Co powiedzialabym sobie z czasow ciazy – z perspektywy mamy

U nas teraz codziennie w aplikacji przedszkolnej przypominają o higienie i sprawdzanie dzieci bo w przedszkolu są wszy

1 polubienie

O matko ja to z tych wszystkich chorób najbardziej się boję wszy i owsików.

Nie dziwię się. Pewnie ze mną będzie tak samo. Na chwilę obecną spoko, spoko ale jak nadejdzie ten czas to będzie płacz.
Mój mąż już mi powiedział że w pracy będzie mi się wydawało że słyszę głos i płacz małego :laughing:

No ja do tej pory tak mam.
Spaliśmy u szwagrów i wstałam do bratanka, bo myślałam, że to moje :rofl::rofl::rofl:

My narazie pytamy i poszukujemy wśród znajomych i sąsiadów niań z polecenia żona szyny jak to będzie

A finansowo możecie sobie na to pozwolić?
Niania na pełen etat to też pewnie będzie niemały wydatek.

Nie chcemy na pełny myślałam o 3 dniach (góra 4) na 6h …. A jeden dzień w tygodniu lub dwa moja mama. No będzie to koszt ale teraz jest dofinansowanie aktywna mama i już złożyłam wniosek o to

2 polubienia

Super, że macie taką możliwość:)

przy pierwszym siedziałam rok… może nie żałowałam, ale nie każdy jest stworzony, do wymyślania 5 idealnych posiłków z instagrma, tworzenia przez 12h kreatywnych i rozwijających zabaw, zajęć i prac domowych… ja lubie pracować i byc niezależna (nie tylko finansowo, choc to wiadomo tez)… i teraz przy 2 nie wahałam sie i po 4 miesiacach oddałam do żłobka… czy miałam obawy… oczywiscie… ale jak widze z jakim uśmiechem mały idzie na ręce do cioci w żłobku to wszystkie obawy znikają :slight_smile: wystarczą odpowiednie osoby :slight_smile: mam zaufanie i widze jak jako najmłodszy w żłobku dogania szybko grupę :slight_smile:

1 polubienie

Podziwiam, ja też lubię pracę, lubię być niezależna i się rozwijać. Lubie wyzwania ale jakoś nie odważyłabym się dać do żłobka takiego malucha który musi być często karmiony i tylko leży i jest zdany na laskę i nie łaskę obcych ludzi. Dlatego daje dopiero teraz jak skończył roczek. Wprawdzie dalej nie moi i mi nie powie jak coś się będzie działo ale już jest bardziej samodzielny. Już chodzi. Są też różne te żłobki. Są i fajne gdzie ciocię są troskliwe ale są też takie gdzie te dzieci leżą i płaczą i nikt się nimi nie przejmuje. Wiadom też że jak jest liczna grupa to nie dostaną tyle ciepła. Ja też uważam osobiście że dziecko i tak całe życie będzie w różnych instytucjach typu żłobek, przedszkole, zerówka, szkoła, liceum, studia …… że chciałam żeby ten pierwszy rok miał chodź taki domowy z mamą …. Może nie będzie tego pamiętać ale to ciepło, zabawy, przytulasy i spokój na
pewno zaowocuje.
Zdaję sobie też sprawę że nie każdy może sobie pozwolić a siedzenie z dzieckiem w domu przez cały rok

To ja powiem ci tylko że przy kolejnym dziecku jest łatwiej zwłaszcza jeżeli miałaś pierwsze placówkowe. Ja miałam taką sytuację że na porodówce jak rodziłam starszą to spotkałam pewną kobitkę, super dziewczyna i tyle mi pomogła więcej od położnych. Jak starszą zapisywałam do żłobka miałam tyle wątpliwości itp. A ona właśnie tego swojego syna najmłodszego posłała do żłobka jak skończył pół roku i sobie bardzo chwaliła. Wiesz nie od razu na 8 godzin ale na 2-4

No to ja też tak właśnie myślałam aby dać na 2-3 latka . I coś swojego zacząć robić . Ale jak wyjdzie to się okaze jeszcze ani za dużo o tym nie myślę

A to przed ciążą nie pracowałaś?

A myślałaś , co byś chciała swojego robić.?

Handel . Jakaś sprzedaż internetowa ciuchy lub zabawki , ale to jeszcze trochę

No to dobry interes:)