nie, na szczeście pierwszy roczek za nami i żadnych zmian
wiadomo że czasem którejś nie było ale zawsze 2 pozstałe były
a żłobek był zamkniety teraz przez 2 tygodnie bo wszystkie na raz braly ten 2 tygodniowy urlop
wiec bez stresu był też powrót ![]()
to u Nas grupa 11 osób 3 Panie na poczatku było ich 6 i 3 Panie wiec luksus… z czego moje leżące w gondoli dziecko miało po prostu swoją Panią na wyłączność… jak to Pani mówiła to taki mój synuś ![]()
No u mnie był zamknięty na początku lipca młody się wtedy pochorował
i miał zapalenie uszka więc to wolne to było leczenie młodego
aaa to takie przymusowe wolne… no niektóre dziaciaczki szybko łapią choroby… ale sama sie zastanawiam od czego to zależy… czy dziecko ma słabszy czy mocniejszy organizm? no nie wiem…
To na pewno ale też dzieci w żłobku wszystkie razem się nie bawią jak się nie styknie z chorym dzieckiem to go infekcja omija.
to mój wyjątkowo miał szczęscie ![]()
Ale że co ? W ogóle nie chorował ?
nie licząc 2 tygogni na bostonke to nie ![]()
No to super że jest taki odporny. Zazdrosze bo jednak fajnie jak dzieci są odporne. U na bostonka jeszcze przed nami ![]()
u nas w całym żłobku była… to tego nie ominął… 3 dni mam wyciete z zyciorysu… wrócilismy do papek ze słoczka dla dzieci +5m mega gładkie, wszystko zimne… nawet mleko… i spanie jak zając… ciagle wybudzał sie i płakał z bólu… obyscie tego nie mieli…
A to go bolała ta wysypka? Szwagierki syn miał i dziecko jakoś tak zniosło ale ich podobno zmasakrowało … boję się tej bostonki ale obawiam się że jest nieunikniona
Ja pamiętam jak starsza przyniosła i mnie i męża złapało. Mąż mógł jeść tylko słoiki dla niemowląt ja nie mogłam chodzić każdy krok to był taki ból. Mam wątpliwość czy parte mnie bardziej bolały niż próba przejścia do toalety. Ja starałam się po schodach wręcz pełzać
O jeny hahha , parte były mega mocne ale serio ja też miałam problem by wstać do toalety
No właśnie słyszałam ze bostonka jest fatalna dla dorosłych. Tak jak RSV
nie wysypki jako tako wielkiej nie miał… kilka dosłownie bąbli… ale tak malutkich ze uznałabys to za jakieś… hm… wyprski bardziej… no ale za to gardło podobno maskra… przestał jeść… odwodnił sie nie mialam na niego sposobu dopiero lekarka prywanie wieczorem przyjechała do domu i mówi… ze bostonka i jego boli każda grudkowata struktura… i tym bardziej ciepła… wiec wszystko zimne… papki dla maluszków… jedł aż sie uszy trzęsły…
Oj biedny maluszek. Ależ go złapało. Dzieci różnie to znoszą czasem lepiej a czasem gorzej … Twój widać wyjątkowo źle ![]()