Ja lubię szybkie przepisy i bez pieczenia ![]()
Super dzięki
akurat zbliżają się okazję to zrobię
Ja robię ! Ale chyba dopiero w niedziele bo aktualnie mam glowe zajeta przyjeciem roczkowym.
Ale juz mam wszystko kupione. Maz jak slyszal ze robie piernik ktory bedzie lezal w lodowce do swiat az parsknal smiechem i powiedział ze jestem wariatka ![]()
To będziesz go jednak robiła ? ![]()
Tak bo dziewczyny pisza ze duzo z twgo wychodzi piernika ale z tego ciasta wychodza tez pyszne pierniczki ![]()
Jeju, ja bym nie miała miejsca w lodówce ![]()
![]()
Ja mam dwudrzwiowa takze mysle ze gdzies upchne
choc i tak zawsze przed siwetami jest problem i wystawiam na zewnatrz albo do garazu ![]()
To zazdroszczę Ci
u mnie ledwo co się mieści ![]()
To byla pierwsza rzecz jaka chcialam w nowym domu, zadne telewizory na pol sciany czy welurowe sofy. Chcialam duza kuchniez dwudrzwiowa lodowke i duzo blatu roboczego ![]()
No ja niestety nie mam takiej dużej kuchni ![]()
Muszę chyba też spróbować bo zawsze za późno się brałam. To już czas by go zrobić?
Niektorzy robili juz na poczatku pazdziernika, inni pisza ze musi stac w lodowce 6 tyg i piecze sie go 4 dni przed swietami.
Ja mysle ze zrobie w przyszlym tygodniu, choc zobaczymy czy mi sie uda
Muszę poczytać o nim i może w tym roku się odważe
To dajcie znać jak wam wyszło a ja może za rok zrobię ![]()
Ja swojemu też powiedziałam, lekko w szoku był ![]()
![]()
już kupiłam przyprawę do piernika i brakuje mi tylko miodu, także chyba skoczę jutro po miód do sąsiada i zacznę już jutro ![]()
Ja bym musiała do rodziców jechać zrobić , jak bym chciała bo nie ma szans by było miejsce ![]()
Tak znajoma też robiła z tego pierniczki. Są takie mięciutkie. Ja nie upcham nigdzie niestety na tak długi czas a nawet jak bym ukochała to czasami mój mąż ma odchyły na sprzątanie lodówki jak jestem jeszcze w pracy więc mógłby się go pozbyć więc za duże ryzyko ![]()
Ooo , ale Ty masz z nim dobrze ![]()
No nie przesadzajmy bo chłop w piórka obrosnie ![]()
![]()
![]()
on rano wstaje robi kupkę, kawkę w kubek termiczny i wychodzi do pracy. A ja wstaję budzę małego ogarniam jego, siebie do tego dwa psy muszą mieć śniadanie i jeden musi wyjść z domu na podwórko zrobić co trzeba bo później zostaje w domu a to nie jest proste bo przez moje chorobowe piesek spał do 8-9 a teraz dosyć że budzę dziecko to jeszcze psa i muszę się go prosić żeby wyszedł się wysiusiać no jaja dosłownie
jak by ktoś to usłyszał rano to chyba by padł ze śmiechu jak ubierając się w pokoju mówię Oskarek wstawaj, trzeba się ubrać bo zaraz babcia przyjedzie i Czaruś ty też się budz bo musisz siusiu zrobić a on patrzy na mnie jednym okiem i odwraca się na drugi bok ![]()
![]()
już mój mały się nauczył jak wstaje jeszcze ledwo widzący na oczy i mówi Cialusiu mama plosi ziebys juś wstał. To na pewno komicznie wygląda a nie mogę go wziąć na ręce i wynieść na zewnątrz bo jesteśmy pod opieką behawiorysty więc muszę się stosować do jej uwag a pani powiedziała że nic na siłę mam nie robić jak nie chce to nie no ale jak a no i jeszcze żeby tego było mało to ten piesek ma niedoczynność tarczycy więc musi wziąć leki na czczo pół godziny przed jedzeniem:face_with_peeking_eye:![]()
![]()
więc wracając do męża jak naczynia umyje albo w lodówce raz na miesiąc posprząta to się mu nic nie stanie
Ja tez juz mam wszystko, ale szal menu roczkowego mnie dopadl wiec najwczesniej w niedziele bede robic. Starszak juz pytal czy dzis nie zrobimy
tez byl w szoku ze tyyyyyle tygodni ma lezec ciasto: mamooo minimum 6 tygodni to juz bedzie snieg prawda ? "