Tak to prawda , ale taki noworodek te ciuszki ma czyste i nieraz mozna jednak zalozyc drugi raz ![]()
Dokładnie;) bardziej miałam na myśli że jak mocno uleje bo mój synek tak mocno ulewal że miał całe mokre i jednak te zapach specyficzny z mleka więc przebrać musiałam , ale takie ciuszki wystarczy dać na krótkie pranie i są jak nowe ![]()
Zarowno pierwszego jak i drugiego syna kąpalam co 2 dzien.
Pierwsza kapiel byla jakos w 4/5 dobie.
Generalnie to wiekszosc i tak robie mokrymi chusteczkami, a faktycznie kapiel zmywa cala nasza bariere ochronna.
Ja kąpałam w 6 sobie, bo 5 spędziliśmy w szpitalu. I kąpałam codziennie. Córka to uwielbiała i Nidy nie było problemu ze skórą.
Co do ubrań to czasami musiałam przebierać w ciągu dnia, bo a to się udało, a to kupa wyleciała czy siku więc raczej ubranko na dwa dni nie wystarczylo…
my kąpiemy się średnio co 2-3 dni, ale teraz jak są problemy brzuszkowe to codziennie, bo to bardzo małemu pomaga.
Też słyszałam o tych wytycznych i pierwszy raz wykąpałam córkę po tygodniu. Z druga też tak planujemy
natomiast później już kąpiele były i są codziennie, bo córka lubi taki rytuał przed spaniem, zawsze to trochę się jeszcze pobawi w wodzie ![]()
Too tak to wiadomo ,to juz trzeba odrazu przebrac ![]()
hehe jak sa też czyste to ja body przeważnie mam brudne i zawsze piorr ale jak spodenki są czyste to czasem założę na drugi dzień ale zazwyczaj zawsze wszystkie ubrania daje do prania, mąż twierdzi że jedna plamka na ubraniach ja daję do prania , a ja mówię do męża że nie chodzi tu nawet o plamę tylko ogólnie że dziecko w tym chodzi i musi po noszeniu odświeżyć q mąż twierdzi że przesadzam bo też od orabja ubrania się niszcza, no ale ja tak mam , że zawsze muszę wszystko miec czyste i często sprzątam z piore idt , mąż mówi że przesadzam;) nawet wracają po CC do domu w ten dzień co wyszłam myślami podłogi, jak to mąż powiedział położenej to położna tak mi nagadała że to ciężka operacja że mogło mi się coś stać itd…wiec odpuściłam…bo zdrowie jednak ważniejsze.
Ja też piorę wszystkie ciuszki dzieci. Caly zestaw ubrań idzie wieczorem do kosza na pranie. Ja po prostu wiem, że wszysto jest brudne. Plus jeszcze bakterie zebrane ze szkolnych ławek.
Wiem, że kiedyś tak nie robiono. Ale moja mama prała długo ręcznie wiec to pewnie przyzwyczajenie było.
Tak, kiedyś też patrzyło się właśnie na to, że jednak nie było automatów, a jak były, to w niewielu domach, więc to pranie zajmowało i tak sporo czasu.ja teraz tym bardziej jak córka raczkuje wrzucam wszystko do prania, nie patrzę, czy jest od czegoś poplamione
Zalecają niby ale ja kazałam w szpitalu po 3 dniach wykąpać bo dla mnie to dziecko było po prostu brudne. Kąpałam codziennie bo mały z mają więc później gorąco i albo się mlekiem ulalo albo kupa po pachy no jak nie umyć. Wiadomo że tam jakoś strasznie płynem do kąpieli i później balsamami nie nacieralam ale kąpałam. W zimie co drugi dzień ale tyłek, rączki, buzia codziennie. Małemu ubrania piorę po jednym dniu albo nawet czasem 2 komplety mam bo albo serek spadnie albo się zupą obleje. Ale swoich ubrań nie piorę po kilku godzinach. Koszulki to tak ale spodnie noszę czasem 2-3 dni
To prawda kiedys to sie tez patrzalo na to ze trzeba bylo wiecej czasu poswiecic praniu a teraz wystarczy wrzucic do pralki ![]()
Byłam w weekend na dniach otwartych szpitala w którym będę rodzic i jeszcze w tygodniu miałam organizowane przez nich szkole rodzenia, to tam nie kąpią noworodków, chyba,że ktoś poprosi. Zalecają żeby taka pierwszą kąpiel wykonac po tygodniu i kąpać co 2-3 dni,chyba,że wyniknie taka potrzeba. Czyli nic się w tej kwestii nie zmieniło od 3 lat, gdy rodziłam ostatnio. Pierwsza córkę rodziłam w czerwcu i na upałach, to było inaczej, kąpałam częściej, ale druga ma być z grudnia, to pewnie będę kąpać co te 3 dni.