Co do soków to się zgodzę. Jak się raz posmakuje swoich to już te ze sklepowej półki nigdy im nie dorównają. Można tworzyć własne kompozycje smakowe. Trzeba tylko kupić dobrą wyciskarkę, a potem można korzystać z takich pyszności niemal codziennie ![]()
Oj aż mi się zachciało soku pomaranczowego. Albo takie smoothie ze świeżym szpinakiem jablkiem i bananem. Mniam. A za mną dzisiaj cały dzień chodziła cola. I końcu wypiłam. Kupilam sobie wiec puszkę 0.33L. I wypiłam połowę. Myślę ze czasami można ulec takim zachcianka.wiem ze to nie zdrowe. Ale po takiej ilości nic się chyba nie stanie.
Ja w czasie ciazy pilam wszystko prucz alkoholu , jeslo cos gazowanego to jedynie sporadycznie, ale na pierwszym miejscu duzo wody mineralnej
Wyciskane są super ale niestety trzeba mieć dużo pieniążków. Wychodzą drożej niż zwykłe i to ich jedyny minus
Też mi się marzy wyciskarka wolnoobrotowa ale porządna kosztuje sporo a i też u mnie sklep jeden, świeżych owoców brak więc pewnie też tak często bym nie korzystala. A swoje soki macie rację że są pyszne a i takie smoothie też super byle nie szpinak w moim wypadku.
Wyciskarka wolnoobrotowa jest przereklamowana. Najpierw był boom, teraz średnio używana - nawet w ciąży. Stoi i pewnie czeka na lepszy czas. Za dużo mycia i w ogóle. Wolę zwykłą sokowirowkę z Philips ![]()
Na co dzień piję wodę mineralną., w ciągu dnia dwie kawy z łyżeczki z mlekiem i coca colę jeśli jest mi niedobrze ![]()
Ola nie lubisz szpinaku? Dla mnie smoothie bez szpinakunalbo seleru naciowego nie istnieje:-)
Agniejeska nie lubię. Chociaż może jako bym nie wiedziała że jest w takim smoothie to może bym wypiła jak by smaku nie było czuć mocno. Ale jak szpinak w jakimś daniu innym to już nie tykam.
A taki baby do salatki tez ci nie smakuje? Bo mam znajoma ktora nie tyka takiej papki ale jak ostatnio zrobilam wlasnie salatke z mlodym.szpinakiem to zjadla.
A co to smoothie ze szpinakiem.ja tam go za bardyo z nim nie czuje.
No to może bym się skusila jak nie czuć. A tego baby też nie jadłam bo w sumie jak już widzę że to szpinak no to już jestem na nie.
Ja uwielbiam szpinak
z tym ze trzeba mieć do niego rękę gdyz w daniach trzeba umieć go doprawić - zawszecprzesmazyc na maselku dużo czosnku i w to szpinak A potem sól i pieprz można sera riccota lub trochę śmietany - no zależy do czego. A koktajle ze szpinakiem też super jeśli się co odpowiednio łączy z czymś innym ;)))
Pij dużo wody , smoothie , soki owocowe i warzywne , herbaty owocowe a jeśli masz mdłości do dodawaj do nich plasterek cytryny , herbate mrożona , kawe mozesz pic np inke , mleko i mleczne produkty
, bawarke (podobno cycki od niej rosną ) . Ale od czasu do czasu spokojnie mozesz napić się po prostu tego na co nasz ochote , nie dajmy sie zwariowac ![]()
Soki z żurawiny są dobre na oczyszczanie pęcherza , soki z burakow na anemie wiec raz na jakis czas można sie skusic nawet jak sie nie przepada ![]()
Szpinak uwielbiam, ale prawdą jest, że musi być dobrze zrobiony. Ja podsmażam czosnek na maśle dodaję szpinak i chwilkę smażę. Potem doprawiam sól, pieprz i takie warzywka suszone jak wegeta no i feta, albo śmietanka, albo jajko. pyszne ;] Do tego mięsko mielone i makaron
pyszne ;]
Szpinak też można dodać do koktailu i ja także nic nie czuję ;] Baby szpinak z sosem winegret i innymi sałatami jest pyszny. ![]()
Potwierdzam, szpinak w smoothie jest praktycznie nie wyczuwalny, a taki koktajl to bomba witaminowa.
Ja w pierwszejciąży piłam inaczej piłam bardzo dużo wody, soki, coli w ogóle może ze 3 szklanki przez okres całej ciąży,wiadomo soki, kawę tylko na poczatku cappuccino z ekspresu bo później mnie odrzuciło, herbatę jak zawsze do śniadania i czasamiw zimie w ciągu dnia, wymiennie czarną z owocowymi i zaparzanymi napojami np z imbiru dla wspomagania odporności.
W tej ciąży nie ukrywam że pepsi wypiłam sporo wiecej zwłaszcza na początku , gdy pomagała mi zwlaczyć mdłości, gdy była dobrze schłodzona to ćwierć szklanki stawiała mnie do pionu i czułam mniejsze mulenie. Wiem, że jest niezdrowa itd ale wody w ogóle pić nie mogłam bo pogłębiała mi wręcz mdłości, w pewnym momencie nawet w morfologii zaczeła się czepiać mnie moja lekarka prowadząca, żeby pić więcej, bo wyniki jadą w dół, niestety musiałam się zmuszać ale łatwe to nie były i ledwo ledwo udawało mi się osiągnąć minimum. Dlatego też nie można porównać jednej ciązy do drugiej albo czyjejś, jesli ktoś czuł się super całą ciążę i nie wie c o to całodzienne i całonocne mulenie az do zwraiowania to nie zrozumie i pewnie ma mnie za wyrodną bo piłam tą nieszczęsną pepsi
Cóż trudno, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że próbowałam wszystkiego co naturalne i na mdłości zalecane. Imbir, nie łączenie napojów ze stałym jedzeniem, bez gorącego, zawsze coś miałam na szafce nocnej by złapac przed wstaniem z łóżka no i wiele wiele innych, niestety nic…
Obecnie tez odrzuciło mnie od kawy jakoś już na samym poczatku , ale za to blisko połowy ciąży już znowu się z nią polubiłam.
Nie zamieniam na żadne zbozówki i mama cofee bo uważam, że jesli nie ma przeciwsskazań i ciśnienie mamy w normie albo tak jak ja wręcz niskie, to wedle każdego nromalnego lekarza nic nie stoi na przeszkodzie by wypić te dwie filiżanki kawy dziennie , nawet o zgrozo z ekspresu. No i ja wolę te z ekspresu, mielone zaraz przed spozyciem (nie mówie tu o ekspresach kapsułkowych, bo to calkowicie inna bajka) niż jakieś śmieciowe rozpuszczalne , czy nawet sypane. Nie mówię tu o sytuacjach problematycznych, nadciśnieniu czy innych bo wtedy wiadoma sprawa, ale jak to mówi moja lekarka nie dajmy się zwariować, jeśli chcemy wypic tą szklankę Coli to na prawdę świat się nie zawali . Gdy mdłości już minęło mogłam powrócić do nawyków i zdrowszej wersji samej siebie, jak podczas 1 ciąży czyli dużo wody niegazowanej, soki z wyciskarki, herbatki owocowe itd ![]()
Jesli chodzi o soki to jest fakt, smakując takiego swojego, świezo wyciśniętego żaden kupny mu nie dorówna i cięzko wtedy pić kupne
U nas wyciskarka wolnoobrotowa przereklamowana nie jest i uzywamy jej kilka razy w tygodniu, w sezonie na pomarancze albo w lecie każdego dnia. Mycie może nie jest super poste ale jesli mam już myć to wolę umyć kilka części wolnoobrotówki ręcznie , resztę wrzucić do zmywarki niż myć sokowirówkę, z której jednak soki mają mneijszą zawartość choćby enzymów i witamin przez przegrzewanie podczas szybkich obrotów i jesli już mam to grzechem byłoby ja odstawić na półkę, zwłaszcza że kosztowała niemało
więc aby się zwrócic musi jeszcze popracować ;))
Ja uwielbiam smoothie, soki przecierowe i te bardziej klarowne w zależności z czego wyciskamy. No i wyciskarki są super, bo można dodać zboża, zrobić sobie swoje mleka kokosowe czy owsiane , pochłania liście i w zasadzie wszystko , nawet to z czym sokowirówki sobie nie dadzą rady.
Ja szpinak uwielbiam i do obiadu i do makaronowych sosów (jesli lubicie łososia to polecam mega prosty i szybki sos do tagiatelle : Podsmażamy szpinak baby, pokrojonego w kostkę łosoia wędzonego, dodajemy śmietankę 30% doprawiamy czosnkiem pieprzem i solą wg uznania. Robi się kilka minut a smak przepyszny) no i do wyciskania. Zwykły szpinak jako dodatek do obiadu robię identycznie jak Zamarancza ![]()
Zwykle u nas szpinak szedł w parze z awokado kiwi i jabłkiem. Polecam dziewczyny własnie też dodawać awokado. Nie ma zbyt wyrazistego smaku, dla nieprzekonanych fajne połaczenie to banan i awokado w niedużej ilości plus ewentualnie inny owoc by rozrzedzić gęstością. Jest ono tłuste, zawiera sporo zdrowych tłuszczów dzieki czemu ułatwia wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczac z innych owoców, czyli A D E i K , ma mało cukrów prostych więc dla żyjących fit w sam raz
no i inne dobroczynne właściwości jak np działanie antyoksydacyjne jak w wiekszość mocno zielonych warzyw i owoców
agn_kaw właśnie ostatnio pisałam o szpinaku łososiem w wątku świątecznym na pogaduchach. Też uwielbiam ![]()
Ja wczoraj wypiłam szklankę coli, bo naszła mnie taka chętka, ale w czasie całej ciąży, to może by się ze 2 l ubierały łącznie, staram się unikać. Zwłaszcza, że jem słodkiego sporo, jutro mam wyniki z krzywej cukrowej i aż się boję
a dzisiaj mam ochotę na sok marchwiowy i na pewno sobie wycisnę.
Przed ciążą uwielbiałam kawę, potrafiłam wypić 3-4 filiżanki dziennie. Na początku ciąży sam zapach kawy mnie odtrącał. Teraz w 3 trymestrze czasem mam ochotę na kawę. Spokojnie 1 filiżankę można wypić. Wszystko z umiarem (poza alkoholem), sporadycznie można napić się coli. Jak herbata to czarna, nie za mocna. Podobno nie zaleca się pić herbatę zieloną. Chętnie sięgam po soki, wodę lekko zmineralizowaną- nie potrafię zaspokoić pragnienie wodą niegazowaną czy źródlaną, miętę gdy dokucza mi zgaga.
Agata s to.daj znać jak po wynikach krzywej.
Ja ostatnio tez wypiłam trochę coli.
Ostatnio na wieczór zachciało mi się soku z grejfruta. Wiec sobie go wycisnelam ( wiem ze nie powinno się na noc pic soków bo maja dużo cukru ale stwierdzilam ze mam ochotę wiec czemu nie). I to był chyba najgorszy pomysl w tej ciąży. Dostalam takiej zgagi jak nigdy jeszcze nie miałam. Migdały mleko mieta … Nic nie pomagalo. Dodatkowo cały kwas cofal mi się jak tylko się kladlam do łóżka. Zjadłam nawet kromki suchego chleba i po niej renni mimo ze nie jestem za lekami w ciąży. I tez nie dal rady. Miałam dojść. Przeszło dopiero kolo 5 rano. Także nigdy więcej soku z cytrusów na noc.
Ja w czasie ciąży piłam herbate czarna, herbate owocową, od czasu do czasu kawe słabą z mlekiem. Piłam soki z prawdziwych owoców wyciskanych, które miały dużo witamin i jeszcze piłam dużo wody.
Każdy lekarz zaleca dużo płynów podczas ciąży. W ten sposób oczyszczamy organizm i przede wszczystkim drogi moczowe, dzięki czemu rzedziej dochodzi do zakażenia. Ja mam zasadę wypijania codziennie 2 litrów wody z witaminą c i trzymam się tego dzbanka od 4 miesiąca. Dodatkowo wypijam jakis sok, kawe bez kofeiny i czasem pepsi bo tylko to mi pomaga uniknąć zgagi. Często piję na siłę szczególnie teraz jak jest chłodniej.