ja podobnie jak dziewczyny zakladam czapeczke corce po kompieli … no i czasami jesli jestesmy w goscinie i jest duzo ludzi nie idzie upilnowac 20 osob ktore caly czas otwieraja i zamykaja dzrzwi to zeby ja nie przewialo czasami to prowizorycznie zakladam opaske na uszy taka cieniutka zeby sie nie przegrzala ale zeby miala zakrete uszka :)… ale po urodzeniu widzialam tez osoby ktore caly czas urierbaly czapeczke , szczerze to nie wiem co po 24 na dobe czapeczka
Czapeczka była tylko po kąpieli na około 30 min i zdejmowałam , a w domu nawet opasek nie zakładam tylko na spacer jeśli jest wiaterek bo jeśli jest ciepło to tylko lekki kapelusik który przepuszcza powietrze .
Ja nakładałam córeczce czapeczkę po kąpieli. Robiłam tak aż skończyła 1,5 miesiąca. W domu nie zakłądam jej czapki, bo po co. W szpitalu założyli jej tylko raz, bo na druga dobę wyszły jej potówki. Same położne i pediatrzy powiedzieli, żeby jej nie zakładać w szpitalu
Czapeczkę zakładam tylko na wyjście.
Ja nakładam czapeczke po kąpieli bo widzę że dla malucha jest cieplej i lepiej sie czuje. Jak włoski są już suche to ją ściągam ![]()
my w pierwszym miesiacu zakladalismy czapeczke
teraz juz nie zakladamy to zalezy od rodzica polozna tez mi mowila ze nie trzeba ale mozna ![]()
Jako że Tobcio będzie wrześniowy, to czapusię w domu będzie nosił po kąpieli i po wietrzeniu pokoju, póki się nie rozgrzeje w środku. A poza tym to nie zamierzam narażać go na przegrzanie
Zakładam na trochę po kąpieli, bo Bąbel ma czuprynkę.
Zaskoczyło mnie natomiast, że w szpitalu mu nie zakładali, jak widzę zdjęcia noworodków to zazwyczaj mają czapeczki.
Nie zaklada się juz czapeczek nawet po kapieli, osłabia to włoski i przegrzewa skóre głowy. A nawyk wziął się z dawnych czasów, kiedyś było zimno w domach dzieci wiec ubierano jak się dąło i w czapach chodziły nawet cały dzień, dziś mamy ciepelko, nie trzeba czapki w domu.
Nawet w szpitalu nie zakłada się czapeczki rodziłam koniec listopada.
Dokładnie kiedyś w domach inaczej było z ogrzewaniem teraz 24h jest stała temperatura.
Mojej Celince to zakładam body z długim rękawem i pół śpioszki lub body z krótkim i pajacyk.
Jak je to cała się poci i nawet zdejmuje pół śpioszki.
Moim zdaniem nie ma sensu zakładać czapeczki,zakłada się tylko noworodkom.Ja synkowi zakładalam tak do 2 miesiąc,ale tylko po kąpieli żeby go gdzieś nie zawiało.Ale tylko po kąpieli,nie rozumiem jak ktoś może zakładać czapki swoim pociechom tym bardziej jak są już większe i nie ma takiej potrzeby.Dziecko trzeba przyzwyczaic do tego aby mogło chodzic bez czapki,bo każde wyjście będzie trzeba wyjsc z czapka żeby nie zawialo.Ale każda matka jest inna ale ja jesteowa tym żeby nie zakładać czapki dzieciom w domu.
ja nie zakladam synkowi czapeczki w domu…jedynie jak byl nieco mniejszy to zakladalam mu po kapieli ale teraz juz tego nawet nie robie bo w pokoju i tak jest zawsze mega cieplo a ja mu jeszcze zaloze po kapaniu kapturek od reczniczka i dokladnie wysusze nim wloski…
Młody by się ugotowal, gdybym taka czapeczkę mu zakładała. jakimś cudem mój bobas nie lubi ciepełka, woli chłodek (ciepełko nie w sensie przegrzewania oczywiście) to chyba po tatusiu ![]()
Nigdy nie zakładaliśmy małej czapeczki w dzień, zakładaliśmy ją jedynie po kąpaniu. Jeśli w domu nie jest zimno,nie ma przeciągów to czapeczka jest zbędna moim zdaniem.
Pamiętam jak po porodzie leżałam na sali razem z dwiema innymi mamami i jedna z nich założyła synkowi czapeczkę. Na wizycie lekarz pediatra zapytał po co założyła dziecku czapkę skoro jest ciepło ( sierpień), i że nie ma potrzeby zakładania czapki chyba że dziecko jest po kąpieli albo przewozimy je w wózeczkach np, do sali położnych. Ja czasem tylko zakładam czapkę synkowi po kąpieli ale tylko kiedy w mieszkaniu jest chłodno ale po kilkunastu minutach zdejmuję ponieważ Wojtuś się denerwuje że ma coś na głowie.
Kupiłam czapeczkę, ale w końcu nie użyłam jej. Nie ma po co. Po kąpieli córka ma ręczniczek z kapturkiem, więc to owijam ją, a potem już nie.
Nie ma co za bardzo chronić dzieci, bo odporności nie będą miały. Ja to starszym chyba najpóźniej zakładam czapki jak się robi coraz chłodniej na dworze ![]()
Ja zakładałam czapkę tylko na początku kilka razy i po kąpieli, ale później ją zdejmowałam.
Ja zakladalam przez pierwszy miesiąc tylko po kąpieli teraz juz nie zakladamy
ja nigdy nie zakładałam malej czapeczki w domu, nawet po kąpieli, wogóle nie używałam czapki przezpierwsze miesiące bo urodziła się w lipcu w straszne upaly więc nawet w wózku spała bez czapeczki
Nie ma zadnego sensu…jak rodzic taki cwany to niech sam chodzi po domu w czapce…chyba ze zimno jest bardzo to wtedy rozumiem…ale tak to naprawde dla mnie to nie ma sensu a dziecko tylko sie przegrzewa .
Zgadzam się również z Tobą greendream jak rodzic jest taki cwany to sam niech chodzi w czapce w domu :)) To jest dla mnie lekka przesada,moja kuzynka urodziła córke w kwietniu i przez miesiąc zakładala jej czapeczke.Po kąpieli noworodkom to rozumiem ale bez przesady.Pytałam położnej to powiedziała że nie ma takiej potrzeby przegrzewać dziecko i jeszcze w domu,rozumiem na dwór ale nie w domu.