z drugiej strony wystawcy jednak to stoisko muszą opłacić, a też chcą zarobić normalne pieniądze, także wzrost cen w ogóle mnie nie dziwi.
Myślałam bardziej o tym że jak niższa marża to dużo większa sprzedaż , więcej osób się skusi i można nadrobić ilością sprzedaży
Moj niestety takiej nie założy. Nie ma opcji. Ale faktycznie fajne
Drożej niż w sklepach markowych czasami. Nie wiem czym to spowodowane.
Czasami tak ale jest też i nas jedna babka u której córka kupiła sukienkę na zakończenie roku. Zapłaciłam za nią 120 zł. Przychodzimy do domu patrzymy na metkę a tam shein, wchodzimy na stronę a tam kiecka za 55 zł. Nikt na targu na metkę nie patrzy. To lekka przesada zarobić na sukience 65 zł. Ja rozumiem wszystko ale bez jaj.
Jest popyt, jest podaż. Ja zawsze sprawdzam metki oraz skład, żeby właśnie nie kupić jakiegoś badziewia.
Pani pewnie zadowolona, bo sprzedała, szkoda, że czyimś kosztem, ale chociaż jest nauczka na przyszłość.
No i tak i nie, bo jakby tak faktycznie było, to większość sklepów czy stoisk na targach działałby w ten sposób, a to nie jest takie proste, no i też po co zamawiać np 100 czapek i zarobić na nich 100 złotych z marża 1 złotówki, skoro można kupić 10, sprzedać z marża 10 złotych i wychodzi na to samo. Szybciej można wymienić asortyment i przyciągnąć klientów jakimiś nowymi towarami
Jak cos na vinted mamy juz swoja na sprzedaż, super dla leżącego niemowlka https://www.vinted.pl/items/6659665332-magrof-40-42-czapka-letnia-cienka-dla-noworodka-chustka-dziecka-lezacego
No znowu 1 zł na czapce to by się nikt nie bawił chodzi tu o to że na takiej czapce mają po 30 marży to jest często więcej jak 100 %
Oj, rozumiem Twoje rozgoryczenie… Niby każdy chce zarobić, ale taka przebitka to już przesada. Fajnie, jak handel jest uczciwy, bo nikt nie lubi czuć się naciągnięty.
Dokładnie! Co innego zarobić kilka złotych, a co innego przebijać cenę dwa razy. Rozumiem biznes, ale uczciwość też powinna mieć swoje miejsce
Masz rację, coś za coś. Większa marża na mniejszej ilości towaru często bardziej się opłaca mniejsze ryzyko, mniej roboty, a efekt podobny. Biznes to nie tylko sprzedaż, ale też logistyka i strategia. Ale oby to było z umiarem
