Co polecacie na wzdęcia w pierwszym trymestrze? I co jeść, gdy odrzuca mnie od mięsa?

No to widocznie wyjątkowo dobrze się odżywiałyście w ciąży że udało się wam utrzymać odpowiedni poziom. Ja jadłam jak zawsze i stale miałam niedobór od II trymestru.

Ja też miałam niedobór żelaza i musiałam je suplementować- pisałam wyżej :wink:
Akurat niedobór żelaza w ciąży jest dość częstym zjawiskiem.

Oj tak to bardzo często się słyszy

Można tylko pozazdrościć tak dobrych wyników :wink:

Tzn to żelazo mi spada z wizyty na wizytę, ale nadal jest w granicach normy, więc gin mi nie zalecała żebym coś brała dodatkowego, także raczej obejdzie się już bez dodatkowej suplementacji :wink:

1 polubienie

Miałam dokładnie tak samo, że odrobinę się zmniejszało ale nie na tyle żeby dodatkowo konieczne było branie żelaza :wink: więc się uchowałam i obyło się bez :sweat_smile:
Za to musiałam brać po porodzie, ale to już w związku z przygodami, które miałam po, także nie było to związane z tym że naturalnie się obniżyło, bo wtedy nie brałam czy coś, nie miało to związku :wink:

Taką podpowiedź na przyszłość, że można kogoś oznaczyć poprzez @ i wtedy można np. zedytować komentarz, żeby nie dodawać komentarzy jeden pod drugim i nie robić spamu :blush:

@Kiniawes , @SzczesliwaMami ja miałam tak, że hemoglobina powolutku mi spadała i w końcu spadła poniżej normy. Jeszcze bym się w zasadzie może uchowała bez żelaza, ale ferrytynę miałam 10, więc przy praktycznie żadnych zapasach żelaza no to już trzeba je suplementować…

1 polubienie

Tak wiem o tym, czasem się zapomina :slight_smile: Ale dziękuję za upomnienie , dzięki temu będę pamiętać :heart_eyes: ja w poniedziałek będę robiła wyniki więc jestem ciekawa jak to u mnie będzie

1 polubienie

Każdemu się zdarza :grin::kissing_heart: Daj znać jak wyniki :blush:

Hah, to racja . Teraz na szczęście jest już mi lepiej, siemię lniane robi cuda :smiley:

O proszę, nie wiedziałam, że może pomóc :grin: a czasami takie naturalne metody się sprawdzają

Oczywiście , na prawdę polecam :smiley: i nasiona chia

A mam jeszcze takie pytanie , macie jakieś pomysły , żeby pić więcej wody? Bo strasznie opornie mi to idzie

A szukałaś może czy są jakieś aplikacje motywujące? :wink: Może da się coś takiego ustawić żeby ci jakiś czas pikało Ci i dawało znać że jakaś tam ilość jest znowu do wypicia :smiley:

Ooo , o tym nie pomyślałam, ciekawe czy ktoś z forum ma jakąś sprawdzoną taką aplikację, ja jutro sobie poszukam

1 polubienie

Są też takie duże bidony z miarką o której i ile trzeba wypić. Kupiłam mężowi do pracy na biurko.

Taka większa muszę sobie kupić, widziałam gdzieś kiedyś napisy po polsku to może to będzie lepsze :smiley:

białko takie dla sportowców są też veganskie
tofu też dostarcza białko jest veganskie
strączki, płatki owsiane

Ze wzdęciami nie pomogę. Jeśli chodzi o mięso to też mnie odrzucało, lekarz mówił żeby się nie zmuszać. Uzupełniałam warzywami. Badanie zawsze były wzorowe.

W myśl zasady nowy rok nowa ja - za chwilę się pewnie takie bidony motywacyjne pojawią w sklepach czy to jakaś biedra czy Lidl :grinning: