Co zrobić, jeśli dziecko ma problemy z zasypianiem?

Moja córeczka nie bardzo chce sama zasypiać, ma 14 mies i często budzi się w nocy. Macie jakieś pomysły?

My stosowalismy metode wychodzenia z pokoju na coraz dluzej, z tym ze wtedy corka miala 5 miesiecy a nie 14 i bylo latwiej,. Teraz moze byc ciezko bo coreczka zapewne moze wyjsc z lozeczka i przyjsc do was.

Gosiu twoja córka jest już duża i pewnie została przyzwyczajona do zasypiania z kimś np. przy piersi.
Teraz będzie bardzo trudno zmienić jej tryb zasypiania, ale oczywiście można to zrobić.
Przed snem spróbuj dziecko wyciszyć. Wieczorem daj jej butelkę z mlekiem i śpiewaj kołysankę lub poczytaj książeczkę w ten sposób powinna bardzo szybko zasnąć.

zgadzam się z Beatą , możliwe że obecne problemy twojej córki są złym przyzwyczajeniem , które teraz ciężko ci zwalczyć …wiadomo że jak dziecko jest malutkie to człowiek się lituje i od czasu do czasu się położy obok albo śpi się razem bo już często sił braknie na chodzenie w tą i weftą …:slight_smile:
Nasz sposób na usypianie to przede wszystkim nie pozwalanie na zaśnięcie po godzinie 16 ,staramy się przytrzymać córke do godz 20 i ja zmęczyć ,zabawą , chlupaniem w kąpieli , później butla ,wyciszenie , ulubiona pieluszka , smoczek , przytulenie , kołysanie i kołysanka , niby człowiek się czasami wstydzi śpiewać ale nie ma czego tak naprawdę trzeba tylko się przełamać , my codziennie śpiewamy kołysanki i fałszowanie się nie liczy ,liczy się to żę działa ,mojej córce pomaga w zasypianiu tez ulubiona pieluszka i zabawka z bijącym serduszkiem :slight_smile: niby nie na wszystkie dzieci działa no i jest troszkę droga ale czasami watro spróbować dac dziecku jakąś rzecz aby się nie czuło samotne

Gosiu opowiedz o rytuale zasypiania, jak to u Was wygląda?

No niestety im starsze dziecko tym bardziej trzeba kombinowac jak je uspac… dlatego ja jestem za tym zeby uczyc jak jest male, troche pomarudzi ale sie nauczy i przyzwyczai.

Aniami w tym przypadku niestety jest już duże i czasu nie da się cofnąć.

u nas jest tak: córeczka spi popołudniu zwykle godzinke, półtorej nie pozniej niż 15,tak jest codziennie, po prostu musi sie przespać bo bardzo marudzi, potem juz jej nie usypiam, zawsze staramy się ją przetrzymać do tej 20-21. ale juz po 19 zaczyna znów byc marudna, chce tylko do mnie, tuli się, no to jak jest głodna to czasami zje, albo się napije,potem troche zabawy i kapiel no i ubrana i pachnąca już czasami szybko zasnie ale wiekszość jest takich dni że zje i jakby sie rozbudza, chce sie bawić, chodzić. Myslę że problem jest w tym że zawsze po kąpili zasypiała przy piersi…teraz nadal karmie ją na noc ale pierw próbuje butelkę a jak nie chce to piers ale czasami tez possie i widac ze nie chce spac, nie chce leżeć, chodzi po pokoju, nie chce siedziec w miejscu,więc za jakis czas znów próbujemy ją uspać i znów to samo.

Gosiu, a o której Twoja córka wstaje? Co je na kolację i o której? Czy przed zaśnięcuem czytacie książeczkę, opowiadacie bajki, śpiewacie kołyskanki, gdy córcia jest już w łóźeczku? Czy swoją ulubioną maskotkę do spania? Czy jak była mlodsza zasypiała tylko przy piersi? Jak zasypia do popołudniowej drzemki? Czy jak budzi się w nocy, to przychodzi do Was, czy budzi się z płaczem, czy chce np.pić albo jeść?

Gosiu dlaczego chcesz zrezygnować z piersi jeśli masz pokarm?

Ja zrozumialam ze Gosia chce zrezygnowac z tego zeby corka zasypiala przy piersi?

Gosia, mi to wyglada ewidentnie na niepotrzebne przetrzymyanie dziecka do poznej nocy. Skoro ona juz o 19 wyglada na zmeczona i spiaca to powinniscie powoli (stopniowo codziennie o kilkanasiec minut) przesunac jej pore spania na 19. Moja corka tez tak ma ze jak minie jej pora spania (tzn moment kiedy ziewa i jest zmeczona) to potem znow wlacza jej sie bieganie i chec zabawy i nie zasnie za zadne skarby ,a potem w nocy z przemecznenia wstaje. Wedlug mnie sprobuj kalsc ja wczesniej. czasami przemczanie niektorych dzieci dziala z odwrotnym skutkiem. Im wiecej dziecko spi w ciagu doby tym jest spokojniejsze i spokojniej spi. Dlatego nie likwiduje dzremki dziennje, zostaw ja tak jak jest a wnocy sprobuj klasc ja wczesniej.,zapewniem cie ze zadziala, ze corka bedzie zasypiac sama jesli tylko jej na to pozwolisz w moemcie kiedy jest zmeczona. Moja corka ma 20 miesiecy i ma podobnie, przemeczanie jej w ciagu dnia nic nie daje, ma swoje pory i trzeba je wyczuc. Coprawda u nas pora spania przypada na 20.30 , ale kazde dziecko ma wlasnie inna pore zasypiania, znam dzieci ktore chodza o 18 spac i spia cala noc…

Zgadzam się z gwiazdka. U nas przetrzymywanie tylko pogarszało sprawę, dziecko często się budziło w nocy i musiałam je brac do siebie żeby zasnela. Teraz zasypia ok 20 wcześniej było to ok 21 bo jak poszla o 20 to spała do 6 a chciałam żeby spała do 7 bo tez się chciałam wyspac. Ale szybko z tego zrezygnowaliśmy i kładziemy ja ok 20 z tym ze kapiel musi być nie później niż o 19 bo ja strasznie pobudza do zycia.

U nas jest tak samo jak u dziewczyn. Czasami mały w dzień nie chce spać, ale zawsze z nim walczę, bo jedna drzemka musi być. Jak jej nie ma to wieczorem dziecko jest tak zmęczone, że w ogóle nie potrafi zasnąć. Trwa to bardzo długo, dziecko obraca się z boku na bok, płacze.

W nocy może się budzić z rożnych powodów: koszmary, ząbkowanie, atrakcyjny dzień i co tylko by ci na myśl przyszło. Do tego w okolicach 60 ttygodnia życia dziecko przechodzi kolejny skok rozwojowy, może być tak, ze swiat wydaje jej się coraz bardziej atrakcyjny i mimo zmęczenia chce go poznawać. Z moja córka jest tak, ze nie raz musialam ja kłaść spać na sile, bo juz potykala się o własne nogi, wchodziła w meble, płakała i bez przytulenia nie było mowy o zasnieciu.

synek ma 7mc i ostatnio jak budził mi się głodny oj co 4godz 12 ,4 i 6rano ale jadl o 7, a teraz budzi się do jedzenia 23:40,3,6 i zjada po 120ml, i w między czasie budzi się i suadai kładę go i zachwike zasypia,nie wiem czemu tak ma, czy to zabki czy co innego.

U mnie w nocy ten sam problem, w dzień śpi pięknie. Synek zasypia 21-22. Przesuwanie na wcześniejszą porę nie udało się Nam. Może raz zasnął o tej porze… Tragedia. Wiecznie chodzę niewyspana…Najgorsze, że Mój to straszny wierciuch, łóżeczko jest dla Niego ogromnym ograniczeniem. Sporo uderza o szczebelki. Tylko się przebudzi, od razu siada i pomimo, że ma zamknięte oczy,płaczek. Nie ma tak, że poleży i zaśnie. Od razu na brzuch, albo wstaje, siada i wszystko bez użycia wzroku. Jest niesamowicie śpiący, ale to nie pomaga. Jest jeszcze gorzej. Boję się, że to będzie się przeciągać, a od października wracam na studia… Nie dam rady tak codziennie.

Witam,
Proszę spróbować położyć ją spać koło 19tej, wtedy kiedy widzicie, że jest już zmęczona. Wydaje mi się, że może być tak jak już zauważyły z Twoich wypowiedzi inne mamy, że może nie potrzebnie ją przetrzymujecie, a kiedy ona przekroczy czas w którym jest senna to się rozbudza. My, dorośli też tak mamy. A jaki jest powód tego, że chcecie przetrzymać ją jeszcze i położyć o 20-21? Jeśli spróbujesz to wróć do nas na forum i napisz czy jest jakaś zmiana. Napisz nam też o której córeczka się budzi. Może obawiasz się, że jeśli położysz ją wcześniej spać to wcześniej wstanie - to nie jest regułom i wcale tak nie musi być.

pozdrawiam,
Marta Cholewińska-Dacka

witajcie dziewczyny mialam ten sam problem z synkiem tez byl problem ze spaniem a teraz sam zasypia bez bujania 2 godz przed spaniem staram sie aby byl wyciszony nie ogladal telewizji nie robic przy nim zadnych glosnych halasow bo wiadomo ze dziecko duzo odreagowuje w czasie snu to co sie dzieje w okol jego w ciagu dnia teraz klade go do lozeczka i tylko do niego podchodze aby mu smoczka wlozyc gdy mu wypadnie to trwa okolo 10 min gdy zasnie no i obowiazowe jest wlaczenie radia bo uwielbia spac przy muzyce

Ja od początku miałam nocnego marka. Syn nie chciał spać wcześniej niż 22:00 pomimo wyciszania i wszystkim możliwych zabiegów z naszej strony, ale nagrodą jest że rano śpi cudownie, bo czasem nawet do 9:00. I też miałam wieczory, ze był bardzo senny już koło 19-20:00 i strasznie się bałam, że rano da nam popalić, ale pora pójścia spać wcale nie determinowała wcześniejszego wstawania.

Ale chciałam go nauczyć, że czas na sen to czas na sen i tak się złożyło, że dostaliśmy w prezencie taka zabawkę z pozytywką kołysanką i zasypianie trwa kilka minut, ale mały jak słyszy kołysankę to bardzo mu to pomaga i powoli odpływa. Są jednak wieczory kiedy z niewiadomych przyczyn nie śpi a jest bardzo śpiący i wtedy pomaga tylko cycuś :slight_smile: nawet ponadprogramowo - choć zarzekałam się, że nie będę używać tego jako usypiacza/uspokajacza to zawsze kiedy już tak robię to z jednej strony mam do siebie pretensje, a z drugiej widzę, ze on jeszcze sporo zjada przy tym karmieniu.