Ciąża czy jednak nie....?

warto skonsultowć z lekarzem tak czy siak, jakiś powód musi być;)

Mi po pewnym czasie też się tak testy rozlewały te negatywne i pozytywny też

Mi się tylko raz tak rozlał jak dałam o jedną kroplę za dużo. A tak to były takie klarowne że tak powiem :D

to ja mam jescze test po pierwszej córce wyrazny;) po drugiej maż wyżucił;) nie zdązyłam schować;) 

Ja trzymam na pamiątkę;) 

Też mam zachowane trzy testy 😅 ale myślę że jeden tylko zostawię na pamiątkę 

A ja chyba mam w szafce w łazience jeden wrzucony tylko czyj :D może ten ostatni co tak nie dowierzałam i liczyłam, że kreska jednak zniknie :D haha Ale raczej przy porządkach go wyrzucę, jakoś tak nie przekonuje mnie trzymanie takiego testu gdzie był mocz.

Ja tam gdzieś zostawiłam na pamiątkę, ale jak go ostatnio widziałam, to kreska była, ale ten paseczek się zrobił taki ściemniały już :D 

Dobry kawał można zrobić mężowi przy pomocy takiego testu 1 kwietnia na prima aprilis;)

To ja mam na pamiatke zdjęcia testów ;D ale same testy wywaliłam :)

Kurde zart zarcikiem ale lepiej nie kusic losu ;) bo czasaki z takich zartow moze potem wyjsc real;)

Ja trzymałam na pamiątkę ale ostatnio wyrzuciłam bo kreski zbladły no i jednak ten mocz i bakterie

no ja w sumie etż musze wyżucićma  gdzies zdjęcia;) bo wysyłałam pamietam meżowi ;)

U mnie jeszcze kreski dobrze widoczne ale to dopiero a może i już rok minął jak leżą 

Z jednej strony całkiem fajna pamiątka ale też już zastanawiałam się czy jednak nie wyrzucić już tyle pamiątek ze szpitala mam że te testy nie są aż tak ważne ale zawsze później mam myśl że kurcze a jak będę żałować że się ich pozbyłam �

Ja też jeszcze trzymam test, ogólnie mam problem z tym, że nie umiem wyrzucić pamiątek, mam całe pudło, gdzie trzymam jakieś pierdółki, np bilety do kina z pierwszej randki z meżem, jakieś identyfikatory z wycieczek itd. 

Ann mam podobnie zawsze jest mi żal coś wyrzucić a później się dziwię że miejsca w szafkach nie ma 🙈

hehe pamiatki;) ja mam pudełko po pampersach pierwszej córki i tak wrzucam wszelkie pamiatki jej ;) a jest tego sporo gryzaczek pierwsze smoczki;) druga oczywiscie ma taki sam pakiet tylko swoich;) sukieneczki do chrztu;) inne jakieś pierdołki o których pewnie juznie pamietam;) 

swoje pamiatki też mam wsyztskie kartki które dostawaliśmy z życzeniami czy swiatecznymi czy na slub;) jakieś pierdoły moze mało istotne ale fajnie po latach tak zerknać;) nawet gdzies miałam karte do telefonu;) a tam były nasze smsy moje i meża;) hehe 

Ja nie trzymam takich rzeczy jednej strony żałuję bo właśnie można sobie powspominać i w ogóle a z drugiej strony moja córeczka miałaby to wszystko rozwalone i przewertowane 150razy dziennie no i z czasm by uległo zniszczeniu

Ja też jestem dość sentymentalna i lubię pamiątki :) Zdjęć mam tyle ,że godzinami można oglądać. Prowadziłam książki "moje pierwsze 5 lat" i wpisywałam wszystko :) Mam też wszystkie USG. A tak również mam wszystkie kartki ze ślubu co dostaliśmy z mężem , pamiątki z wycieczek itd. Test wyrzuciłam :) Przy pierwszej ciąży chwilę go trzymałam ,ale potem wylądował w koszu. 

Tez trzymam testy ciążowe , wszystkie usg , wywołuje zdjęcia aby były na pamiątkę . lubię wracać po latach do wspomnień ;) 

z reszta jak człowiek już będzie stary to miło  będzie popatrzeć na to jak minęła młodość i najpiękniejsze lata życia ;)