Co polecacie na wzdęcia w pierwszym trymestrze? I co jeść, gdy odrzuca mnie od mięsa?

Jestem w pierwszym trymestrze i od kilku dni zmagam się z mocnymi wzdęciami, praktycznie nic nie mogę normalnie zjeść, bo czuję się od razu pełna. Do tego kompletnie odrzuca mnie od mięsa, nawet na nie patrzeć nie mogę.

W pierwszej ciąży w ogóle nie miałam takich problemów, dlatego teraz trochę mnie to zaskoczyło.

Macie jakieś sprawdzone sposoby na wzdęcia w ciąży, które są bezpieczne?

Albo pomysły, co jeść, żeby mimo braku mięsa dostarczyć sobie białka i składników odżywczych?

1 polubienie

Espumisan mozna brac w ciazy bo simetikon nie wchlania sie do organizmu. Ja staralam sie duzo spacerowac, wtedy zdecydowanie bylam mniej wzdeta.
Zalecaja nie pic gazowanych napojow, jesc wolno i lekkostrawnie ale ja smazone tez jadlam.
Przez pierwszy trymestr tez mnie odrzucilo od miesa a w szczegolnosci od mielonego. Pozniej przeszlo. Nie zamienialam nic w diecie - bialko dostarczalam przez nabial.

1 polubienie

Białko - jogurty, jajka, skyr , kefir, twarożki :slight_smile: możesz też błonnik - ale to warto skonsultować z lekarzem :wink: picie dużej ilości wody :wink: a i możesz spróbować na noc namoczyć śliwki w ciepłej wodzie i rano napić się takiego naparu :wink:

1 polubienie

Ja akurat nie lubię sliwek, zawsze jadłam cukierki i widziałam że jest śliwka to wypluwałam :see_no_evil::see_no_evil:

1 polubienie

To w 9 tygodniu można też normalnie ?

1 polubienie

Ale co mozna tez normalnie ?

1 polubienie

Możesz brać Espumisan.
Ja też tak miałam, że na początku ciąży strasznie mnie odrzucało od mięsa- smak, zapach. Po prostu nie mogłam go jeść. Więc skończyło się na tym, że miałam anemię i musiałam suplementować żelazo. I o dziwo, kiedy zaczęłam je suplementować zaczęłam lepiej tolerować mięso.

1 polubienie

Mnie odrzucało od mięsa i suszonych pomidorów :nauseated_face:

Jadłam tofu ( pamiętam jak codziennie kupowałam tę sweet chilli z biedronki ) ciecierzyce i dużo warzyw

Mnie w ciąży też odrzuciło od mięsa. Białko można czerpać również z ryb, jaj, jogurtów, a nawet i orzechach :slight_smile: wiadomo, ze w mięsie też jest zawarte żelazo więc żeby dostarczyć go organizmowi dobrze by było też zwiększyć ilość na przykład buraków, szpinaku, pełnoziarnistego pieczywa itp :slight_smile:

Espumisan mi pomagał, ten zwykły 3x 2 tabletki ale ja brałam dzień, max 2 dni

Ostrowo to ja akurat nigdy nie lubiłam a tofu to spróbuję pierwszy raz

Dziękuję dziewczyny za porady. Mam nadzieję, że do 24 grudnia mi to jakoś minie i będę mogła coś zjeść ż wigilijnego stoku :see_no_evil:

1 polubienie

Ja też nie mogłam jeść w ogóle np wędlin na początku ciąży, zamiast tego jadłam wszelki nabiał, sery, jogurty, twarożki, żółty ser, jajka do tego jeśli na kanapki to sałata, najlepiej w towarzystwie papryki żeby chociaż odrobinę żelaza w tej diecie zawrzeć z naturalnych źródeł, a witamina C zawarta w papryce pomaga lepiej wchłonąć się żelazu :blush: ale mięso takie przyrządzone na obiad już w miarę mi wchodziło natomiast jeśli nawet takiego nie możesz to może postaraj się zastąpić rybami :blush:
Dzięki temu mimo wszystko też obyło się bez anemii i całą ciążę nie suplementowałam dodatkowo żelaza, bo wyniki były zadowalające :blush:

Suszone sliwki, duzo ruchu i pij wode. Mozesz tez dodawac troszke siemienia lnianego np.do koktajlu czy kefiru.
Jedz duzo nabialu jajka, omlety etc

Ja zdecydowanie poszłam w sałatki z warzywami - na bazie sałaty, ryżu i warzyw, przede wszystkim marchewki. Nie jadłam też mięsa ale miałam duże zapotrzebowanie na nabiał więc wszelkiego rodzaju jogurty i twarożki z owocami i orzechami :drooling_face:
I podstawa to duuużo wody i jeśli tylko masz na to siłę to spaceruj :slightly_smiling_face:

Żelazo się suplementuje w ciąży nawet jak się mięso je bo dziecko żelaza dużo pobiera by je nagromadzić i by starczyło na pierwsze 6 miesięcy (do czasu rozszerzenia diety)

Ja ogólnie nie miałam dużo zachcianek w ciąży ani wstrętu do konkretnej grupy jedzeniowej ale wyjątków jak nigdy miałam większą ochotę właśnie na nabiały (sery, jogurty) czy jajka.

Nie lubię śliwek , zawsze mnie obrzydzały :face_with_peeking_eye: za tydzień idę do ginekologa to ciekawe co mi powie

Nieprawda. Nie każda kobieta musi brać żelazo w ciąży. Jeśli nie ma wskazań, jak np. jawna niedokrwistość albo niedokrwistość utajona to nie bierze się tego leku. Pamiętaj, że żelazo to lek, który jak każdy inny ma swoje działania niepożądane i np. dobrze jest jeśli w I trymestrze kobieta nie musi go brać.

No chyba, że mówisz o tym żelazie, które jest często zawarte w łączonych tabletkach, zawierających kwas foliowy, kwasy omega, kod itd… ale tam jest go tyle co kot napłakał i taka ilość wystarczy tylko kobiecie, która ma swoje spore zapasy.

2 polubienia

Ja nie suplementuje żelaza, w tabletach dla kobiet w ciąży które biorę też go nie ma, nie miałam zalecenia od swojej gin - ale pytałam ją o to :grinning: wyniki mam dobre :grinning: jak nie ma potrzeby to nie trzeba go brać :grinning:

2 polubienia