No to widocznie wyjątkowo dobrze się odżywiałyście w ciąży że udało się wam utrzymać odpowiedni poziom. Ja jadłam jak zawsze i stale miałam niedobór od II trymestru.
Ja też miałam niedobór żelaza i musiałam je suplementować- pisałam wyżej ![]()
Akurat niedobór żelaza w ciąży jest dość częstym zjawiskiem.
Oj tak to bardzo często się słyszy
Można tylko pozazdrościć tak dobrych wyników ![]()
Tzn to żelazo mi spada z wizyty na wizytę, ale nadal jest w granicach normy, więc gin mi nie zalecała żebym coś brała dodatkowego, także raczej obejdzie się już bez dodatkowej suplementacji ![]()
Miałam dokładnie tak samo, że odrobinę się zmniejszało ale nie na tyle żeby dodatkowo konieczne było branie żelaza
więc się uchowałam i obyło się bez ![]()
Za to musiałam brać po porodzie, ale to już w związku z przygodami, które miałam po, także nie było to związane z tym że naturalnie się obniżyło, bo wtedy nie brałam czy coś, nie miało to związku ![]()
Taką podpowiedź na przyszłość, że można kogoś oznaczyć poprzez @ i wtedy można np. zedytować komentarz, żeby nie dodawać komentarzy jeden pod drugim i nie robić spamu ![]()
@Kiniawes , @SzczesliwaMami ja miałam tak, że hemoglobina powolutku mi spadała i w końcu spadła poniżej normy. Jeszcze bym się w zasadzie może uchowała bez żelaza, ale ferrytynę miałam 10, więc przy praktycznie żadnych zapasach żelaza no to już trzeba je suplementować…
Tak wiem o tym, czasem się zapomina
Ale dziękuję za upomnienie , dzięki temu będę pamiętać
ja w poniedziałek będę robiła wyniki więc jestem ciekawa jak to u mnie będzie
Każdemu się zdarza ![]()
Daj znać jak wyniki ![]()
Hah, to racja . Teraz na szczęście jest już mi lepiej, siemię lniane robi cuda ![]()
O proszę, nie wiedziałam, że może pomóc
a czasami takie naturalne metody się sprawdzają
Oczywiście , na prawdę polecam
i nasiona chia
A mam jeszcze takie pytanie , macie jakieś pomysły , żeby pić więcej wody? Bo strasznie opornie mi to idzie
A szukałaś może czy są jakieś aplikacje motywujące?
Może da się coś takiego ustawić żeby ci jakiś czas pikało Ci i dawało znać że jakaś tam ilość jest znowu do wypicia ![]()
Ooo , o tym nie pomyślałam, ciekawe czy ktoś z forum ma jakąś sprawdzoną taką aplikację, ja jutro sobie poszukam
Są też takie duże bidony z miarką o której i ile trzeba wypić. Kupiłam mężowi do pracy na biurko.
Taka większa muszę sobie kupić, widziałam gdzieś kiedyś napisy po polsku to może to będzie lepsze ![]()
białko takie dla sportowców są też veganskie
tofu też dostarcza białko jest veganskie
strączki, płatki owsiane
Ze wzdęciami nie pomogę. Jeśli chodzi o mięso to też mnie odrzucało, lekarz mówił żeby się nie zmuszać. Uzupełniałam warzywami. Badanie zawsze były wzorowe.
W myśl zasady nowy rok nowa ja - za chwilę się pewnie takie bidony motywacyjne pojawią w sklepach czy to jakaś biedra czy Lidl ![]()